Strona 10 z 51
Klub tanca
: ndz sty 23, 2022 1:26 pm
autor: Tkacz Losu
W jednym z budynków, troche na uboczy znajduje się pewien klub. Otwarty jest zwykle popołudniu do późnej nocy. Tutaj można popodziwiać tancerzy pole dance. Wewnątrz są trzy sceny, które można podziwiać z trzech stron. Tancerze mają przestrzeń dla siebie, a i nie pogardzą też jakimś napiwkiem. Przy barze można zakupić drinki, soczki i alkohol. Wszystko w cenie 10 myntów.

,

Re: Klub tanca
: śr gru 14, 2022 2:29 pm
autor: Morten Karsten
Kiedy wyrzucał popsute owoce do kosza rzucił mu się w oczy szczur, który sobie krążył na tyłach budynku. Na całe jednak szczęście ostatecznie gryzoń wybrał sąsiedni śmietnik więc Morten za bardzo nie przejął się tym faktem. Niemniej jeśli sytuacja będzie się powtarzać trzeba by podjąć jakieś kroki bo w końcu szczur w klubie to chyba ostatnia rzecz jaką by chcieli. No ale mniejsza bo skoro stworek zniknął mu z oczu po prostu wrócił do środka zamykając za sobą drzwi.
- Przy śmietniku jakiś szczur się szwenda, trzeba będzie go przyuważyć - odparł cicho, podchodząc do barmana. W końcu głupio by było gdyby usłyszał to, któryś z klientów.
Re: Klub tanca
: śr gru 14, 2022 2:38 pm
autor: Nari Orecev
Miała napić się wody, kiedy jedna z tancerek wcisnęła jej jakąś buteleczkę. Przyjrzała się uważnie zawartości ale na myślenie nie miała już czasy. Otworzyła flakonik i upiła kilka łyków, wytarła usta kładąc przedmiot pod swoimi rzeczami. Pobiegła na scenę.
Któryś już raz muzyka rozbrzmiała w klubie, tancerki zaczęły swój taniec to i Nari się do niego przyłączyła. Czuła, że może tym razem już nie dać rady. Zbyt mocno wszystko ją bolało, że ledwo mogła zapanować nad drżeniem ciała.
Re: Klub tanca
: śr gru 14, 2022 11:21 pm
autor: Los
Barman spojrzał na Ciebie Morten i uniósł brew.
- I co? Mam zostawić bar i iść go upolować? - Nie brzmiał na zadowolonego. Nie powiedział jednak, czy masz się tym zająć. No i on tu też po prostu pracował.
Nari, płyn był słodkawy, ale też trochę cierpki. Z początku nic nie poczułaś, jednak taniec szedł Ci zadziwiająco dobrze. Jakby ból przestał być przeszkodą, a może nawet go nie czułaś? Płynęłaś w takt muzyki, teraz ona Cię interesowała i nic poza tym.
Re: Klub tanca
: śr gru 14, 2022 11:48 pm
autor: Morten Karsten
W założeniu komunikatu jaki wystosował do barmana nie było by ten teraz, w tej chwili się tym zajął. W zasadzie to Morten wcale nie miał na myśli by współpracownik zrobił coś konkretnego, ot po prostu go informował. Toteż tym bardziej odpowiedź jaką usłyszał wydała mu się dziwna a może raczej zaskakująca. Zwłaszcza, że co jak co ale akurat z nim jak dotąd miał dobrą relację. No ale cóż, najwyraźniej praca dawała mu się czasami we znaki chociaż jak już zaznaczono tego dnia wcale dużo jej nie było. Niemniej jednak na takie słowa chłopak nie zamierzał odpowiadać i po prostu kontynuował dalszą część swojej pracy. Jeśli jacyś klienci go oczekiwali, podchodził i ich obsługiwał a jeśli nie to coś tam robił na zapleczu by NIE PRZESZKADZAĆ barmanowi.
Re: Klub tanca
: czw gru 15, 2022 6:03 pm
autor: Nari Orecev
To nie był smak jaki lubiła ale nie będzie narzekać jak ma pomóc, wypiła pół flakonika i ruszyła na parkiet.
