Strona 55 z 100

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: śr gru 13, 2023 1:31 pm
autor: Erin Wyrm
Pokręciła głową z niedowierzaniem, ona mu tu wolne załatwia, a ten pracoholik o nawykach gada. Mimo wszystko była tym raczej rozbawiona. Dojadła i wstała, zostawiając zapłatę na blacie.
- A masz na coś konkretnego ochotę? Nie często zdarza ci się taki dzień wolny. - Ona chciała mieć go dla siebie, ale wcale nie czuła potrzeby, by spędzać dzisiaj dzień jakoś konkretnie. Póki mogą iść gdzieś razem, chciała mu też zostawić możliwość wyboru.

Re: Sala jadalna

: sob gru 16, 2023 8:41 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Mógł wybrać ale gdzie chciał iść? Nie był pewny tego. Nie zastanawiał się nad tym wcześniej. Powinien był jednak przysiąść nad tym i pomyśleć. Trochę zawalił sprawę.
-Nie wiem na co masz ochotę, słońce moje. Może na początek jakiś spacer albo kawiarnia- No jak widać nie jest zbytnio jak widać atrakcyjny,,, Nie chciał jej zanudzać ale nie ogarnął spraw tak jak powinien.

Re: Sala jadalna

: śr gru 27, 2023 7:04 pm
autor: Erin Wyrm
Troszkę się tego spodziewała, w końcu ostatnie lata cały czas pracował. Nie sądziła by byl nastawiony na wyjścia, tak by od razu mieć pomysł.
- Na Twoje towarzystwo. Nie musimy robić nic konkretnego, ale jeśli naszłaby Cię na coś ochota, jestem otwarta. - Wspięła się na palce i pocałowała go najpierw w policzek, później w usta.
- Więc może oba. Chodźmy się przejść, a później na coś ciepłego. - Plan jej się podobał.

Re: Sala jadalna

: czw gru 28, 2023 10:51 am
autor: Sylvan Vulkodlak
Na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech.
-To może do parku?- Zaproponował. Wiedziała jaka jest pogoda ale w parku lubił przebywać. No plus śnieg na drzewach i w ogóle. Było to coś co lubił. Może to głupie ale tak było. Jego miejsce urodzenia też bywało tak zimne i ośnieżone. Może to jest tego przyczyną? Otworzył drzwi aby przepuścić ją pierwszą. Cieszył się z takiej możliwości.

Re: Sala jadalna

: pn sty 08, 2024 10:48 pm
autor: Erin Wyrm
- Z chęcią. - Co prawda Ruda nie przepadała za chłodem, ubrała się jednak odpowiednio do pogody i nieprzesadnie długi spacer nie będzie jej przeszkadzał. Widoki jakie roztaczały się w parku jej też będą odpowiadać, nawet jeśli śnieg oznaczał chłód, doceniała jego delikatne piękno.
- Dziękuję. - Przesunęła palcami po jego dłoni i wyszła na ulicę.

//zt

Re: Sala jadalna

: sob cze 22, 2024 11:33 pm
autor: Erin Wyrm
Wyszła z psem, ogarnęła gryfa i nawet zajrzała do pracowni alchemicznej. Wywar nadal stał i bulgotał, jeszcze spokojnie z dwa, może trzy dni. Po wszystkim była już wolna i mogła wybrać się na spotkanie. Przeszła przez drzwi i odszukała wzrokiem Syla. Zawsze lubiła to miejsce, a skoro tu pracował, to jeszcze bardziej. Podeszła do niego i uśmiechnęła się szeroko.
- Witam witam. - Oparła się o bar... Bo tam pewnie stał Syl.

Re: Sala jadalna

: sob cze 22, 2024 11:39 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
No nie bardzo byłoby gdzie indziej go szukać. Większość czasu spędzał w pracy.
-Nono- Powiedział i uśmiechnął się do niej. Czyścił teraz sobie szklanki.
-Jak się dzisiaj czujesz?- Zapytał i wychylił sie aby dać jej całusa w usteczka- No i co cię tutaj sprowadza?- Zapytał stajać normalnie już.

Re: Sala jadalna

: ndz cze 23, 2024 10:30 am
autor: Erin Wyrm
- Wyśmienicie. - Wychyliła się, by nie tylko on musiał sięgać do niej przez bar. Pod koniec pocałunku chwyciła go zębami za dolną wargę, by go delikatnie przedłużyć i dopiero się odsunęła.
- Spotkanie ze znajomym. - Z tego co widziała Khalida jeszcze nie było. Usiadła więc przy barze.
- Podasz mi coś dobrego? Chyba trochę zgłodniałam. - Uśmiechnęła się i wyprostowała ręce, kładąc je na blacie i sięgając prawie jego drugiej strony. Widziała kątem oka kilka ciekawych rzeczy pod ladą i aż ją swędziały łapki. Musiała przeznacz, że lubiła kraść i nie robiła tego dawniej tylko by się utrzymać. Powstrzymała się jednak, w końcu to praca Syla.

Re: Sala jadalna

: ndz cze 23, 2024 3:22 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-O a jakim znajomym- Zapytał lekko szczerząc ząbki- mam być zazdrosny?- Zaśmiał sie pod nosem.
-A na co masz ochotę, coś lekkiego, zdrowszego mniej zdrowego- No bo nie alkohol na pewno. Nie na początek.
-A coś do picia chcesz?- Tutaj bardziej miał na myśli coś w rodzaju herbaty czy soku.

Re: Sala jadalna

: ndz cze 23, 2024 5:28 pm
autor: Erin Wyrm
- Pracujemy razem. Ale poznaliśmy się wcześniej. - Cóż, jak przyjdzie to go zobaczy, co ona mu będzie opowiadać.Na drugą część wypowiedzi się zaśmiała.
- A jesteś? - Uniósła brew zaczepnie i posłała mu jeden ze swoich uwodzicielskich uśmiechów.
- Mięso, ale nic dużego. - Daleko jej było do wielkiego głodu. - Jeśli macie coś kwasnego, to poproszę. - Jakąś lemoniadę, albo cytrusowy sok.