Strona 64 z 112

Mieszkanie Heliona

: śr lis 29, 2023 9:18 pm
autor: Helion Kanavar
Obrazek
Małe mieszkanie na ostatnim piętrze budynku 4 piętrowego. Posiada jeszcze poddasze. Budynek znajduje się blisko portu.

Re: Mieszkanie Heliona

: czw cze 13, 2024 10:06 pm
autor: Helion Kanavar
Widział, ze ten jest nieobecny. No i co ona zrobić z nim. Na jakiś interakcje nie ma co liczyć. Westchnął trochę w zamyśleniu.
-W sumie chciałem cię przedstawić Mephisto- Przejechał sobie dłonią po karku, bo wiedział, ze to taki marny powód aby alfę wzywać i wyrywać z jego roboty.
-To jest ważne dla mnie, w końcu jesteśmy razem- Dodał jeszcze z lekkim uśmiechem.

Re: Mieszkanie Heliona

: czw cze 13, 2024 10:09 pm
autor: Los
-No dobra, też się cieszę- Poklepał najpierw Heliona po ramieniu, a potem Mephisto.
-Następnym razem takie spotkanie towarzyskie to w tawernie czy czymś takim. Odebrałem twoja wiadomość, ze cos się stało ale widzę, ze wszystko w porządku- No to nie widział powodu aby tutaj stać tak. No rozumiał, chciał się podzielić ważną informacją ale Callum jest trochę zapracowany.

Re: Mieszkanie Heliona

: czw cze 13, 2024 10:34 pm
autor: Mephisto Kudo
No było fajnie w tej mojej wyobraźni i no chciałbym tam zostać ale no kiedy zostałem poklepany to no. Jeszcze przez tego typa wybudziłem się, no aż zacisnąłem pięść chcąc mu zajebać za dotykanie. Zaraz jednak rozluźniłem ją i dobrze że była schowana zza plecami Helka. Wyszczerzałem się - No tak, no i trochę to moja wina bo chciałem Cię poznać - przyznałem ale nie po to aby z nim siedzieć i pierdolić o gównie a pozbyć się go - Także ten sorki i no dzięki za opiekę nad Blondaskiem. Teraz już nie będzie potrzebna - nie miało to zabrzmieć uszczypliwie. Przynajmniej się starałem aby tak nie wyszło.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob cze 15, 2024 7:53 pm
autor: Helion Kanavar
Nie mógł powiedzieć, ze jest zaskoczony czy coś. No ale może taka odrobina zazdrości ze strony chłopaka będzie dobra dla nich. No przynajmniej żywił taką nadzieje.
-Wybacz Callum, zapamiętam i nie będę ci już głowy zawracał dzisiaj- No lepiej nie. Wystarczy mu wrażeń więc i odpoczął by sobie.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob cze 15, 2024 7:55 pm
autor: Los
Zlustrował spojrzeniem obojga mężczyzn. Nie odpowiedział Mephisto. Nie widział w tym potrzeby.
- Pogadamy później Helion- Odezwał się kierując się ku wyjściu. Nie wyglądał na złego czy rozczarowanego tym spotkaniem. Wyszedł i skierował się w swoją stronę.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob cze 15, 2024 8:11 pm
autor: Mephisto Kudo
Nie podobało mi się to "później", nie będzie żadnego "później" do cholery. Nie godzę się na coś takiego ale no dalej się uśmiechałem bo no dla Helka.
Zamknąłem za nim drzwi na klucz - Zajebie go - mruknąłem niezrozumiale pod nosem i dość cicho aby Blondasek mnie nie usłyszał. Odwróciłem się do niego - Widzisz byłem grzeczny - tak pochwaliłem się a teraz nagroda.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob cze 15, 2024 8:29 pm
autor: Helion Kanavar
-Jasne- Machnął Callumowi na pożegnanie. Później będzie sie tłumaczyć w tym wszystkim. Na razie jest dobrze i niech tak też zostanie.
-Tak tak byłeś- No i dał mu całusa w policzek. Miał obawy ale jednak zielonek powstrzymywał się. Ostatnią rzeczą jaką by chciał to bójka w mieszkaniu.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob cze 15, 2024 9:00 pm
autor: Mephisto Kudo
Byłem zadowolony z siebie bo jak nie jak tak. Dostałem nawet buziaka ale no jarnąłem się, że coś tam jeszcze było - A nie obiecałeś czegoś więcej? - zapytałem spoglądając na partnera. Bo no ja swojej obietnicy dotrzymałem no to teraz kolej jego.
- To jak? - no byłem ciekawy co on tam takie wykombinował.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob cze 15, 2024 9:03 pm
autor: Helion Kanavar
-Em a co jeszcze?- Zapytał bo akurat to to mu wyleciało z głowy. Musiała minąć pewna chwila. Zamrugał kilak razy i znowu pojawił się na mordzie burak.
-Tem... tego...-Trochę głupio mu, nie konsultował tego z nim a teraz no. Coś czuł, ze nie wywinie sie ale nadal i tak żywił taką nadzieje na to.

Re: Mieszkanie Heliona

: sob cze 15, 2024 9:11 pm
autor: Mephisto Kudo
Pokiwałem energicznie łbem i no jak strzelił buraka zaśmiałem się - Nooo widzę, że to coś grubego musi być - poklepałem Helka po ramieniu. Nie wiedziałem co mu się tam pod czupryną gdzieje.
- No dawaj, dawaj a nie teraz kręcisz - mówiłem rozbawiony jego zachowaniem - Nie bądź taki miękki pokaż pazur - tak nabijałem się z niego. No nie mogłem inaczej, w końcu jesteśmy razem to powinien się jakoś no inaczej zachowywać.