Nie czuła się po nim lepiej, wciąż czuła jak jej ciało jest ociężałe i obolałe. Nie mniej jednak za chwilę miało się to zmienić gdy podczas tańca poczuła się zadziwiająco dobrze. Nie opierała się uczuciu, które zawładnęło ciałem dziewczyny. A wręcz była szczęśliwa, że wszystkie dolegliwości ją zostawiły i mogła się rozkoszować tym co lubi.
Re: Klub tanca
: czw gru 15, 2022 10:52 pm
autor: Los
Barman już nic nie powiedział. Najwyraźniej miał dziś zły dzień, a może coś się stało? W każdym razie Morten to, że go zostawiłeś w spokoju, najwyraźniej zadziałało. Do klubu wszedł mężczyzna, otyły i niezbyt przyjemny z twarzy. Usiadł tuż przy scenie i rozwalił się na sofie.
Nari, taniec szedł ci świetnie, chyba nawet najlepiej z dotychczasowych. Czułaś się też doskonale. Świat zdawał się trochę rozmyty, ale to nie mogło ci przeszkodzić. W głowie było ci lekko i wesoło.
Re: Klub tanca
: pt gru 16, 2022 12:29 am
autor: Morten Karsten
Barman po jego odejściu wydawał się uspokoić i dobrze bo gdy przybył kolejny klient było już wiadome, że kontakt ze sobą będą jeszcze mieli. Na razie jednak przyszło mu mieć kontakt z grubasem a przynajmniej kimś takiego pokroju. Bo właśnie takim jegomościem okazał się nowoprzybyły. Morten oczywiście nic do takich nie miał ale ten tak rozwalił się na sofie, że nie sposób było nie zawiesić dłużej na nim wzroku. Niemniej obsłużyć go należało.
- Witam, czego Pan sobie życzy? - normalnie wobec takiego zachowania szczędził by takich uprzejmości ale pamiętając jeszcze reakcję pewnej kobiety o imieniu Erin, wolał już więcej nikomu nie podpaść.
Re: Klub tanca
: pt gru 16, 2022 10:32 am
autor: Nari Orecev
Nie mogła uwierzyć w to jak dobrze się teraz czuje a przed chwilą było jej tak ciężko. Oddała się całkowicie muzyce a ciało samo się poruszało tak jak powinno podczas występu. Nie interesowało Nari otoczenie, a że świat się rozmazał pomyślała, że to przez to kręcenie się wokół własnej osi na rurze, plus możliwe że zmęczenie swoje dokładało.
Czuła się lekko co ostatnimi czasy było u niej ciężkie a ta wesołość tylko w niej narastała. Tańczyła z pasją, uśmiech zagościł na twarzy kobiety.
Re: Klub tanca
: pt gru 16, 2022 10:39 am
autor: Mephisto Kudo
Ucieszyłem się jak dziecko jak przytaknął z pomruknięciem, więc złapałem go za nadgarstek i pociągnąłem - To chodźmy - wyszczerzyłem się do Złociutkiego.
Jeszcze nigdy tu nie byłem albo byłem tylko nie pamiętam ale no chciałem tu przyjść, może będzie na czym oko zawiesić. Wprowadziłem kumpla do klubu tańca. Cały aż chodziłem podekscytowany ale pomimo pozorów było tutaj mało ludzi co mnie lekko zdziwiło. Obejrzałem się na kumpla rozkładając szeroko dłonie - I jak? Wchodzimy głębiej? - no tak się szczerzyłem jakby ktoś dał mi cukierka. Szturchnąłem go kilka razy w bok - Zobacz jest nawet fajny występ - potarłem dłonie, oj jak chciałbym podjeść bliżej. Kostiumy też miały super, ach to był dobry plan.
Re: Klub tanca
: pt gru 16, 2022 10:51 am
autor: Helion Kanavar
Nie zwrócił uwagi gdzie został zaciągnięty aż do momentu kiedy byli już w środku.
-Co?- Rozejrzał się kiedy Mef z ta ekscytacją zaczął mówić. Jakoś nigdy nie myślał by tutaj przyjść. Nie odczuwał takiej potrzeby, a i poświęcał się robocie to niby kiedy miał?
-Em...- Czuł sie lekko skołowany tym miejscem, nawet na tyle, że nie zwrócił jakieś większej uwagi na tancerki. Był niepewny tego czy chce tutaj być., przeszedł go dreszcz po karku i aż lekko się zjeżył. Na szczęście nie jest to jakoś widoczne.
-Może.... może.. najpierw.. ten... no- Nie mógł sie wysłowić..