Strona 8 z 14
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 12:16 pm
autor: Nari Orecev
Tak jak się spodziewała, nie spodobało mu się to - Uspokój się, to nic takiego - wiedziała, że jednak tak - Takaro proszę uspokój się - nie może w takim stanie zaprowadzić chłopaka do domu bo na pewno coś zrobi półtrupowi.
- Obiecuję, odkupię Ci bieliznę a jak wytrzymasz jego obecność w domu to przez miesiąc nie odmówię Ci kawy i będziesz mógł ją pić ile dusza zapragnie - kawa czasami bywała słowo klucz, chciała aby i tym razem tak zadziałało. I trochę nie rozumie jego zachowania, przecież nic mu nie zrobił - Dlaczego tak się denerwujesz? - dziewczyna czuła jakby stąpała po księżycu robiąc wielkie kroki. Takaro narzucił takie tempo, że miała problem dotrzymać mu kroku.
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 12:28 pm
autor: Takaro
No i zwolnił aby znowu sie zatrzymać. Był już blisko dzielnicy ich domu. Nie patrzył na nią. Nic nie mówił mimo że ta propozycja była jak marzenie. bo oznaczało braku szantażu. No a to dużo.
-Nie wiem- Na to tylko jej powiedział A czy faktycznie nie wiedział? Czuł pewną zazdrość i niepewność i nie potrafił tego jasno określić. no i przyznać się.
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 12:43 pm
autor: Nari Orecev
Odetchnęła z ulgą kiedy zwolnił a jak się zatrzymał spojrzała na niego. Czasem chciałaby wiedzieć co on tak na prawdę myśli a nie to co mówi - Nie wiem czy to Cię uspokoi ale nic między mną a gościem nie zaszło i nie zajdzie. A to, że u nas jest też nie planowałam - stanęła przed chłopakiem. Spróbowała pochwycić jego wzrok - Przyrzekam, że po wszystkim opowiem Ci całą prawdę i odpowiem na wszystkie pytania ale nie może rozmawiać o tym na ulicy - ściany miały uszy, oczy. Nie chciała ryzykować sprzedania informacji, że to właśnie ona pomogła w ucieczce Khalidowi. Bo ktoś uprzejmie donoszę mógłby poinformować szybciej tych bandziorów i miałaby nie małe kłopoty. I teraz sobie uświadomiła, ze musi wysłać raport.
- Jak mam Ci poprawić humor? - zapytałam, już wie że chce kawę ale może znajdzie się coś jeszcze co by sprawiło radość chłopkowi.
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 12:54 pm
autor: Takaro
No spojrzał na nią jak mu tak stanęła.
-Dobrze- Nie miał głowy do kłótni a wcześniej cos obiecał. Coś tam mało ważnego ale jednak...
-dodatkową kawa i kurwa tego buziakiem- Tak coś za coś. no a on wymagań nie miał dużych ale powinna się kobieta z tego powodu raczej cieszyć.
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 1:06 pm
autor: Nari Orecev
Twarz kobiety rozpromieniła się od uśmiechu - Dziękuję - dobrze, że jedną sprawę mieli za sobą.
- Jedną kawę Ci dzisiaj zrobię ale dwóch a pewno nie, chcę spać a nie słuchać Twojego tuptania po domu. Za to jutro mogę zrobić Ci nawet trzy - rozkręcił się z tymi buziakami. Nic nie mówiąc uniosła się na palcach dając mu dłuższego nienachalnego całusa - Taki może być? - zapytała. Cieszyła się, że chłopak jest prosty w obsłudze.
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 1:17 pm
autor: Takaro
-No ale na pewno zrobisz?- Miał na myśli, że jutro zrobi mu te kawy. No chciał się w tym upewnić. Po tym fajnym buziaku objął ją i mocno przytulił. No ale nie długo. puścił ja aby no, nie zrobic krzywdy.
-To tego no... postaram sie być grzeczny- no jak obiecał wcześniej.
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 1:21 pm
autor: Nari Orecev
Skinęła głową - Zrobię, jakbym zapomniała o któreś to śmiało przypominaj - w to nie wątpiła. Jeśli chodzi o kawę to na pewno da znać kiedy ją będzie chciał. Nari odwzajemniła uścisk puszczając chłopaka w tym samym momencie.
- Jesteś wielki - powiedziała nieco uspokojona ale w domu i tak się wszystko okaże.
- Idziemy? - do domu nie mieli daleko.
Re: Droga
: sob lis 02, 2024 1:35 pm
autor: Takaro
-No tak, jestem wyższy o tyle- pokazał kobiecie, bo nie zrozumiał odniesienia.
-No chodźmy- Tak dobry pomysł, nie można tak tkwić w jednym miejscu tyle czasu.
2zt
Re: Droga
: śr mar 26, 2025 9:18 pm
autor: Bobby
Dzień w dzień przychodził do portu, taką miał pracę. Nie przepadał za nią, bo kto lubi robotę? Na pewno nie on ale woła to niż chodzenie do szkoły chociaż i tak rodzice kazali się uczyć. Chłopak z wyraźnie niezadowoloną miną wynosił skrzynie z zakotwiczonego statku na brzeg, chodził po trapie w ten i z powrotem. Skunks, nieodłączny kompan szarogłowego chodził przy jego nodze niczym pies czekając na polecenie, którego nie otrzymał od dłuższego czasu.
- Czego kurwa? - spojrzał wściekły wzrokiem na obecnego pracodawcę, popukał się palcem w czoło - W dupie Ci się chyba poprzewracało debilu - wskazał palcem na Robbiego - A bombę chcesz? - bardziej stwierdził niż zapytał. Reakcja była na tyle zadawalająca, że uniósł jeden kącik ust - To morda - poszedł dalej robić swoje.
Re: Droga
: śr mar 26, 2025 9:29 pm
autor: Helion Kanavar
Przechadzał się po mieście bez większego celu. No albo wróć. Miał pewien cel. Port to jego dzielnica, mieszka tutaj. Pracuje w miejscu, jakie niektórzy uważają za nie męskie. Go to jednak mało obchodziło. Chodząc tak dostrzegł chłopaczka z dziwnym jak na miasto zwierzakiem. Ten pracował ale może skusi się na małą przerwę i nie tylko. Podszedł do niego.
-Hej- Zagaił na sam początek.