Strona 87 z 98

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: śr sie 06, 2025 10:46 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu spokojnie robiła swoje gdy nagle dodała
-W sumie makaron makaronowi nie jest równy. Są makarony z dodatkiem jaj, bez jaj, a ten do ramenu robi się na specjalnej wodzie. Pewnie zanudzam co nie? Przepraszam.-
Stwierdziła i uśmiechnęła się do dziewczyny. Po czym podniosła większy kawałek gruzu i naukładała na nim nieco mniejszych i wyniosła na skład
-Jeszcze nigdy nie pomagałam przy przebudowie budynku, to ciekawe doświadczenie-

Re: Sala jadalna

: wt sie 12, 2025 9:59 pm
autor: Kimi
Kimi nie ogarnęła, że Hatsuyuki mówiła do niej. Odcięła się od otoczenia szorując podłogę. Dopiero po czasie dotarł do niej sens ostatnich słów.
-Co? - Wyrwało jej się mimowolnie przerywając pracę i wyprostowując ciało. Zaraz potem dodała -Nie, zamyśliłam się. - Mimo wszystko nie chciała jej zrobić przykrości i zachować neutralny stosunek.
- Ja też nie, ale nie określiłabym tego jako ciekawe zajęcie. -Uważała, że są dużo fajniejsze rzeczy, które można porobić, niż pracować i się przyvtym dobrze spocić. Naprzykład poszwendać się po okolicy i poznawać ciekawe zakątki, spróbować jakichś nowych łakoci albo wspiąć się na drzewo i na grubej gałęzi uciąć sobie drzemke.
Robi to tylko ze względu na staruszka.

Re: Sala jadalna

: ndz wrz 07, 2025 8:40 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Remont szedł i cała tawerna zmieniała się i to nie tylko. Sylvan z Fenrirem robili najwięcej a dziewczyny pomagały kiedy miały na to chęci. Wilkołak ich do niczego nie zmuszał. W końcu jaki był w tym cel. Nie płacił im za to. Była to całkowicie własna inicjatywa. Budynek nie tylko się poszerzył ale i urósł w górę. Wilkołak miał dość duże plany co jednocześnie sprawiło, że przebudował trwała dłużej niż zakładał to siwy. Nie wszystko można było jednak tak łatwo przewidzieć. Kiedy jednak nastały końcowe prace i zostało tylko sprzątać i ogarnąć towar, nastała chwila spokoju. Została sprawa nazwy.

-No jak ci się to wszystko teraz podoba?- Zapytał Fenrira, który pomagał mu w całej tej pracy.

Re: Sala jadalna

: pt wrz 12, 2025 7:28 pm
autor: Fenrir Labdakid
Dowódca nie oszczędzał się, każdego dnia pracował za dwóch. Nie dlatego że chciał to szybko skończyć lecz aby to było dobrze wykonane, tak jak trzeba. Nie poganiał kobiet jeśli te coś robiły w tym czasie od tego był Sylvan. On sam zajął się swoimi sprawami przy przebudowie. Nic nadzwyczajnego czego wilkołak by nie potrafił. Wszystko szło wyśmienicie a po skończonej pracy z dumą mógł popatrzeć na świetną robotę wykonaną przez epikę. Zapominanie o kobietach, które może nie uczestniczyły we wszystkim ale jednak pomagały.

- Nie najgorzej - uniósł jeden kącik ust do góry, to nie mu się ma podobać a właścicielowi. Położył rękę na ramieniu towarzysza - Co nie zmienia faktu, że wykonaliśmy świetną robotę - odchylił się nieco do przodu patrząc na Panie - Wy również - stwierdził spokojnym głosem.
Zastanowił się chwilę - To teraz na otwarcie zorganizuj wesel - tak miało być i tam ma zostać.

Re: Sala jadalna

: sob wrz 13, 2025 9:33 am
autor: Hatsuyuki
Hatsu podziewała efekt prac, w końcu pomagała i czuła że teraz jakby podniosła o co najmniej jeden poziom klasę miejsca w którym pracuje
-Jako pracownica nie mogę się doczekać otwarcia. Aż miło będzie oglądać miny gości gdy zobaczą ile się zmieniło-
Co prawda w takim miejscu to będzie musiała dwa razy bardziej się pilnować by nie pokazywać ogona i uszu o ile szef nie pozwoli ale czuła że będzie się przyjemnie pracować.
-Teraz to trzeba chyba pomyśleć o odpowiednim uniformie na sale-
powiedziała pół żartem

Re: Sala jadalna

: pt paź 03, 2025 9:56 am
autor: Kimi
Kimi nic nie mówiła ale nie oznaczało, że nie doceniała wkładu innych, patrzyła na wnętrze a najbardziej na kominek. Wcześniej nie było tego, a ten element najbardziej jej się spodobał ze wszystkiego co zaszło. Nie spodziewała się, że remont pójdzie tak sprawnie i szybko. Nie pytając o pozwolenie ruszyła na zaplecze przynosząc trochę drewna z fragmentów wcześniej połamanych mebli, które ułożyła w kominku a potem, je rozpaliła z pomocą podpałki. Przydałoby się ocieplić trochę ściany budynku i przetestować nowe cudo.
Kucnęła patrząc na tańczące i powoli rosnące płomienie jak zaczarowana.

Re: Sala jadalna

: śr paź 08, 2025 3:24 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Na otwarcie wesele?- Tak szybko no ale da radę!
-No dobra stary-Rzucił zadowolony ze wszystkiego.
-Coś się wymyśli- Rzucił do Yuki i westchnął.
-No dobra ekipo w przyszły weekend otwarcie i weselicho wiec trzeba się sprężyć- No i to bardzo. No ale dadzą radę. Zamówi jakieś dobre żarcie tort i coś do picia i kwiaty i cos tam jeszcze.
-No a teraz wracajcie do siebie- Dorzucił i przeciągnął się. Musi trochę rzeczy przemyśleć. Taka impreza to bardzo dużo roboty i nie chciałby aby było coś nie tak. Wyszedł sobie na spacer.

Re: Sala jadalna

: śr paź 15, 2025 1:57 pm
autor: Hatsuyuki
-Możesz na mnie liczyć szefie
Stwierdziła ogoniasta i po zabraniu swoich rzeczy poszła w kierunku domu. Remont był ciekawym przeżyciem i można się było czegoś nauczyć. Ciekawe czy ta wiedza w przyszłości jej się do czegoś przyda. Ale kto wie, może będzie przebudowywać kiedyś dom
Z/t

Re: Sala jadalna

: czw paź 16, 2025 10:37 am
autor: Kimi
Wesele, kolejna męcząca praca ale tym się będzie martwiła później, gdy Sylvan zapoda plan działania i przydzieli obowiązki. Później najwyżej mu napomknie, że będzie chciała jak już pomagać na kuchni niż serwować dania.
Pozostała przy kominku, siedząc na podłodze dopóki ogień nie zagasł. Przeciągnęła się zanim wstała, w kuchni przegryzła lekką przenoskę i sama udała się na mały spacer.
z/t

Re: Sala jadalna

: pt paź 31, 2025 2:04 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Zaprosił kobiety do wnętrza tawerny.
-Jeszcze ciut mam do sprzątnięcia, jak ci się podoba?- Nie jest to klimat typowo dla magów. Bardziej ma taki jaki siwek lubił. W końcu to bardziej dla niego swojskie.
-Wybierz gdzie chcesz usiąść- Wskazał na cała salę- Może bardziej kameralna salka prywatna- Mniejsza i lepiej udekorowana.