Strona 57 z 112
Mieszkanie Heliona
: śr lis 29, 2023 9:18 pm
autor: Helion Kanavar

Małe mieszkanie na ostatnim piętrze budynku 4 piętrowego. Posiada jeszcze poddasze. Budynek znajduje się blisko portu.
Re: Mieszkanie Heliona
: pn cze 10, 2024 9:53 pm
autor: Mephisto Kudo
Otwierałem i zamknąłem obitą dłoń, czując pulsujący od niej ból, który wędrował przez przedramię aż do łokcia rozchodząc się na biska. Czując to uspakajałem się, nie dużo myśląc wbiłem paluch do krwi w zasklepiającą się ranę na boku. Syknąłem ale poczułem się błogo do tego później przytulas Helka i luzik arbuzik. No odprężyłem się na tyle, że musiałem się podeprzeć łbem o ścianę. Poklepałem Blondaska po łapie - Jest dobrze - uśmiechnąłem się pod nosem. Wyprostowałem się poruszając łbem na rozruszanie karku, wyciągnąłem paluchy z rany i no uświadomiłem sobie, że muszę się przebrać.
Re: Mieszkanie Heliona
: pn cze 10, 2024 9:58 pm
autor: Helion Kanavar
Miał mimo wszystko lekkie obawy, że ten przywali mu. Jednak było dobrze. Powiedzmy.
-Jestem twój i tylko twój- Może ten wątpił ale blondyn chciał go upewnić w tym.
- Pomogę cię opatrzeć- nie uszło mu teraz to, ze czuł świeży zapach krwi.
-nie kalecz się- Powiedział puszczając go. Martwił się o niego i nie chciał by ten robił sobie krzywdę. Tym bardziej przez niego. Skierował się do szafki i wyciągnął opatrunki.
Re: Mieszkanie Heliona
: pn cze 10, 2024 10:06 pm
autor: Mephisto Kudo
Te słowa nie dawały mi zapewnienia, teraz pytanie że jak mam do niego taką dużą nieufność o wierność czy to ma sens.
- Nie przejmuj się, sam się ogarnę - odwróciłem się do Helka klepiąc go po jego czuprynie.
No na kaleczenie nic mu nie powiedziałem a jak mnie puścił ściągnąłem koszulkę bo no najpierw trzeba przeprać. Odkleiłem stary opatrunek wyrzucając go. Se polazłem do łazienki, ściągnąłem rękawiczkę kładąc na zlewie. No i szuru buru do czysta, nu miałem łapę prostować co jakiś czas. Ładnie se te kostki obiłem ale ból jest wporzo, pozwala się zrelaksować.
Re: Mieszkanie Heliona
: pn cze 10, 2024 10:11 pm
autor: Helion Kanavar
Nie wiedział co powinien w takiej sytuacji zrobić. W milczeniu spoglądał na niego i jak idzie do łazienki. Czuł, ze znowu zawalił i zawiódł. Zalał sobie herbatę i jemu. Postawił ją na stoliku. Był rozbity. Nie chciał się narzucać ale z drugiej strony chciał mu pomóc w opatrywaniu. Usiadł na kanapie.
Re: Mieszkanie Heliona
: pn cze 10, 2024 10:19 pm
autor: Mephisto Kudo
No po skończony "praniu" wykręciłem koszulkę gdzieś tam rozwieszając. Zacząłem kiminić jak wytrzymać wizytę tego uja bo na same wspomnienie o nim i tym gównie się wściekam. No dla niego nie chciałbym mu na dzień dobry zajebać w mordę, oblałem se łeb lodowatą wodą. Tak na orzeźwienie, coś pomogło. Przeciągnąłem się ogarniając ranę i łapę, założyłem rękawice drepcząc do pokoju. Oczywiście jak to ja zapomniałem wytrzeć głowy, na wysokości Helka otrzepałem się idąc dalej poruszając zabawnie brwiami. Wciągnąłem coś na siebie siadając energicznie na kanapie - Co tam smutasie? - uśmiechnąłem się do niego przerzucając łapę za jego karkiem zostawiając na ramieniu i szuru szuru. Przyciągnąłem Helka do siebie.
Re: Mieszkanie Heliona
: pn cze 10, 2024 10:26 pm
autor: Helion Kanavar
Siedział rozmyślając, bo dużo po tym łbie mu chodziło, narkotyki, Callum, Fenrir, Mef i wiele innych. Nie bardzo wiedział jak ma to wszystko poskładać. No i wtedy wyszedł zielonek i no cóż, blondyn dostał kroplami wody. Uśmiechnął sie kiedy ten go przysunął tym ramieniem.
-Zmęczenie- Tak zwali wszystko na zmęczenie- No i trochę boli- Tak i na ból dupy i pleców chociaż dupa już mnie tak ale nie musi wiedzieć.
Re: Mieszkanie Heliona
: wt cze 11, 2024 9:32 am
autor: Mephisto Kudo
Przytuliłem go tą jedną ręką - Szybko się męczysz - stwierdziłem wyciągając nogi na stolik. No taka chwila relaksu nie zaszkodzi, sam musiałem co nieco ogarnąć w swojej łepetynie. Te dwa dni to istne przeładowanie wiadomościami i rzeczami jak dla mnie. Zacząłem wątpić, że to co zrobiłem w tym czasie miało jakiś sens? Nie za szybko na to wszytko?
Re: Mieszkanie Heliona
: wt cze 11, 2024 9:43 am
autor: Helion Kanavar
-Sam wiesz, wszystko tak szybko idzie...- No i to była główna przyczyna tego zmęczenia.
-Masz herbatę- W końcu i dla niego ją zrobił. Położył mu dłoń na nodze masując ją. Bardziej samoczynnie.
-Co powinienem robiąc aby uniknąć tego, ze jesteś zdenerwowany? W jaki sposób miałby ci pomóc rozładować się?- Była to ważna informacja. Chciał to wiedzieć, chciał aby jego partner nie denerwował się tak i nie odreagowywał samodestrukcjnymi zrachowaniami. Wiedział, ze sam święty nie jest tylko to wszystko ma jakis cel.
Re: Mieszkanie Heliona
: wt cze 11, 2024 9:59 am
autor: Mephisto Kudo
- No tak - no nie mogłem zaprzeczyć, jeszcze dwa dni temu byłem wolnym człowiekiem mieszkając na starych śmieciach a teraz?
- Dzięki - jakoś nie miałem ochoty na herbatę ale jak już zrobił to później wypiję.
Wzruszyłem ramionami - Nie wiem ale pewnie nie chodzenie tam czy spotykanie się z tym chuje - no to mnie drażniło najbardziej. No jest w stadzie w tej swojej rodzinie ale kurwa. Nie z nim, nie pod nim. Warknąłem pod nosem odchylając łeb na oparcie, jakoś nie specjalnie pomagało to masowanie kiedy myślałem, że no on tam będzie łaził.
Re: Mieszkanie Heliona
: wt cze 11, 2024 10:03 am
autor: Helion Kanavar
Bił się z myślami. Czy mu mówić czy też nie. Obawiał się, ze ten ze swoją gorącą krwią coś odwali.
-Mephisto chciałbym coś ci powiedzieć ale nim to zrobię proszę obiecaj, ze nie zrobisz nic głupiego i nie przemyślanego- Nie powinien tego robić. Chciał być jednak z nim szczery. Są razem, krótko ale są. Może to pomogłoby mu trochę odpuścić temu wszystkiemu.