Strona 88 z 112
Mieszkanie Heliona
: śr lis 29, 2023 9:18 pm
autor: Helion Kanavar

Małe mieszkanie na ostatnim piętrze budynku 4 piętrowego. Posiada jeszcze poddasze. Budynek znajduje się blisko portu.
Re: Mieszkanie Heliona
: śr kwie 30, 2025 10:51 pm
autor: Helion Kanavar
No blondyn chciał się najpierw ogarnąć.
-Ej no- Sam się rozebrał i władowała mu pod prysznic- muszę sie ogarnąć przed robieniem żarcia- Oznajmił mu bo no. On tego po prostu potrzebuje. Po wiadomościach do straży i w ogóle.
Re: Mieszkanie Heliona
: śr kwie 30, 2025 10:55 pm
autor: Mephisto Kudo
Uniosłem brwi i no - Chciałbyś - łapa na twarzy i nara spod prysznica. Bylem pierwszy i ciul w to, jak chce się umyć to no. Kolejka obowiązuje jak u lekarza, ma drugi numerka? Ma! No i bajka. Wlazłem pod ciepły prysznic i no. Siedziałem se pod nim i no, siedziałem.
Re: Mieszkanie Heliona
: śr kwie 30, 2025 10:59 pm
autor: Helion Kanavar
-Ej no!- Nie można to tak, nie można. No ale nie pchał sie poszedł sobie po piwo i walnął się na kanapie. Nie ma prysznica, to nie ma żarcia, o. Chociaż ten siedzi tam i siedzi. Nawet blondyn zdążył wypić sporo dość już tej zawartości butelki.
-Ruszaj się!- rzucił nie ruszając dupy z kanapy.
Re: Mieszkanie Heliona
: śr kwie 30, 2025 11:03 pm
autor: Mephisto Kudo
No umyłem się i no wyszedłem. A no jak ten no mnie pospieszył to byłem już po za kiblem i no. Bez ostrzeżenia skoczyłem bokiem na jego kolana. No i tak zaciumknalem - Oponka jak nic - pomacalem jego brzuszek. Ale no zszedłem z niego siadając obok - Wstydził byś się, niedługo to bojler wyhodujesz - no taka prawda.
Re: Mieszkanie Heliona
: śr kwie 30, 2025 11:15 pm
autor: Helion Kanavar
No nie zdążył wstać kiedy ten wylądował na nim.
-Przestań z tym, bo wpadnę w jakieś kompleksy- Stwierdził i dopił sobie piwsko i odłożył butelkę na stole.
-Co byś chciał zjeść?-- Zapytał aby wiedzieć co ma przygotować jak się ogarnie.
Re: Mieszkanie Heliona
: śr kwie 30, 2025 11:19 pm
autor: Mephisto Kudo
Zrobiłem znaczącą minę - A już ich nie masz? - no próbowałem utrzymać powagę ale no nie dało się. Roześmiałem się patrząc na oponkę.
- Coś mięsnego? - nie w sumie zjadłbym coś no takiego. Nie chce warzyw a no ten pożądny posiłek - kiełbasa będzie w sam raz - nooo jeszcze z cebulką i takie tam i no. Mniam mniam - No to jak już wiesz to no - rąsią go tak no popychałem aby zaczął działać.
Re: Mieszkanie Heliona
: śr kwie 30, 2025 11:31 pm
autor: Helion Kanavar
-Jeszcze jestem zajebisty, więc jeszcze nie- Zaśmiał się i pokręcił lekko głową- Kiełbasa? Dobra- Nie widział problemu. Poszedł się ogarnął i ubrał sobie bokserki. Kiedy wyszedł spod prysznica. Poszedł do kuchni i założył fartuch. Sobie dorobi takie "grillowane" warzywa. Mef dostanie samą kiełbasę z cebulą i pieczywo. Helek lubił warzywa więc i się je dorobi. W między czasie zrobił im po herbacie.
-Za chwilę będzie gotowe, bardzo głody?- zapytał spoglądając na niego przez ramie.
Re: Mieszkanie Heliona
: czw maja 01, 2025 7:32 pm
autor: Mephisto Kudo
- Hahaha dobrze powiedziane, jeszcze - puściłem oczko do partnera. No ale no, nie mogę narzekać no, za mocno bym no ten przesadził.
Nie będę narzekał jak cokolwiek dostanę do jedzenia bo no głodny jestem. Widoczki też miałem no świetne, poszedłem do pokoju po książkę i żebym no ten nie przeszkadzał Helkowi to no zacząłem czytać. Nie dużo mi zostało więc no, kiedy ten no pracował nad żarełkiem to ja zagłębiłem się w lekturze. I jakiej ciekawej! Z resztą wszytko o mechanice było ciekawe.
Uśmiechnąłem się - Jak diabli i dzięki za herbę - no ale no, dalej czytałem chociaż coraz ciężej było się skupić nad książką jak się czuło takie piękne zapachy.
Re: Mieszkanie Heliona
: czw maja 01, 2025 8:13 pm
autor: Helion Kanavar
Postawił herbaty na stoliku i kiedyś jedzenie było gotowe, zrobił to samo.
-Proszę, mięso dla mojego mięsożercy- Rzekł siadając obok niego.
-Jak minął ci dzionek?- Zapytał nim zabrał sie do jedzenia- No i miło, że dzisiaj przyszedłeś po mnie- nie ukrywał, ze było to dla niego dziwne ale tez miłe.
Re: Mieszkanie Heliona
: czw maja 01, 2025 8:26 pm
autor: Mephisto Kudo
Zaśmiałem się - Ach dziękuję bardzo - posłałem mu radosny uśmiech mając przed sobą jedzenie i jak to ja nawet nie czekałem i no jadłem. Głodny byłem za to mało kulturalny ale no, taki już jestem.
- A wiesz nawet spoko. nadrobiłem robotę i zabrałem się za składanie motoru dla szefa bo no. Trochę już czeka. A jak Tobie minął dzień - zapytałem szamając kiełbasę z cebulka. Normalnie wchodziła jak masełko z pieczywkiem.