Strona 58 z 59
Dom Fenrir'a i Bjorn
: ndz lis 13, 2022 9:12 pm
autor: Fenrir Labdakid
Spory dom z dużą ilością pokoi na dole jak i na górze, łazienkami, sporą kuchnią i salonem. Ze specjalną nadbudową dla ptaka gromu i gryfa. Altaną, tarasem, garażem i budynkiem gospodarczym.

Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: pn sty 06, 2025 5:54 pm
autor: Fenrir Labdakid
Odwzajemnił uśmiech siadając nieopodal Bjorn.
- Nie, mój jest na dole - mężczyzna nie pomyślał tego, że kobieta będzie chciała zjeść z nim śniadanie. Podniósł się - Zaraz przyniosę a Ty możesz zacząć jeść - rzekł spokojnie. Zszedł na parter nalał i dla siebie herbaty, wziął posiłek wracając na górę. Wszedł do pokoju siadając bliżej kobiety, postawił herbatę na szafeczce.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sty 08, 2025 9:15 pm
autor: Bjorn
Chciała spędzić z nim trochę czasu, a śniadanie jest do tego idealną okazją. Nim zaczęła jeść, poczekała na niego. Kiedy wrócił, posłała mu lekkiego uśmiechu.
-Smacznego- Powiedziała ze spokojem i dopiero teraz zaczęła jeść.
-Jak minął wczorajszy wieczór?- Zapytała i spojrzała sie na niego.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sty 08, 2025 9:23 pm
autor: Fenrir Labdakid
- Dziękuję i nawzajem - mężczyzna spożywał posiłek w ciszy.
- Dobrze, powspominaliśmy trochę czasów - upił łyk herbaty - Jestem Ci wdzięczny za to i jednocześnie przepraszam - nie był pewny co do planów Bjorn. Mogla mieć inne niż te, które im wczoraj zgotował.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sty 08, 2025 9:33 pm
autor: Bjorn
-Nie ma problemu- W końcu dlaczego miałby mieć? Wysłuchała go i wystawiła dłoń by dotknąć jego policzka.
-Nie powinieneś przepraszać, dawno sie nie widzieliście. Cieszy mnie to, że mogłeś trochę się rozluźnić i powspominać- Jadła spokojnie, bez pośpiechu.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sty 08, 2025 9:42 pm
autor: Fenrir Labdakid
Mężczyzna lekko się uśmiechnął czując dłoń kobiety na policzku. Nic nie powiedział jedząc dalej.
- Mimo to dziękuję - dodał gdy skończył posiłek. Odłożył swój talerz opierając się o oparcie ale tak aby nie przeszkadzać Bjorn w posiłku.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: pt sty 10, 2025 9:26 pm
autor: Bjorn
Jej się nie śpieszyło. Jadła spokojnie i powoli. Kiedy zjadła, odłożyła tacę na bok.
-Dziękuję za takie urocze śniadanie- Powiedziała i posłała mu lekki uśmiech- A jak ci sie spało?- Zapytała opierając się o poduszkę.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: ndz sty 12, 2025 3:15 pm
autor: Fenrir Labdakid
Nie pospieszał kobiety. Siedział nieopodal niej zastanawiając się co dzisiaj jest do zrobienia, nie tylko w domu ale też i w straży.
Zwrócił się w stronę Bjorn - Nie ma za co - rzekł spokojnie a na pytanie chwilę się zamyślił - Było w miarę spokojnie to raczej dobrze. A Tobie? - zapytał lubej przytulając ją do siebie. Pogładził ją ręką po włosach - Mam szczęście, że jesteś tu - szepnął do kobiety.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: sob sty 18, 2025 8:53 pm
autor: Bjorn
Uśmiechnął sie lekko do niego. Było jej wygodnie i dobrze u jego boku.
-dobrze, że trochę czasu spędziłeś ze swoim przyjacielem- A nie tylko skupiał się na pracy. Był jej bardzo oddany ale czasem trzeba trochę się zatrzymać, zwolnić.
-Co powiesz na wieczorny trening na placu lub arenie?- Zapytała się ze spokojem, bo nie ma to jak dobry trening.
@Fenrir Labdakid
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: sob sty 25, 2025 9:59 am
autor: Fenrir Labdakid
Nie rozumiał skąd tyle dobroci się znajdowało się w kobiecie, nie jedno przez niego musiała wycierpieć a jednak przyjęła go. Nie wspominając wczorajszego dnia gdzie względem przyjaciela powinien z nią spędzić czas a nie na rozmowie z nim. W końcu to poważne wydarzenie a jednak on sam postąpił inaczej a Bjorn nie miała mu tego za złe. A wręcz cieszyła się, że spędził trochę czasu z Sylvanem. Nie rozumiał tego.
Trzymał w objęciach partnerkę - Nie widzę problemu, dla Ciebie zawsze będę miał czas - przyznał. Będzie musiał coś pozmieniać w swoim życiu, nie tylko podejście do pracy ale też to, że nie będzie prowadził już samotnego życia. Nie zamierza tym razem zawalić sprawy jak każdej innej.
@Bjorn
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: pn cze 09, 2025 9:27 pm
autor: Fenrir Labdakid
Na terenie posesji odpiął smycz wilkorowi puszczając go wolno. Chciał żeby się wyszalał nim wejdą do domu, pupil niechętnie chciał wejść więc zostawił go na zewnątrz zostawiając uchylone drzwi - Wróciłem - przywitał się od progu ściągając wierzchnie okrycie z butami. Wszedł głębiej w pomieszczenie siadając na kanapie, wyciągnął papiery spod ławy wypełniając kilka druczków po czym zawołał pustułkę przyczepiając do niej wszystko co było potrzebne wysyłając ją do Ryu. Gdy go nie będzie on zajmie miejsce dowódcy gdzie zaznaczył, że mają mu nie przeszkadzać podczas miesięcznego urlopu. Podniósł się idąc się przywitać z narzeczoną dał jej całusa a sam poszedł się oporządzić do łazienki. Nie tracąc czasu położył się spać. Wilkor wrócił zamykając za sobą drzwi.
Skoro świt następnego dnia udał się do warsztatu, przejrzał co tam ma i co przyda mu się do wyrobienia obroży. Do pojemnika dodał odpowiednie składniki z barwnikiem wkładając do niego odpowiednią ilość skóry. Teraz będzie musiał poczekać ale nie zamierzał się nudzić, zamierzał coś przygotować dla swojej lubej. Spędził kilka godzin w sowim zakątku.