Strona 86 z 98

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: pt lip 25, 2025 10:04 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
No Fenrir nie cackał się.
-To skoro tak ci dobrze idzie, to jeszcze zajmiesz się ta ścianą?- Zaproponował i wskazał na kolejną, która chciał wyburzyć.
Spojrzał na zegarek i widząc jaka jest już godzina, powoli szykował się na odebranie materiałów do powiększenia i przebudowy.
Spojrzał na przyjaciela i po otrzymaniu odpowiedzi, niezależnie jakiej, wyszedł oczkując dostawy.

Re: Sala jadalna

: pt lip 25, 2025 10:29 pm
autor: Fenrir Labdakid
Otrzepał ręce po swojej robocie a słysząc Sylvana skinął głową podchodząc do kolejnej. Ponowił te same czynności sprawdzające po czym dwukrotnie falą uderzeniową w ścianę. Ta potrzebowała użycia więcej siły. Posypała się. Otrzepał ręce, napił się piwa wychodząc za przyjacielem.
- O której ma być? - domyślił się, że ten już czeka na dostawę.

Re: Sala jadalna

: sob lip 26, 2025 4:30 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu spokojnie zajmowała się swoją pracą. Nie była ona specjalnie ciężka jak dla niej. W końcu siły jej nie brakowało. Robiąc sobie małą przerwę dała liskowi pić i coś do jedzenia. Potem wróciła dalej do pracy i kolejne rzeczy usuwała z ścian, a gdy już skończyła popatrzyła za szefem i zapytała
-To co dalej? Chwila przerwy i sprzątanie gruzu po ścianach-
Uśmiechnęła się i przeciągnęła
-Ponoć gdzieś w okolicy otwarli siłownie, słyszeliście o tym?

Re: Sala jadalna

: pn lip 28, 2025 7:54 am
autor: Kimi
Uniosła mimowolnie jedną brew ku górze gdy Hatsuyuki kompletnie zignorowała jej pytanie. Machnęła ręką odpuszczając sobie jakiekolwiek dalsze z nią interakcje i kontynuowała wynoszenie wszystkiego. Na koniec pozakrywała wszystko prześcieradłami by się nie kurzyło i pyliło. Łatwiej będzie przeprać płachty niż pucować każdy kufel czy kielich.
Usłyszała huk a potem poczuła lekkie zatrzęsienie aż jej włosy na głowie lekko się zjeżyły. Wychyliła się zza framugi drzwi z kolejnym kawałkiem ciasta by zobaczyć chociaż drugie spektakularne rozwalenie ściany.
Wyszła na zewnątrz i stanęła niedaleko Sylvana w ciszy przeżuwając słodką przekąskę. Staruszek jakby na nowo odżył a wszelkie jego troski zostały jakby zapomniane. Wyraz na twarzy Kimi był stoicki to jednak uśmiechnęła się w duszy.

Re: Sala jadalna

: pn sie 04, 2025 11:28 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Spojrzał na lisice- Prosiłbym cię o ogarniecie gruzu, będę musiał tam zaplanować stawianie nowej ściany. Gruz połóż tam- Wskazał miejsce gdzie kobieta miał ów gruz wynieść.
Po pytaniu Fenrira, spojrzał na swój zegarek- Za około 5 minut- Wywnioskował. Udało sie ogarnąć całkiem sporo jak do tej pory. No to dobrze.
-Jak przybędą materiały, zaczniemy od fundamentów i szkieletu pomierzeń- Zapowiedział aby zebrani tutaj mogli przygotować sie na to co będzie robione.

Re: Sala jadalna

: wt sie 05, 2025 11:23 am
autor: Fenrir Labdakid
Wysłuchał przyjaciela - Materiały do zbrojenia też zamówiłeś? Czy będzie trzeba zamówić? - dobrze, że wszystko szło zgodnie z planem to cieszyła wilkołaka. Zastanowił się chwilę - Chcesz pełny fundament czy obrysowy? - chciał wiedzieć ile i jak wykopać. Dobrze, że wcześniej zrobił segregację materiałów. Będzie z czego zrobić szalunki, betonu trochę pójdzie ale jak robota ma być dobrze zrobiona to czołg tego nie ruszy.
Gruz się wykorzysta do fundamentu, nic się nie zmarnuje a pozwoli zaoszczędzić nieco na betonie.

Re: Sala jadalna

: wt sie 05, 2025 6:25 pm
autor: Hatsuyuki
-Nie ma problemu-
Lisica zaczęła nosić gróz gdy nagle coś sobie uświadomiła patrząc na Kimi
-Twoje pytanie nie było retoryczne... Ramen swoją nazwę bierze od specjalnego makaronu pszennego. Do tego jest dodany bulion, czasem z drobiu, wieprzowiny, wołowiny a nawet ryb. Słyszałam nawet o wersji z warzyw-
Po Tych słowach wróciła do noszenia gruzu. Jak dla niej był to dobry trening, chociaż niektóre jego kawałki były niewygodne i nie dało się ich brać po kilka

Re: Sala jadalna

: śr sie 06, 2025 9:27 am
autor: Kimi
Rosół jest gotowany na mięsie, makaron też pszenny. Czyli niczym się nie wyróżnia. Przynajmniej tak wynikało z lakonicznej wypowiedzi prosto niczym z encyklopedii. Właściwie niczego to nie wyjaśniło ale nie miała ochoty wchodzić w dalsze dyskusje. Kimi nie była z tych co się narzuca nachalnie z konwersacją.
Dokończyła jeść i wzięła miotłę z szufelką by pozamiatać mniejsze odpadki gruzu. Potem poszła po wiadro z mopem by przetrzeć podłogę z pyłu.

Re: Sala jadalna

: śr sie 06, 2025 11:12 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Poklepał Fenrira- Wszystko jest ogarnięte- Jak zamawiał to tak aby nawet zostało. Wolał aby miał na zapas coś niż jakby miało zabraknąć. Po kilku minutach podjechała duża ciężarówka i zaczął się proces wyładunku. Siwek poszedł do pomocy aby to szybciej poszło. W końcu jak wszystko będzie wyładowane to szybciej zacznie się ogarnianie reszty.

Re: Sala jadalna

: śr sie 06, 2025 8:25 pm
autor: Fenrir Labdakid
Skinął głową czekając na transport towaru, lecz ten mu dalej nie odpowiedział na pytanie. Najwyżej później wrócą do tematu.
Kiedy wszystko zajechało Fenrir ruszył zza Sylvanem pomagając w rozładunku. Jak nigdy praca szła dość szybko i było widać postępy.