Strona 58 z 100
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 3:00 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Przyjaciel powiadasz- No niech jej będzie. Nie będzie w to jakoś drążył. Zachowanie chłopaka to bardziej pozbawiło siwka niż uraziło.
-Na pewno przyjaciel, bo tu mu tak matkujesz- Mówił to cały czas będąc rozbawionym. Nie oczekiwał aby ta do niego wpadała. Machnął na to ręką. W końcu każdy ma swoje życie.
Skinął głową i przekazał an kuchnię zamówienie.
-A co do picia?- W końcu raczej nie o suchej gębie będą tutaj siedzieć.
-U mnie po staremu- Czyli nic nowego.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 8:30 pm
autor: Takaro
No aż poszedł foch do rudej ale no nie skomentował już nic.
-Znacie się?- Tak, brawo geniuszu. No bardziej chodziło mu o bliższą znajomość ale jak zwykle nie powiedział tego jasno.
Dał gest palcami, ze ma siwego dziada an oku.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 8:38 pm
autor: Nari Orecev
Zaśmiała się po słowach Sylvana, ona aż tak na to nie zwracała uwagi i nie patrzyła na to w ten sposób a jednak tak jest - To już nie muszę nic mówić więcej - powiedziała wesoło.
- Tak, znamy - pytanie Blondyna ją zdziwiło, nie było to oczywiste? Nie wiedziała o jaki sposób znajomości mu chodziło więc wzięła ten oczywisty pod uwagę.
- Dwie kawy czy wolisz coś innego? - tak lubiła reakcję Takaro a słowo kawa. Był wtedy taki pocieszny dosłownie jak dziecko. Złapała towarzysza za rękę podczas wykonywania gestu - Przestaniesz? - zapytała lekko zakłopotana.
A odpowiedź Siwka ją zaskoczyła, położyła łokcie na blacie nachylając się do przodu - A ja wiem, że kłamiesz - poruszyła kilka razy brwiami - Wiem, że się spiknąłeś z Erin - tak była z siebie dumna - I szczerze gratuluję - powiedziała wesoło.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 8:44 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Ona mu wyjaśniła wszystko. Siwek nie odczuwał potrzeby aby blondynowi cokolwiek tłumaczyć. Zresztą, o nic konkretnego nie pytał.
Poczekał na odpowiedź blondyna i przygotował kawy albo kawę i co tam ten wybrał.
-A o to pytasz- zaśmiał sie rozbawiony-Dzięki i tak, a ty rudzielcu nie powinnaś wciskać nosa tak głęboko- Pozwolił sobie na żart. Postawił im napitki.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 8:47 pm
autor: Takaro
No nie robił przecież nic złego. No ale niech jej będzie.
-Kawa?- Tak to słowo od razu go obudziło i pobudziło- Tak, kawa- Przytaknął. Kawa to idealne podsumowanie dzisiejszych aktywności. No i jedzenie ale to za raz bedzie.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 8:54 pm
autor: Nari Orecev
No tak, Takaro był już cały w skowronkach jak się tego spodziewała. Chłopak prosty w obsłudze a przyz tym bardzo pocieszny.
Zaśmiała się za przytyk od Sylvana - Ojjjj no to tak samo wyszło przypadkiem - zrobiła słodką minę jak szczeniaczek - O! - wskazała palcem na Siwka - Wyjaśnił byś mi coś? - zapytała się dziękuję za napitek. Upiła niewielki łyk - Czym jest miłość? Znaczy się co się wtedy odczuwa i jak ją rozróżnić od nie wiem - poruszała dłońmi na boki - Przyzwyczajenia czy przywiązania? - wolała wiedzieć na zaś a i sprostowanie tego Takaro będzie lepsze niż gdyby miała to sama zrobić. Ostatnio zdecydowanie jej nie poszło.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 9:08 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Kiedy wszystko było gotowe, podał im kawę.
-Spoko, nie gniewam sie- Też po prostu nie chwalił się z tym na lewo i prawo. Wiedział, ze to wyjdzie ale nie rozpowiadał sam o tym.
-No to zadałaś trudne pytanie- Nie ukrywał ani zdziwienia w sobie ani tego, że to nie jest coś prostego.
-Dla każdego to będzie coś innego- Tak uważał- To jest suma wielu rzeczy, przywiązania do kogoś a co za tym idzie dbania o te osobą, myślenia o niej. Chęć bycia z nią i sprawiania jej przyjemności. To coś co powoduje uśmiech kiedy widzisz tę druga osobę, ale taki szczery i ciepły- On sam się nad tym nie zastanawiał jakoś, to czuł- Gotowość zrobienia dla tej drugiej osoby wszystko- No bardzo ogólne. Niech pomyśli- Ufasz tej osobie i przy niej czujesz się po prostu dobrze, z chęcią byś się do niej przytulała czy obcowała ale nie dlatego, że hormony tylko dlatego, że chcesz wewnętrznie być całym jej- No trochę to powiedział chyba skomplikowanie- No trudno mi to wytłumaczyć- Podsumował śmiejąc się i zaraz podał im posiłek.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 9:10 pm
autor: Takaro
Tak, był zadowolony mając swoją kawę, na tyle, ze już miał w dupie to co działo sie przed chwilą. Kawa to coś co daje mu siłę życiową. No ale nie oznaczało to też tego, że nie słuchał tego o czym rozmawiają. Słuchał i sam wyciągał swoje wnioski. Popijał kawunie czekając na jedzenie,, które zaraz otrzymał.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 9:25 pm
autor: Nari Orecev
- A potrafisz się gniewać? - zapytała żartobliwie. Wie, że za krótko go zna i w ogóle ale jak na razie ten zawsze ma dobry humor i poratuje dobrym słowem.
Westchnęła opuszczając ręce z blatu tym samym przykładając czoło do niego - Myślałam, że jest to łatwiejsze do opisania - powiedziała to zrezygnowanym głosem. I jak ona ma wiedzieć czego unikać, wiedziała akurat te rzeczy. Zastanowiła się większość tych rzeczy co wymówił.
Podniosła się biorą jedzenie, nie wybrzydzała a jak zjadła mniejsze pół podsunęła talerz Takaro - Twoja porcja - przez okres jedzenia milczała analizując zdobyte wiadomości.
- Dziękuję za informację a jesteś wolny dzisiaj czy można Cię wynająć? - tak o tym też się dowiedziałam do klubu przychodzą różne osobowości z różnymi informacjami.
Re: Sala jadalna
: wt lip 09, 2024 9:32 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Czasem tak ale nie chcesz tego doświadczyć- No na ogół to pogodny z niego facet.
-To nie jest coś co jest aż takie proste. Z medycznego punktu jakoś można to opisać ale ciężej z punktu emocjonalnego- No taka prawda. Wrócił do czyszczenia i polerowania kufli. Obserwując przy tym sale. musi i to mieć na oku.
-Dzisiaj mam a co?- Uniósł lekko brew ku górze patrząc na nią.