Strona 88 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: pt paź 31, 2025 3:22 pm
autor: Rogata
Wilkołaczyca rozglądnęła się uważniej po wnętrzu i chcąc być miła powiadziała
-Jest... Dużo miejsca-
Nie znała się na modzie, komplementach i tym podobnych rzeczach więc i tak bardzo jej wyszło.
-Rogata może pomóc z jedzeniem. Rogata musi się nieco więcej nauczyć o jedzeniu i jak robić, a Rogata nie może wiecznie o wszystko pytać Paną-
Re: Sala jadalna
: pt paź 31, 2025 8:04 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Poczekasz tutaj ze swoja panią. Do kuchni maja wstęp tylko pracownicy i ja- Nie może od tak wpuszczać kogoś obcego do pomieszczeń dla pracowników. Tym bardziej do takiego miejsca jakim jest kuchnia. Wolałbym nie ryzykować. Może nie tyle co mandat ale nie chciał aby ktoś obcy mu się tam kręcił. Jest to dość ważne miejsce. Jak zajęto miejsce wręczył menu.
Re: Sala jadalna
: pn lis 03, 2025 12:02 pm
autor: Erin Wyrm
Spojrzała na nowy szyld, nim weszli do środka i uśmiechnęła się pod nosem. Nazwa była bardzo w stylu Syla i z pewnością też przyciągnie tu jeszcze więcej nieludzi.
- Zostajesz. - Zaczęła razem z Sylem, ale dalej nie kontynuowała, słysząc jak sam wyjaśnia Rogatej sytuację.
- Poczekamy i mam nadzieję, że wraz jedzeniem i piwem... Dla mnie, dla niej to chyba nie najlepszy pomysł, dosiądziesz się i Ty. - Usiadła przy wskazanym stoliku, o ile taki został wyznaczony, jeśli nie, podeszła do takiego bardziej na uboczu i zajęła miejsce.
Re: Sala jadalna
: pn lis 03, 2025 1:53 pm
autor: Rogata
-Rogata rozumie. Chociaż tak chciała by się nauczyć jeszcze coś robić w kuchni i to tak żeby panią zaskoczyć-
Powiedziała biała i przyglądnęła się Erin gdy ta wymieniła dziwną nazwę
-Co to jest piwo? I jak Rogata nie może piwa to może kakałko?-
Zadała serię pytań i znów skupiła się na Sylvanie
-Jakby się pani zgodziła to znasz kogoś kto mógłby pouczyć Rogatą kuchni?-
Po czym przeniosła wzrok na Rudą
-Rogata mogła by sie pouczyć kuchni?-
Re: Sala jadalna
: wt lis 04, 2025 11:26 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Wskazał miejsce, prywatna salka powinna byc wystarczająca. Spokojna i na uboczu.
Spojrzał znowu na białą.
-Aby nauczyć się co robić, tym bardziej w kuchni, musisz zrozumieć dlaczego tak się robi. Na razie wystarczy, ze będziesz obserwować swoją panią i naśladować- Najprostsza metoda do nauki pewnych rzeczy. Tak robią dzieci nie raz.
-Kakao.. spoko, a Co ty chcesz moja droga -Spojrzał na ruda z lekkim uśmiechem- Oczywiście, że sie dosiądę- Nie zostawi jej tutaj samej.
Re: Sala jadalna
: śr lis 12, 2025 5:46 pm
autor: Erin Wyrm
- Piwo to alkohol, napój przeznaczony dla dorosłych. - I odpowiedzialnych, nie mających skłonności do agresji nawet na trzeźwo... Z Resztą Rogata nie spełniała nawet wypowiedzianego na głos warunku.
- Kakao oczywiście możesz. Jeśli Syl się zgodzi to wolno ci nawet surowe mięso, ale masz zachować czystość swoją i otoczenia. Dla mnie jakąś dziczyznę poproszę. - Co do piwa nie miała większych predyspozycji. Zwykle smakowało jej to co podawał Syl.
