Strona 92 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: wt sty 06, 2026 11:45 pm
autor: Erin Wyrm
- Zapłacę. Niech interes Ci się kręci. Obiad postawisz, jak mnie na taki zaprosisz. - Nie zamiarzala go naciągać. Wiedziała, że chciał dobrze i to doceniała, ale jeszcze nie raz będzie tu jeść i płacić, a taki prezent mogła przyjąć gdy byłaby to kolacja proszona.
Kwestii talerzy nie komentowała, Syl miał podjąć decyzję, a od Rogatej oczekiwała, że się podporządkuje.
- To nie klatka, to dom. Masz pewne ograniczenia ze względu na problemy z kontrolą i od Ciebie zależy jak długo będą trwały. - Zamierzała coś jeszcze dodać, ale w tej chwili przestało być to istotne, nie zwróciła nawet uwagi na kolejne zaproszenie Syla przez Biankę, choć może ciężko nazwać to zaproszeniem. Mechanicznie skinęła do Syla i ruszyła do wyjścia, teraz będąc skupioną na czymś zupełnie innym, choć nie było widać tego z zewnątrz.
"Tęsknię"
Wciąż starała się z nim kontaktować, nawet przeprowadziła rytuał. Owszem, dzięki niemu kontakt był jakby silniejszy, ale wciąż ledwo wyczuwalny.
//zt
Re: Sala jadalna
: wt sty 06, 2026 11:51 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Nie dyskutował z nią. Skoro chciała zapłacić, to spoko.
-Dobrego wieczoru- Powiedział na pożegnanie. Kiedy znikły, zabrał się za porządki. Musi sam zacząć ogarniać spawy ślubu. Karczma otwarta to po części część spraw będzie z głowy.
zt.
Re: Sala jadalna
: wt sty 06, 2026 11:57 pm
autor: Dariusz Wyrm
-Również ale dajesz sobie dobre radę- Kolejny raz otrzymała odpowiedź-Powoli odzyskuje moce i będę częściej się odzywać- Chciał zapewnić ją, że milczenie nie było spowodowane zignorowaniem kobiety. Odzyskiwanie mocy jest procesem bardzo długotrwałym.
Re: Sala jadalna
: wt lut 03, 2026 6:22 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsuyuki przyszła do pracy, co prawda nieco obawiała się zostawić w domu lisa z sowokotem ale dość szybko zauważyła że zwierzęta się "dogadują" i nawet kwestia dodatkowego posłania nie była potrzebna do przemyślenia. Zresztą co ją zaskoczyło podzieliły się też miską ale tą jednak wolała dodatkową kupić by nie było potem sprzeczek
-Dzień dobry-
Powiedziała. mała na sobie Qipao w końcu okres gdy pewne kultury obchodzą nowy rok dopiero następował mimo że inne już dawno były po nim. W szatni przebrała się w strój "służbowy" i przystąpiła do obsługi klientów. Tu piwo, tam coś do jedzenia, nawet jeden szybki masarz barków się znalazł
Re: Sala jadalna
: sob lut 07, 2026 9:33 pm
autor: Helion Kanavar
Wszedł z partnerem i od razu zaciągał go do jakieś bocznej salki. Nie był go stać na prywatna ale widział taką mniej widoczna. Nie był tutaj wcześniej i nie wiedział jaki moze być stosunek do form w jakiej są.
-Co myślisz?- zapytał spoglądając na salkę- Chciałby s potem zrelaksować sie w łaźni?- Zapytał bo wiedział, ze tutaj coś takiego jest.
Re: Sala jadalna
: sob lut 07, 2026 9:38 pm
autor: Mephisto Kudo
Szedłem z nim pod rękę trochę mało przekonany ale jak już powiedziałem A to teraz muszę powiedzieć B. Nie specjalnie rozglądałem się po wystroju karczmy, pewnie i szkoda ale no cóż. Ja to ja, dość oporny typ.
- Może być - usiadłem na wybranym miejscu przez Helka, nie wiem po co takie ustronne miejsce wybrała ale no. To jego wybór mi to psio ryba gdzie siedzimy - Raczej nie - pewnie to i dobry pomysł na zrelaksowanie się ale no. Nie wiem, może później się jakoś do tego bardziej przekonam.
Re: Sala jadalna
: sob lut 07, 2026 9:52 pm
autor: Helion Kanavar
Chciałby jakoś tego zielonego podnieść a nie bardzo mu to wychodziło. Może powinien zaproponować mu sparing? Hmm... No ale musiałby napić się tak minimum dwa piwa na to.
-Co chcesz do picia?- zapytał się partnera, a moze jakieś jedzenie?- No on sam raczej nie będzie nic jadł ale piwo jakieś by sobie machnął.
-A potem moze jakiś wiesz sparing?- Jednak odważył się zapytać o to teraz.
Re: Sala jadalna
: sob lut 07, 2026 10:00 pm
autor: Mephisto Kudo
Zastanowiłem się nad odpowiedzią - Czystą, najchętniej całą butelkę - a co do jedzenia, to już trudniejsza sprawa. Wziąłem kartę do ręki wybierając typowe dla siebie żarcie czyli dużo mięsa i ziemniaków, bez zieleniny.
Uniosłem uszy do góry - Ty i sparing? - zdziwiłem się i no nie ukrywałem tego. Nie spodziewałem się takiej propozycji z jego strony.
Re: Sala jadalna
: sob lut 07, 2026 10:08 pm
autor: Hatsuyuki
Liosica podeszła do stolika zajętego przez wilkołaki i profesjonalnie zapytała
-Co podać?-
Puściła oczko do znanego samca i uśmiechnęła się wracając do profesjonalnej postawy. Jeśli usłyszała zamówienie to poszła je zrealizować i po chwili wróciła z nim dodając od siebie zagryzkę. W końcu mieli kilka w ofercie, a czasem się nie pomyśli o niej
-W razie potrzeby proszę dać znać
Re: Sala jadalna
: sob lut 07, 2026 10:20 pm
autor: Helion Kanavar
-Czysta i cała butelka?- No zaskoczyło go to bo było dość odważne. No ale jak chce to spoko, tez weźmie. Może nie będzie źle.
No jakoś uszło mu, ze znajoma mu lisica tutaj pracuje. Oj no ale nie myslał o tym zabierając tutaj zielonego.
-Poprosimy dwie butelki czystej i jedzenie jedno- Tam podał jej co chciał zielony do jedzenia i tyle chyba będzie dobrze?
-No tak- Zaśmiał się pod nosem lekko skrepowany- No bo ty jesteś dobry w tym, a dawno sam nie ćwiczyłem i tak pomyślałem, ze fajnie byłoby się zmierzyć- Nie to, ze maił świadomość, ze ten go zleje, nie wcale nie.