Strona 74 z 112

Mieszkanie Heliona

: śr lis 29, 2023 9:18 pm
autor: Helion Kanavar
Obrazek
Małe mieszkanie na ostatnim piętrze budynku 4 piętrowego. Posiada jeszcze poddasze. Budynek znajduje się blisko portu.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob wrz 28, 2024 11:20 pm
autor: Helion Kanavar
Zdziwiłby się jakby ten sie opierał. To nie taki typek. Opierać to by sie pewnie mógł ale jakieś nudnej robocie. Za to blondyn ulula go tak, ze no. Konkrety i tyle, nie ma że nie. W końcu dobry sen to podstawa a to nie jest prosta taka rzecz. Helion mu pomoże i zapewni dobry i zdrowy przy tym sen. Tak.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob wrz 28, 2024 11:30 pm
autor: Mephisto Kudo
No co ja mogłem? No nic nie mogłem a czy chciałem coś z tym zrobić? To już inna kwestia. Leżałem spokojnie poddając się przyjemnościom.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 5:05 pm
autor: Helion Kanavar
Co on mógł? Wiele. No ale co tam, blondyn nie będzie nic na siłę. Nie widzą oporów to wyszło szacher-macher i heja. Po robocie przeciągnął się zadowolony i spojrzał an zegarek. no był jeszcze czas ale nie będzie nic na siłę dalej ingerować. Dał zielonemu całusa i poszedł spać.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 5:09 pm
autor: Mephisto Kudo
No nie opierałem się, mogłem i no wcześniej mówiłem że nic ten teges ale no jakoś tak wyszło. Po wszystkim sam się uśmiechnąłem pod nosem zrelaksowany jak nic. Odwzajemniłem całusa Helka i no nie ma że śpi dalej ode mnie. Przyciągnąłem go do siebie traktując niczym pluszaka. I ten no poszedłem spać nie puszczając chłopa nawet przez sen czy coś. Tak dopóki się nie obudziłem tkwił w moich ramionach.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 8:15 pm
autor: Helion Kanavar
No zasnął równie szybko. Za to nastawił sobie swój budzik na wczesny ranek. Nie było łatwo ale musiał uwolnić się z uścisku Mephisto. Jeśli się wybudził.. no trudno. Sam blondyn w samych bokserkach. Zabrał sie za robienie wypieku dla matki zielonego. Nie jest cukiernikiem, więc wolał mieć jakiś czas na przygotowanie. No miał troche stresu.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 8:43 pm
autor: Mephisto Kudo
No obudziła mnie menda tym budzikiem przez co puściłem Helka, przecierając mordę dłońmi. Nic się nie odezwałem tylko przewaliłem się na drugi bok. Podrapałem się po plecach i no poszedłem dalej spać. Wstałem na pewno później niż partner, zamierzałem nacieszyć się no tym wolnym dniem a do rodzinki mi się specjalnie nie śpiesz. Kiedy się dźwignąłem z łóżka to no poszedłem do kuchni zrobić sobie kawę - Cześć Piękny - sprzedałem klapsa Helkowi w dupsko.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 9:03 pm
autor: Helion Kanavar
Trochę czasu mu zeszło ale skończył. Miał nadzieje, ze będzie dobre. Na klepnięcia zamruczał.
-Rób mi tak częściej- zaśmiał się i umył dłonie- Jak się spało?- Zapytał się chłopaka i sam ziewnął przeciągając się. Mu spało sie dobrze ale nadal stres robił swoje.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 9:14 pm
autor: Mephisto Kudo
No jak chciał to czemu nie, klepnąłem go ponownie po dupie - Proszę bardzo - roześmiałem się i no też się przeciągnąłem - Szybko i może przełożymy wizytę? Nie chce mi się z domu ruszać - skrzywiłem się. No ale cóż poszedłem się ubrać kawkę już miałem coś tam na śniadanie nam zrobiłem i no zacząłem jeść.
- A właśnie Piękny jak Ty chcesz to ciasto przenieść jeśli biegiem zajmie nam to z dwie trzy godziny a do dopiero spacerkiem - stwierdziłem zajadając się śniadaniem.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 9:23 pm
autor: Helion Kanavar
Zaśmiał się po kolejnym klepnięciu.
-Nie po to wstawałem skoro świt aby teraz to przekładać- No bez przesady. W tym czasie zrobił sobie też kawę. Usiadł obok partnera.
-No cóż to się szybko przejdziemy- No co ma poradzić. Sam chciał kupić kwiaty. On zasugerował wypiek- do południa się dotrze- No jakoś tak. Sam nie wiedział gdzie oni mieszkają ale tak zakładał.

Re: Mieszkanie Heliona

: ndz wrz 29, 2024 9:26 pm
autor: Mephisto Kudo
Odchyliłem się na krześle do tyły jak dziecko - Ale mi się nie chce - przełknąłem ostatniego kęsa, podsunąłem talerz Helkowi - Nie bój się nie otruję Cię - zaśmiałem się dopijając kawę. Wziąłem po sobie naczynia pomyłem, powycierałem i takie tam i no jak było cos do ogarnięcia po tym kucharzeniu Blondi to też posprzątałem. Przeciągnąłem się, porozciągałem i takie tam i no - No dobra to jak tak to trza się zbierać - poszedłem po bluzę. No jakoś specjalnie się nie ubrałem, dresy najlepsze od co.