Strona 69 z 98
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: pn sty 27, 2025 9:33 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu podeszła do baru i na szybko przeczytała umowę.
-Wszystko się zgadza. Bardzo dziękuje
Stwierdziła podpisując umowę i dla pewności zerkęła za siebie czy któryś z ogonów się nie pojawił
-To teraz tylko pakunek do szafki i powiedz w czym pomóc przed otwarciem
Uśmiechnęła się Yuki i za pomocą wstążki związała włosy w kok.
-Lepsze będą na sali rozpuszczone czy kucyk?
Re: Sala jadalna
: pn sty 27, 2025 9:43 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Po podpisaniu zabrał swoja kopie umowy.
-Możesz pomóc ogarnąć sale, wiesz przemyć stoły i takie tam- No nie ma dużo pracy jeśli się o wszystko dba.
-Jak ci wygodniej byle nie znalazły sie w jedzeniu lub piwie klientów- a tak to nie będzie nic jej narzucać.
Re: Sala jadalna
: pn sty 27, 2025 10:04 pm
autor: Hatsuyuki
-Więc kucyk będzie lepszy-
Stwierdziła Hatsu i po schowaniu rzeczy zaczęła pomagać w przygotowywaniu sali, raz łapiąc się na tym że ogon jej się pojawił. Ale dość szybko go schowała. Nie była pewna co na to jej nowy szef ale wiedziała że musi się postarać być jak najbardziej ludzka, a stres pierwszego dnia w pracy na wymarzonych warunkach wcale nie jest czynnikiem sprzyjającym skupieniu na piłowaniu przemiany. A czuła jak jej zwierzę totemiczne obejmuje jej istotę czekając na nie dopatrzenie przez które będzie mogło zaznaczyć dominacje nad ludzką formą. Gdy już skończyła myć stoły to upięła włosy w kucyk i podeszła do baru
-Chyba wszystko gotowe. W razie czego jak by trzeba coś przenieść to mam nieco siły-
Zapewniła lekko się uśmiechając
Re: Sala jadalna
: czw lut 20, 2025 7:21 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Nie ma problemu, jak będziesz głodna, mów, zamówisz sobie cos do jedzenia- Rzucił do niej z entuzjazmem.
Sam był gotowy, zwykła rutyna, więc co szkodzi? Wszystko co robił znał na pamięć. No i sam ubrany jak trzeba otworzył w końcu tawernę. Był zadowolony, w końcu ma swój biznes i moze odbić się i wyjść już całkiem na prosta. Nie może sie doczekać aż zaprosi do siebie Erin i pokaże jej zmiany jakie robił w ostatnim czasie.
Re: Sala jadalna
: pt lut 21, 2025 5:53 pm
autor: Kimi
Podróż była długa i męcząca a załatwianie formalności w biurze wydawało się ciągnąc w nieskończoność. Dawno nie była w tak dużym mieście i czuła się bardzo nieswojo, mimo iż kiedyś spędziła tu dobre kilka lat życia.
Opatulona ciepłym płaszczem przemierzała ulice Cross, była zziębnięta, głodna i jedyne o czym teraz marzyła to zjeść ciepły posiłek. Mając na uwadze swój marny stan portfela nawet nie pchała się w bogatsze dzielnice. Dostrzegła karczmę a gdy drzwi się otworzyły dało się poczuć przyjemne zapachy jadła. Ciepłe światło wylewające się na zewnątrz zachęcało do wejścia i długo się nie namyślała by przestąpić próg. Od razu poczuła przyjemnie rozlewające się ciepło, policzki i nos nabrały mocniejszego czerwonego koloru. Nie rozglądając się zbytnio znalazła wolne miejsce przy ladzie, gdzie usiadła na stołku wpatrując się w zawieszony cennik. Musiała się pilnować by nie dostać ślinotoku, skrawkiem dłoni otarła kąciki ust i przełknęła ślinę.
Re: Sala jadalna
: pt lut 21, 2025 6:29 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu dostrzegła nowo przybyła i już chciała zaproponować stolik gdy ta podeszła ku ladzie. No w sumie mogła się tego spodziewać ale i tak podeszła do nieznajomej i swoim najdelikatniejszym głosem powiedziała
-Witaj. Czym mogę służyć?-
Zapytała posyłając jej delikatny uśmiech i lekko skłaniając głową. Miała nadzieje że w tym miejscu nie jest to uznawane za przesadną gościnność.
Re: Sala jadalna
: pt lut 21, 2025 7:44 pm
autor: Kimi
Wzdrygnęła się na słowa kelnerki, wyrwana z własnych myśli. Miała tylko nadzieje, że nie było tego zbytnio po niej widać, wciąż nie była przyzwyczajona do tłumów, gwaru i hałasu. Patrzyła przez moment na kobietę jakby nieco wystraszona, zapomniała języka w gębie. Przełknęła jeszcze raz ślinę zanim odezwała się zachrypniętym głosem.
- Żurek proszę... - Przez chwilę walczyła sama z sobą by zapytać o coś jeszcze. - Jest z bułką?
Re: Sala jadalna
: pt lut 21, 2025 8:15 pm
autor: Hatsuyuki
Yuki miała wrażenie że nieco za mało delikatna była ale posłała kolejny uśmiech i powiedziała
-Pieczywo na pewno się znajdzie. Podać też coś do picia?-
Zapytała i Popatrzyła na dziewczynę. Nie chciała jej oceniać ale z zawodowego punktu widzenia jakby miała się nią zająć to zaczęła by od rozluźniającego masażu. Może przy dziesiątej wizycie zaproponowała czyszczenie uszu, a około piętnastej sen na kolanach. Przynajmniej takie było jej pierwsze wrażenie.
Jeśli Kimi nie zamówiła nic więcej Hatsu poszła do kuchni złożyć zamówienie na zupę i bułkę/pieczywo, a potem przynieść danie gościowi
Re: Sala jadalna
: pt lut 21, 2025 8:27 pm
autor: Kimi
- Nie, tylko tyle. - Przeniosła swoje spojrzenie z kelnerki na dłonie, które miała oparte na ladzie. Poczuła się lepiej gdy ta odeszła, choć nie śmiała rozglądać się po sali. Czekała grzecznie w ciszy, machając lekko nogami by rozluźnić napięcie. Gdy postawiono przed nią talerz z posiłkiem zdołała wydukać jeszcze krótkie "dziękuję", przypominając sobie chociażby o podstawowych zwrotach grzecznościowych.
Nie zwlekając zbytnio, chwyciła pieczywo w rękę ugryzłszy kawałek, a łyżką szuflowała zupę starając się przy tym nie oparzyć. Co było utrudnione przez jej apetyt. Nawet nie siliła się hamować, tylko pochłaniała to szybko jakby zaraz miał jej to ktoś odebrać. A już dawno nie miała w ustach czegoś tak dobrego.
Re: Sala jadalna
: pt lut 21, 2025 9:02 pm
autor: Hatsuyuki
Hatsu uśmiechnęła się do Kimi podając jej zupę i uprzejmym tonem powiedziała
-Smacznego-
Chwile się zastanowiła i dodała
-Jakby pani czegoś potrzebowała proszę wołać.
Kusiło ją by wspomnieć o masażach ale i innych usługach ale zrezygnowała nie chcąc być nachalna. Może powinna przygotować jakieś wizytówki z tymi ofertami? Yuki odeszła w głąb sali by zając się innymi gośćmi i sprawami typowo kelnerskimi