Strona 61 z 100
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: sob lip 20, 2024 10:25 pm
autor: Rogata
Czując zapachy z karczmy ogon rogatej się poruszył. Była bardziej zaciekawiona miejscem i co prawda łapy ją świerzbiły by pobiec po jedzenie i raz po drodze omal nie rzuciła się biegiem za dostrzeżonym gryzoniem ale jak na razie udało jej się wytrzymać.
-Tu będzie mięso?-
Zapytała lekko pochylając się do nowej pani i węsząc w powietrzu ale zapach przypraw przeszkadzał w wyłapaniu jakiego rodzaju to ma być mięso. Najlepsze było by świeże, ociekające krwią, może nawet pół żywe jak drugi pan w trakcie posiłku. Na pysku Rogatej pojawiło się rozmarzenie gdy przypomniała sobie zatapianie szczęk w jeszcze drgającym ciele. Teraz ta bestia była grzeczniutka i jedyne co smacznego wyczuwała to swoją panią którą na razie traktowała jak kawał mięcha który może kopnąć ale może i dać mięcho, a na to drugie teraz liczyła
Re: Sala jadalna
: sob lip 20, 2024 11:21 pm
autor: Erin Wyrm
Całą drogę miała Rogatą na oku, gotowa zareagować w razie potrzeby. Dotarli jednak do Karczmy w spokoju, z czego Ruda była bardzo zadowolona.
- Będzie. Tam jest dużo ludzi, masz się trzymać blisko i być spokojna. - Wolała powtórzyć niedawne polecenie, w odwołaniu do konkretnej sytuacji. Nie wiedziała jeszcze, jak szybko Bestia łapie co się do niej mówi. Pchnęła drzwi i weszła do środka, gdzie od razu uderzył ją hałas rozmów, obijającego się szkła i śmiechów. Od razu automatycznie zaczęła wyszukiwać wzrokiem Syla. Był jej teraz bardziej potrzebny niż zwykle.
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 7:47 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
On skończył jakiś czas temu sprzątać łaźnie i wrócił do baru. Tutaj akurat układał butelki alkoholu na półki aby to ładnie wyglądało. Pod nosem sobie cos tam nucił. Stał tyłem do całej sali.
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 8:13 pm
autor: Rogata
Rogata chwolę się zastanowiła. No rozumiała dużo ludzi i trzymać się blisko ale co to znaczy spokojna... Chile pomyślała, trzymać się blisko? Jak blisko? Stanęła za samą Erin nieco się pochylając i starając sie powoli położyć pysk na jej ramieniu. Czy to było dość blisko? Czy już za blisko? Zapach Pani był taki smaczny że... Żołądek wilkołaczycy dał o swym istnieniu znać wygrywając melodie.
-Rogata nie za blisko?-
Zapytała cicho wciągając kolejny haust powietrza przesiąknięty pysznym zapachem Pani
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 8:20 pm
autor: Erin Wyrm
Obserwowała ją cały czas kątem oka, nie zaskoczył ją więc dotyk na ramieniu. Uniosła dłoń i sięgnęła za siebie, tak by pogłaskać Rogatą po głowie.
- Trochę za blisko, będzie tak niewygodnie chodzić... Ale czasami możesz sobie na tak blisko pozwolić. - Przypominała jej trochę średnio rozgarniętego szczeniaka i nic nie mogła poradzić na to, że ją to troszkę zmiękczało.
- Bądź po prostu obok, cały czas pół kroku za mną. - Pogłaskała ją jeszcze chwilę i ruszyła do baru, gdzie zauważyła Syla.
- Witaj kochanie. - Pochyliła się trochę przez bar, by nie musieć krzyczeć.
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 8:25 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Był zajęty pracą. Lubił to w końcu robić. No a skoro lubił to robił, do tego niedługo koniec jego zmiany.
-O hej-Odwrócił się posyłając jej lekki uśmiech. Nie spodziewał się, ze jeszcze dzisiaj wpadnie. Znajomy nadal z nią była a to białe?
-To też twoja znajoma?- Zapytał mając na myśli wilkołaka obok niej-Mam się czuć zazdrosny?- Dorzucił pół żartem.
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 8:32 pm
autor: Rogata
Syl może i śmiał się z bycia zazdrosnym ale nagle z gardła wilkołaczycy było słychać ciche warknięcie. Zupełnie jakby początkiem wiosny kocur napotkał innego samca.
-On jest niebezpieczny-
Zidentyfikowała bestia mówiąc to gardłowym głosem, jakby próbowała brzmieć na o wiele groźniejszą niż jest, a łapa Rogatej która znalazła się na ramieniu Erin trzymała ją tak by w każdej chwili móc ją przesunąc przed atakiem. Przecież Pani kazała się bronić, a pewnie jak to zrobi to jedzenia będzie więcej i była to główna motywacja wilkołaczycy
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 8:49 pm
autor: Erin Wyrm
Zaśmiała się na komentarz Syla, choć zaraz jej twarz zmieniła wyraz. Odwróciła głowę do Rogatej, z karcącym spojrzeniem.
- Nie jest. To mój partner. Nie wolno ci go skrzywdzić. - Każde zdanie wypowiedziała wyraźnie i dosadnie. Poklepała ją po łapie, spoczywającej na ramieniu.
- To niewolnik. Kupiłam ją dzisiaj... I będę miała do ciebie prośbę, ale to może jak skończysz pracę. A teraz załapiemy się na jakieś mięsko? I wiesz co, może zjedlibyśmy w miejscu dającym trochę więcęj prywatności. - Wskazała wzrokiem na wilkołaczycę, dając znać, że to z nią może być problem. Nie wiedziała jak wygląda jej posilanie się, a nie najlepiej by było, gdyby wystraszyli gości
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 8:54 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Siwek nie bardzo przejmował się białą. Odpowiedź rudej jednak go zaskoczyła. Kupiła sobie niewolnika? Nie spodziewał się czegoś takiego.
-Nie będę jej niańczyć- Uprzedził, bo etap niańczenia szczeniaków ma za sobą. Teraz chce spokojną emeryturę od tego. Szczeniaki to zawsze kłopot.
-Mogę co najwyżej osłonić wam parawanem stolik jakiś- Nie miał gdzieś takie dość wysokie. Do łaźni wolałby nikogo nie wpuszczać. Nie po to teraz tam sprzątał. W międzyczasie zamówił coś do jedzenia dla nich i kawę dla jej znajomego.
Re: Sala jadalna
: ndz lip 21, 2024 9:12 pm
autor: Rogata
Partner? Rogata nie zrozumiała tego słowa ale uznała że to chyba coś jak Pani i Pan przed Panem ich synem.
-Rogata rozumie. Nie atakować.-
Ale i tak uważnie obserwowała Syla. Słowa o mięsie od razu jednak odwróciły jej uwagę od samca, a puchaty ogon Rogatej zaczął się poruszać w oczekiwaniu i podnieceniu. Sama myśl o jedzeniu sprawiła że wilkołaczyca zaczęła się ślinić