Strona 57 z 100
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 23, 2024 11:13 pm
autor: Khalid Grayter
-Jeśli będziesz chciała- Jak sobie tego zażyczy, to i tak będzie. wolałby jednak wtedy być w bardziej kontrolowanych warunkach niż miejsce publiczne.
Westchnął słysząc pytanie o mapę- Prawie ukończona- Był już na finiszu i niebawem powinien ją skończyć.
Re: Sala jadalna
: ndz cze 23, 2024 11:37 pm
autor: Erin Wyrm
Uśmiechnęła się zwycięsko, słysząc jego komentarz. Może nie zażyczy sobie tego teraz, ale z pewnością w przyszłości tak. Gdy dostała zupę, przeniosła wzrok na Syla.
- Dziękuję. - Najchętniej by go teraz pocałowała, ale był w pracy. Odprowadziła go więc tylko wzrokiem i zabrała się za jedzenie, które z resztą po chwili skończyła, zupy jadło się szybko. Oparła się wygodnie o krzesło i sięgnęła po piwo, by je też skończyć.
- Wydajesz się tym zmęczony? - Albo może zmudzony?
Re: Sala jadalna
: czw cze 27, 2024 11:26 am
autor: Khalid Grayter
On pił swoją kawę i obserwował wszystko ukradkiem. Poprawił okulary i spojrzał na rudą.
-Lubię to co robię- Przyznał bez zawahania- Kontuzja na wyprawie wykluczyła mnie z pracy na dość długo i jestem z tym bardzo opóźniony-Nie lubił zalegać z zadaniami. Jest to jednak zadanie wymagające skupienia i dokładności, a pośpiech nie jest wtedy zbytnio zalecany.
Re: Sala jadalna
: czw cze 27, 2024 11:24 pm
autor: Erin Wyrm
Uśmiechnęła się delikatnie na jego słowa. Nie uważała, że nie lubił, zastanawiała się tylko skąd ta reakcja. Zaraz jednak sam wszytsko wyjaśnił.
- Właściwe dlaczego cie tam wysłali? Myślałam, że miasto po wrzuceniu tam nas, straciło zainteresowanie tym, co działo się dalej. - O ile w ogóle kiedykolwiek interesowało ich cokolwiek, poza pokazaniem pozornego wsparcia dla miasta partnerskiego. Oparła się wygodniej i przechyliła kufel. Jeszcze z dwa lyki i skończy.
Re: Sala jadalna
: pt cze 28, 2024 6:06 pm
autor: Khalid Grayter
Uśmiechnął się lekko.
-Nie wysłali- Rzekł zgodnie z prawdą. Dopił kawę i postawił kubek-Tam przyszedłem na świat, dowiadując się, że bierze pani udział w tym, postanowiłem tam przybyć- Chciał to dość prosto wyjaśnić. Nie traktował tez tego jako wiedza tajemna. Także też bez skrępowania jej odpowiedział na to pytanie.
Re: Sala jadalna
: pn lip 08, 2024 9:58 pm
autor: Takaro
Spojrzał na szyld. Nie kojarzył aby tutaj był wcześniej. Wszedł do środka odpowiadając jej.
-Nie wiem, wybierz za mnie- Mu to obojętnie. Dzisiaj już podjął kilka razy decyzje. Będąc w środku rozejrzał się trochę nie pewnie.
-Co to za miejsce- Zapytał się kobiety.
Re: Sala jadalna
: pn lip 08, 2024 10:04 pm
autor: Nari Orecev
Weszła do środka rozglądając się za siwym - To weźmiemy obie rzeczy i zjemy wspólnie - zaśmiała się wesoło. Zaczęła zmierzać w stronę baru - Pracuje tutaj pewna osoba, której dawno nie widziałam - powiedziała zatrzymując się przy barze. Chciała się też o coś mężczyznę zapytać a widząc go przywitała się - Cześć - zawołała.
Re: Sala jadalna
: pn lip 08, 2024 10:20 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No hej- Przywitał się z dziewczyną- a co to za kolegę przyprowadziłaś?- Zagadał widząc, ze nie jest sama- to twój chłopak?- No pytanie samo się cisło na usta.
-Dawno tutaj nie zaglądałaś- No trochę to było ale nie żeby jej to wypominał.
Re: Sala jadalna
: pn lip 08, 2024 10:25 pm
autor: Takaro
-Dobry pomysł- No bo czemu nie?
-Hej- Też się przywitał a słysząc kolejne słowa pokazał mu środkowy palec- Pierdol się- No co to za głupie pierdolenie. No nie spodobało mu to się. No czekał na reakcje rudej. Bo sam nie pójdzie czy coś.
Re: Sala jadalna
: pn lip 08, 2024 11:12 pm
autor: Nari Orecev
Uśmiechnęła się szeroko - To mój przyjaciel - odpowiedział na pytanie a później spojrzała na Blondyna. Pierwsza część ją zaskoczyła, był uprzejmy zaś na drugie przewróciła oczami - Co ja Ci mówiłam? Miałeś być grzeczny - upomniała towarzysza. Spojrzała na Siwka - Przepraszam za niego - a na późniejsze słowa Sylvana złożyła ręce w geście przepraszającym unosząc je nad głowę - Przepraszam najmocniej i za mnie - na prawdę dawno jej tutaj nie było.
- Miałam przyjść szybciej ale przez natłok pracy nie miałam kiedy i to nie jest wytłumaczenie - bo nie było, też trochę się zadziało ale to może później powie.
- Chciałabym zamówię jedzenie rybę i dziczyznę na miejscu i dwie kawy - złożyła zamówienie.
- A co słychać u Ciebie? - zapytała wesoło.