Strona 97 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 9:26 am
autor: Mephisto Kudo
Skinąłem głową kiedy po mnie powtórzył, przecież o nudne rzeczy bym się nie pytał, nie? No a z resztą dla każdego coś innego jest ciekawego a co innego nudnego. No cóż, nie przemyślałem swojego pytania.
Uniosłem jedną brew do góry kiedy ten się odpalił - No dawaj - powiedziałem nim ten zdążył wyjaśnić o co dokładnie mu chodziło. Złapałem się dłonią za podbródek zastanawiając się czy chcę w to grać, w końcu nie mam rzeczy jakiem bym mu nie chciał powiedzieć. Chyba nie mam? Kurka nie wiem...
W końcu wzruszyłem ramionami - Można spróbować - no nie sądzę abym się upił, trzeba tylko odpowiadać na pytania i nic więcej. No cóż, no ja na pewno się nie spiję.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 11:43 am
autor: Helion Kanavar
No i zgodził sie. Tylko teraz będzie rozkmina and pytaniami. Blondyn jest już trochę wstawiony i może byc problem z myśleniem.
-No dobra to hm... -No to powinien zadać jakieś pytanie. Teraz tylko przemyśleć to jakie zadać.
-Na początek coś prostego- Tak usprawiedliwiaj swoje powolne myslenie.
- Po kim jesteś zielony- o tak genialne, proste i no... No proste.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 11:58 am
autor: Mephisto Kudo
Przyglądałem się Helkowi jak ten wszedł w stan skupienia. I miałem takie lekkie wtf po jego pytaniu, uniosłem wyżej jedną brew - Serio pytasz? - nie wiem czy mu to już mówiłem ale sądziłem, że on to wie.
- Jestem metysem nie ma tego po żadnym z rodziców czy pradziadkach - tyle w tym temacie i no taki lekkie zażenowanie partnerem. Jak widać jednym uchem wpada drugim wypada ale ciiii, nie jestem lepszy.
- To teraz moja kolej? - zapytałem się ale jakoś nie czekałem na potwierdzenie - Dlaczego ciągle myślisz, że mam nasz związek w dupie? - tak ja się nie cackałem i pewnie powtórzy mi te same słowa co w domu ale jak to się mówi. Pijany człowiek jest bardziej szczery i otwarty.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 12:08 pm
autor: Helion Kanavar
Mówi do nie do końca trzeźwej osoby ale cóż.
-No serio i no metys metysem no ja to szczerze średnio wiem co to- No może palnął głupotę ale w tym stanie trudniej o skupienie i pilnowanie siebie.
No to przywalił z armaty. Może do tego powtórzyłby co mówił, jakby to pamiętał.
-Jesteś jak ten ogień, ja to bardziej jak to powietrze. Całkiem inne temperamenty i tego- Co on chciał w sumie powiedzieć przez to co zaczął mówić?
- Czuje jakbyś się oddalał na tym no statku na ogniu morza czy coś. A ja nie potrafię sprostać oczekiwaniom. I cię odpycham. Tak to coś takiego, jak góra- No składnie i logicznie.
-No to ja, jakie lubisz lody- Poważne tematy.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 12:24 pm
autor: Mephisto Kudo
Westchnąłem, jak mu to najlepiej i najszybciej opisać - Metys to jest tak jakby wada genetyczna, może zmienić kolor skóry, włosów czy możesz mieć dwa ogony albo rogi - no to mu chyba objaśni to bardziej.
Skrzywiłem się marszczą brwi i jedne co z tej całego wywodu rozumiałem to, to że jestem ogniem a ten wiatrem - Ty ale kumasz, że bez wiatru czytaj tlenu ogień by nie płoną? - chyba ogarnie, nie? A jak nie to nie będę mu tłumaczył, duży już jest.
To było proste - Średnio przepadam za lodami ale jak już to śmietankowe - wolałbym schłodzoną wodę czy sok a lody? Można się bez nich obyć.
- No dobra, jaki jest Twój ulubiony kolor i kwiat - tak przyznałem sobie prawo podwójnego pytania za odpowiedź o metysie.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 12:28 pm
autor: Helion Kanavar
-Bajer- No takie mutacje. ciekawe sprawy, ze sie pojawiają od tak. Pewnie nie do tak i ma to coś wspólnego z czymś innym ale co tam.
-No wiem dlatego nie gaśniesz, nie?- oczywista sprawa. No i śmietankowe, dobra musi to zapamiętać. Nie będzie proste ale spróbuje.
-Żółty i goździki ale te takie wieloletnie bardziej- Dodał dla jasności.
-Czy wrócisz do mnie?- No tak szybkie pytanie jak z pistotelonu.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 12:33 pm
autor: Mephisto Kudo
Skinąłem głową na jego zapytanie o tym, że nie gasnę.
No to teraz ja to będę musiał zapamiętać i najwyżej kiedyś mu kupię te kwiatki w tym kolorze jak są, bo chyba są nie? Nie mam pojęcia o badylach ale dla niego coś tam mogę się dowiedzieć.
Pokręciłem głową - Przecież wciąż jesteśmy razem dzbanie - puknąłem go w ten pusty łeb bo jak widać nie dociera - Chyba, że o czymś nie wiem to mi wyjaśnij - bo może on coś se ubzdurał pod tą kopuła a ja żyję w tej nieświadomości.
- A lody jakie lubisz? - no to też dobrze wiedzieć.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 12:37 pm
autor: Helion Kanavar
-No razem ale jednak osobno- Powinien był lepiej i dokładniej sklejać zapytania. No ale jak tutaj sie tak skupić? Nie jest to prosta sprawa.
-Czekolada- No bo chyba o smak chodziło a nie rodzaj typu patyk czy wafel czy coś?
-A jakie masz fantazje- o no to takie pytanie. Nie sprecyzowane ale detal.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 12:42 pm
autor: Mephisto Kudo
- No to w czym problem? To, że mieszkamy oddzielnie? - zapytałem spokojnie.
Dobra to też muszę sobie jakoś zanotować we łbie aby nie zapomnieć niczego co mi teraz powie.
- Sprecyzuj o jakie fantazje dokładnie Ci chodzi - bo no nie wiem co konkretnie mam powiedzieć, znaczy się nie powiedzieć a odpowiedzieć. No różne rzeczy mi po głowie teraz biegają no. Ciężko tak to ten no ująć bez większej ilości danych.
Re: Sala jadalna
: pn maja 25, 2026 10:26 pm
autor: Helion Kanavar
-No właśnie- No sam do tego doszedł. Chociaż blondyn sie pogodził ogólnie ze wszystkim tylko potrzebuje czasu na to.
-No takie o erotyczne takie pikantne o- No jakoś nie widział aby ten jakieś szczególnie miał ale zapytać może. Może się zdziwi, od co.