- Co do kuchni. Ja Ci co nieco pokazuje, ale nie jestem jakimś wybitnym kucharzem. - Prócz Syla nie znała w sumie nikogo, kogo miałaby tak określić.
Re: Sala jadalna
: śr lis 12, 2025 11:31 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Skinął głową. Kakao może być. Byle tak jak powiedziała ruda- nie nabrudzi za bardzo. Ma już swoje latka i trochę już czasu spędziła z kobietą. Powinna już opanować trochę rzeczy.
-Zaraz wrócę- Lekko dygnął i poszedł złożyć zamówienia. Sam przygotował trunek dla białej. Chwile potem zrobił piwo dla siebie i rudej. Przyniósł to na tacy i rozdał. oczywiście w pierwszej kolejności panie, w szczególności ta normalna. Kiedy postawił i swoje piwo usiadł.
-Posiłek będzie za jakiś czas- W końcu musi zostać przygotowane.
-Jeśli nauczy się czytać to może sam zacząć coś robić- Jednak wątpił aby biała była aż tak ogarnięta by nauczyć się czytać i rozumieć to co przeczytała.
Re: Sala jadalna
: czw lis 13, 2025 12:21 am
autor: Rogata
- Rogata rozumie.
Po tych słowach dotknęła twarzy i powiedziała
-Nie chłeptanie językiem pomaga zachować czystość. A Rogata potrafi nawet z pyskiem chociaż z pyskiem woli chłeptać
Przyznała i grzecznie poczekała na napój. Gdy wilkołak usiadł z nimi to powiedziała
-Rogata chce rozumieć ślaczki i Pani przyniosła książki żeby Rogata się naumiała. Ale Rogata nie rozumie. Co mają książki do gotowania? Czy są książki co robią że się umie gotować? To może są jakieś by być wybitym kucharzem? Ma pani takie? Są trudne w czytaniu? Ile trzeba znać literek do ich przeczytania?
Re: Sala jadalna
: czw lis 13, 2025 11:17 am
autor: Erin Wyrm
Skinęła głową dziękując za postawiony przed nią napój i od razu sięgnęła po kufel. Upiła łyk i uśmiechnęła się czując rozchodzą a się po języku gorycz.
- Uczy się uczy. Ale czytanie jest abstrakcyjne, więc to idzie nam troszkę gorzej. - Rogata łatwo uczyła się czegoś, co mogła w głowie ułożyć po swojemu, zrozumieć przyczynowo skutkowość i ogólnie pojmując to na bazie logicznej.
- Są książki, w których zapisane są przepisy, takie instrukcje jak zrobić konkretne dania. Żeby je przeczytać, z resztą jak wszystkie istotne książki, musisz się nauczyć wszystkich liter i ich składania w słowa. Z resztą z książek można się wiele nauczyć. - Może to bardziej zmotywuje Rogatą do nauki.
- Kucharza masz nadal tego samego? - Zmieniła temat zwracając się znów do Syla.
Re: Sala jadalna
: czw lis 13, 2025 2:35 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-W tym wieku może byc trudniej, jeśli w ogóle nie ogarnia- Przyznał i sam napił się swojego piwa.
-Może kup jej książeczki dla dzieci, gdzie są obrazki i obrazkami pokazane co robić- Byłoby to pewnie bardziej zrozumiałe i szybsze niż uczenie czytania i zrozumienie tego co przeczyta. Uważał, że wystarczyłoby jakby po prostu podstawy opanował niż aby robiła z niej wielkiego kucharza. Taka opcja nie wyjdzie.
-Tak, zostawiłem całą ekipę- nie chciał sprawiać aby ktoś tracił prace.
-Piwo też robione tutaj, zajmuje sie tym ja- No może nie jest to wina tylko co innego ale zawsze takie hobby.