Strona 93 z 98

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: sob lut 07, 2026 10:25 pm
autor: Mephisto Kudo
- Tak - skinąłem łbem, jak już miałem się napić to porządnie. Jakoś później doczłapię do domu, nie mam daleko stąd.
Chciałem złożyć zamówienie ale Helek mnie uprzedził, nie przejąłem się jakoś specjalnie zachowaniem kelnerki czy może tutaj się pracownicy inaczej nazywają? Cholera wie, co knajpa to inny obyczaj.
Pogładziłem się łapą po mordzie a dokładniej po brodzie unosząc jedną brew - I tylko dlatego chcesz się iść poobijać? - zastanawiające, zaraz wskazałem na jego papciocha (brzuch) - Na pewno dasz radę to unieść i przy okazji się nie porzygać z wysiłku? - no to mnie bardzo ciekawiło.

Re: Sala jadalna

: sob lut 07, 2026 10:53 pm
autor: Helion Kanavar
No musiał odnieść sie do tego. Zaśmiał sie trochę nerwowo.
-No no co tym, jestem w pełni formy, sam zobaczysz- No tak jak się nie jest pewnym to chociaż trzeba grać, że jest się. Napiął bicka.
-No sam zobacz no- W końcu trochę w robocie dźwiga i takie no.
Westchnął jednak. Wiedział, że moze siłę ma i inne ale zero techniki ale no. Nie powie mu przecież, ze zaproponował mu to aby ten poczuł się lepiej. Całe te wojownicze tam sprawy i obijanie sobie mordy. To jest to co wojownicy lubią.

Re: Sala jadalna

: sob lut 07, 2026 11:00 pm
autor: Mephisto Kudo
Spojrzałem na niego z półotwartymi ślepiami - Ale wiesz, że mówiłem o Twoim brzuchu a nie bicepsach? - nie ma tak łatwo, nie to co trzeba napiął.
- No widzę ale jesteś pewny? Nie mam ochoty używać Cię jak worka treningowego, nazywajmy rzeczy po imieniu - znałem go i wiedziałem, że siłą mi dorównuje ale mnie nie złapie. A to oznaczało, że walka byłaby jednostronna a stanie w miejscu aby ten mnie trafił też nie bardzo mi się podobało. Chociaż może faktycznie wolałbym dać się obić to może mu by jakoś ulżyło po tym wszystkim w domu.
- No dobra jak chcesz to możemy pójść - a dostając trunek nalałem sobie i Helkowi wychylając połowę zawartości. Oj przejarało i to ładnie, chuchnąłem kilka razy ale no, dałem radę.

Re: Sala jadalna

: sob lut 07, 2026 11:11 pm
autor: Helion Kanavar
-No dobra może jestem jakoś w najlepszej formie ale jestem pewny. Jak cię trafić jak nie będę trenować- No wiedział, że ten jest szybki i trudno menda trafić ale no. Po otrzymaniu tego co zamówił i zielony mu nalał, wziął głębszy wdech. Jeśli maja sie bić, to moze dobrze będzie się znieczulić trochę. Nie przepadał za wódką ale jeśli ma dać rade to trzeba. Wypił i skrzywił sie a następnie wystawił jęzor. Nie jest to cud alkoholu ale grzeje.

Re: Sala jadalna

: pt lut 13, 2026 4:50 pm
autor: Mephisto Kudo
No tutaj nie mogłem się z nim kłócić, jak nie będzie trenował z kimkolwiek to nie poprawi sowich rezultatów tak czy inaczej. Zajadałem jedzonko, które chwilę wcześniej przyniosła mi pracownica tego obiektu - No dobra - nie będę się z nim już kłócił. A co treningu to się zobaczy jaki będzie bo jakoś tak średnio to widzę tak czy inaczej ale no.
Odstawiłem pusty talerz składając ładnie sztućce i takie tam jeszcze rzeczy i no. Nie spodziewałem się, że byłem aż taki głodny, no kto by przypuszczał, że największy łasuch na żarcie może wchłonąć tyle jedzenia? No na pewno nie ja.

Re: Sala jadalna

: sob lut 14, 2026 12:31 am
autor: Helion Kanavar
-No to super- Sam czekać nie miał zamiaru kiedy ten zaczął jeść. Alkohol sobie popijał.
-Zadowolony? -Zapytał widząc kiedy ten zjadł. Szybko wchłonął jedzenie, tak był głodny? No dobrze, że jednak zjadł. Szkoda, że blondyn nie nakarmił go, kurde, będzie musiał poprawić się.
-Zdrówko?- Zapytał unosząc lekko swój trunek.

Re: Sala jadalna

: sob lut 14, 2026 12:16 pm
autor: Mephisto Kudo
Zerknąłem na pusty talerz - Nawet mnie sądziłem, że jestem aż tak głodny - tak jakoś mi się głupio zrobiło bo Helka to nawet herbaty nie mogłem przełknąć a tu? Wchłonąłem pełen talerz mięsa jakbym nigdy nic nie jadł.
- Zdrówko - uniosłem szklankę do góry opróżniając ją do końca, no teraz się skrzywiłem po tym jak mi alko przejarało gardło. No mogłem jednak wziąć coś delikatniejszego jak piwo czy inny jakiś trunek ale nieeee musiałem wziąć wódkę. No nic trzeba ją wpić aby się nie zmarnowała.

Re: Sala jadalna

: sob lut 14, 2026 12:55 pm
autor: Helion Kanavar
Blondyn nie przepadał za tak mocnym trunkiem ale on nie da rady? No oczywiście, ze da radę. Zaśmiał sie lekko widząc minę zielonego po łyku. Sam nie miał mężnej ale co tam. Nie ukrywał swojego zdziwienia, ze ten chciał taki typ alkoholu. Jak zwykle to sam taki nijaki stosunek do tego typu rzeczy tak teraz to no zaskoczenie.
-Nie upijesz sie?- zapytał lustrując go spojrzeniem.

Re: Sala jadalna

: sob lut 14, 2026 1:07 pm
autor: Mephisto Kudo
No chciałbym mu odpowiedzieć, że nie ale cholera wie jak to będzie gdy się tak no za szybko pije alko. Co prawda zjadłem i nie piję na pusty żołądek ale jednak no ja rzadko piję a jak już to mało a tu wypiłem już dwie szklanki.
- Nie wiem, chyba będzie dobrze - no nie oszukiwałem się ani partnera bo nie miało to najmniejszego sensu. Fakt, jednak był taki, że nie wiedziałem czy dam radę z pełnym żołądkiem na walkę póki jakoś tego nie przetrawię.

Re: Sala jadalna

: sob lut 14, 2026 1:16 pm
autor: Helion Kanavar
-No to spoko, odprowadzę cię do domu- Swojego czy jego co za różnica, dom to dom nie? Zresztą sam nie wie czy się nie upije. Nie ma mocnej głowy a wódka to nie jest specjał, co pija na co dzień.
-Wiesz na mnie możesz polegać!- A co! Jak nie na nim to na kim niby? Dolał sobie trochę tego paskudnego trunku i wypił ale nie na raz. nie jest tak dobry. w szklance miał jeszcze zawartość.