Strona 80 z 289

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 4:21 pm
autor: Takaro
-A na chuj mi?- zapytał patrząc na nią jak na wariatkę- mam ciebie, nie?- To po co ma kogoś szukać. Ma proste rozumowanie. Jest jego panią, więc ma ją. Na co mu ktokolwiek inny?
-A jak słowa mogą być pełne?- Skoro są puste to pełne też musza być.
-Drobny gest?- Zamrugał- Umysłem włosy- To wystarczy?

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 7:10 pm
autor: Nari Orecev
- Może teraz nie potrzebujesz ale kto wie? Może kiedyś będziesz chciał założyć rodzinę? - odpowiedziała nim dodał kolejne zdanie. Zatkało ją - To jest trochę na innych zasadach. Ja Ciebie kupiłam i nie miałeś wyboru, ba nikt Ci go nie dał a przecież możesz zadecydować sam z kim chciałbyś być - odpowiedziała gdy odzyskała głos.
- Wtedy kiedy potwierdzisz słowa czynami - zastanowiła się chwilę nad daniem mu jakiegoś sensownego przykładu. Zajęło dziewczynie kilka minut nim coś wymyśliła - Będzie to marne wyjaśnienie - zaczęła - Jeśli mówisz, że Ci na kimś zależy to pokazuje to tej osobie drobnymi gestami jak np zrobienie śniadania, powiedziecie czegoś miłego albo jak o coś Cię prosi to pomagasz - dzisiaj ewidentnie jej nie szło tłumaczenie czegokolwiek.
Zaśmiała się - Na przykład to też, że dla niej dbasz też o siebie - zamknęła oczy z uśmiechem.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 7:37 pm
autor: Takaro
-No ale po co mi rodzina? Co nie chcesz mnie już?- Spoglądał pytająco na nią- Chce być z tobą, to źle?- Nie rozumiał tego wszystkiego. Na prawdę ona już go nie chce i chce się go pozbyć?
Dużo mówiła, a on już się w tym gubił.
-To nie jestem męski?- Zapytał pytająco patrząc na nią.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 7:45 pm
autor: Nari Orecev
Zrozumiał wszystko opacznie, trochę jej ręce opadły - Nie będziesz chciał mieć takiej mniejszej kopii siebie? I to nie tak, gdybym Cię nie chciała to na pewno byś się o tym dowiedział a do tego bym Cię nie kupiła - widać, że na taką rozmowę było jeszcze za wcześnie. To co powiedział sprawiło, że dziewczynie zrobiło się miło - Nie, nie jest to złe - uśmiechnęła się delikatnie przykładając rękę do policzka chłopaka. Zaraz ją cofnęła, nie powinna mu tego robić. On kiedyś będzie sam decydował o sobie jeśli zdecyduje się być wolnym człowiekiem a mówienie mu takich rzeczy może później zachwiać jego ocenę.
- W pewien sposób jesteś - nie mogła mu tego odmówić bo chłopak na prawdę robił to co trzeba, może nie z własnej woli ale jednak.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 7:51 pm
autor: Takaro
Może opacznie, może pokrętnie ale po swojemu.
-A po chuja mi mniejsza kopia mnie?- Spoglądał na nią trochę jak na wariatkę- No kupiłaś mnie, bo nie mogłaś się mi oprzeć- Az podwiał swoje włosy dłonią. Uśmiechnął się kiedy ta przyłożyła swoją dłoń do jego policzka. Nawet jeśli ją cofnęła. No było mu miło, od co.
-Tylko w pewien? No wiesz co, no normalnie ranisz moje męskie męskości- Powiedział i zakrył swe oczęta ręką na znak bycia załammy tymi jej słowami.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 8:03 pm
autor: Nari Orecev
- A bo ja wiem, może kiedyś będziesz chciał - wzruszyła ramionami a na to co powiedział później aż westchnęła - Tak, tak - pomachała ręką przed sobą. Na prawdę dzisiaj nie miała już siły na wyjaśnianie mu tego a ten znając życie i tak wszystko zrozumie nie tak jak trzeba. Uroił sobie coś w łebku i nie da się za cholerę tego wybić.
Zamrugała kilka razy oczami. Kiedy on się nauczył grać? Musiał umknąć jej ten fakt i to dość oczywisty ale żeby mu "polepszyć" humor przytuliła się do niego - No już, już jesteś męski - pomasowała go ręką po plecach kilka chwil. Odchyliła się spoglądając na niego - Już lepiej? - może niepotrzebnie pokazywała mu, że taką grą może coś osiągnąć.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 8:08 pm
autor: Takaro
-A ty chcesz?- No bo ona ciągle o tym czy on, a ona? Chyba tez ma coś w tej kwestii, nie? - Będę dobrą niańką, każdemu przypierdole co trza- No i o to w tym chyba ma chodzić, nie? No i przyniosło to skutek, aż się wyszczerzył lekko i zamruczał czując to takie mizianko. Nie kodował w łepetynie, że ta bliskość jest bliska. Jakoś w tym momencie patrzył na to inaczej, chwilowo.
-no lepiej- pociągnął teatralnie nosem- ale nie wątp w moją męskość już- No i wyszczerz zębów.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 8:14 pm
autor: Nari Orecev
- Nie - odpowiedziała bez zastanowienia ale na chwilę obecną nie zamierzała mieć potomka - Ty i dobra niańka? - aż ciężko było w jej to uwierzyć. I kwestia przywalenia komuś musiała być w pakiecie z tym Blondynem, zaśmiała się pod nosem.
Zrobiła kreskę z ust widząc jak gra dalej - Udawałeś? - zapytała patrząc na niego podejrzliwie ale wciąż się do niego przytulała. Sama się jakoś zapomniała, żeby go puścić. Nie pomyślała nawet o tym aby wykorzystać sytuację.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 8:17 pm
autor: Takaro
-No oczywiście, a czemu wątpisz?- No jak ona moze w to wątpić- Przecież ciebie niańczę i mi to wychodzi- Dodał wiedząc, ze moze to trochę za daleko ale co tam.
-Ja? i udawanie?- aż spojrzał na nią z niedowierzaniem- Jestem na to za głupi- Tak sobie posłodził na koniec.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz kwie 28, 2024 8:35 pm
autor: Nari Orecev
Chłopak miał błędne pojęcie o niańczeniu innych a jak już o tym mówią to Ruda się nim bardziej opiekuje niż on nią. Oparła czoło o jego klatkę piersiową zaczynając się śmiać z bezsilności - Jesteś niemożliwy - próbowała powstrzymać śmiech.
Uniosła głowę. Kolejne słowa rozbawiły ją jeszcze bardziej, że zamknęła oczy po jego spojrzeniu. Cały czas się z nią kłócił, że nie jest głupi a teraz sam wyskakuje z takim teksem. Co ona się z nim ma? Siedem światów, to na pewno. Masowała dalej Takaro po plecach. Otworzyła oczy spoglądając na niego - Oj już dobrze, przepraszam - próbowała powiedzieć to tak aby brzmiało prawdziwie.