Klub tanca

Nie jesteś zwykłym człowiekiem? To tutaj jest Twoje miejsce. Domostwa, warsztaty, magazyny czy nawet nie duże fabryki. Każdy ma wstęp do tej części miasta ale nie każdy może czuć się w pełni bezpiecznie, w szczególności w nocy. Tutejsza tawerna serwuje potrawy znane ze swoich... walorów smakowych i składników.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Tkacz Losu
Punkty Przygody: 0,00 
Posty: 461
Rejestracja: pt sie 14, 2020 9:47 pm

W jednym z budynków, troche na uboczy znajduje się pewien klub. Otwarty jest zwykle popołudniu do późnej nocy. Tutaj można popodziwiać tancerzy pole dance. Wewnątrz są trzy sceny, które można podziwiać z trzech stron. Tancerze mają przestrzeń dla siebie, a i nie pogardzą też jakimś napiwkiem. Przy barze można zakupić drinki, soczki i alkohol. Wszystko w cenie 10 myntów.

Obrazek, Obrazek
Awatar użytkownika
Nari Orecev
Punkty Przygody: 14,68 
Posty: 3051
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:01 am
Medale: 5
Poziom Zdrowia:
180/180
Poziom Mocy:
180/180
Karta Postaci:
Statystyki:

41 + 10 (51)

30

36

36

21

40
Stan portfela: 8153

Nie usłyszała słów Heliona gdy odchodziła od stolika, było zbyt głośno aby to do niej dotarło. Tak jak powiedziała, dziewczyny wyszły w kusych strojach na scenę. Na chwilę przystanęła przyglądając się jak wywijają a sama nie zdawała sobie sprawy, że buja się do muzyki razem z nimi podczas obsługiwania klientów.
Była wesoło, rozmowa z blondynem pozwoliła się jej rozluźnić na tyle, że nawet nie wiedziała kiedy czas w pracy jej mijał. Podchodziła do stolika Heliona czy czegoś jeszcze potrzebuje. Nie tak, że go olała po ich wcześniejszej rozmowie.
Po skończonej zmianie poszła się przebrać, rozejrzała się po klubie czy chłopak postanowił na nią poczekać czy sobie poszedł.
Awatar użytkownika
Helion Kanavar
Punkty Przygody: 5,64 
Posty: 2147
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:06 am
Medale: 7
Poziom Zdrowia:
250 +90 (340)
Poziom Mocy:
75/75
Karta Postaci:
Statystyki:

16

50 + 10 (60)

15

50

20

34 +10 (44)
Stan portfela: 2330
Przedmioty magiczne:
komplet roboczy(wzm.)+90hp
Kastet +15 dmg
Kurtka + 10 siły

Poczekał na nią i starał się nawet dużo nie wypić. Nie chciał by mu się film nagle urwał czy cos takiego. Oglądał dziewczyny bez słowa. Musiał chyba "dorosnąć" aby przychodzić do takiego miejsca bez jakiś wewnętrznych dziwnych reakcja. Podobały mu sie te tance i same kobiety, było na co popatrzeć.
Widząc, ze ta jest gotowa do wyjścia, wstał i uregulował rachunek. Podszedł do niej z wesołym nastrojem, którego nie podpsuło mu ględzenie.
-No hej, już wolna?- wolał sie upewnić.
"Bring me home in a blinding dream
Through the secrets that I have seen
Wash the sorrow from off my skin
And show me how to be whole again
'Cause I’m only a crack In this castle of glass
Hardly anything there
For you to see.."


Awatar użytkownika
Nari Orecev
Punkty Przygody: 14,68 
Posty: 3051
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:01 am
Medale: 5
Poziom Zdrowia:
180/180
Poziom Mocy:
180/180
Karta Postaci:
Statystyki:

41 + 10 (51)

30

36

36

21

40
Stan portfela: 8153

Widząc jak Helion zmierza w jej kierunku pomachała mu.
- Tak - powiedziała z uśmiechem, po czym się zbliżyła do chłopaka. Chciała mu coś powiedzieć na ucho - Twój dziadek słyszy? - upewniła się czy tak faktycznie jest. Poczekała aż dostanie sygnał, że tak to zaczęła mówić o możliwości skorzystania przez niego z ciała faceta który jest zalany w 3 dupy w damskiej ubikacji, który obraca właśnie jedną z jej koleżanek ze sceny. Nie omieszkała dodać, że staruszek na pewno sobie poradzi z taki facetem bo jak nie on, to kto? I będzie miał możliwość przypomnienia sobie jak to było.
Wzięła Heliona pod rękę - Możemy iść - ruszyła razem z chłopakiem w stronę drzwi. Była ciekawa czy dziadek skorzysta z okazji, opuścili lokal.

2xzt
Awatar użytkownika
Nari Orecev
Punkty Przygody: 14,68 
Posty: 3051
Rejestracja: pn gru 06, 2021 12:01 am
Medale: 5
Poziom Zdrowia:
180/180
Poziom Mocy:
180/180
Karta Postaci:
Statystyki:

41 + 10 (51)

30

36

36

21

40
Stan portfela: 8153

Dzisiaj miała znakomity humor do pracy w sam raz, czuła się zrelaksowana... Uśmiechnęła się pod nosem zabierając zza sprzątanie po wcześniejszym przebraniu w odpowiedni strój. Chodziła od stolika do stolika z płynem w spryskiwaczu oraz dwiema szmatami, jedna była na mokro a drugą wycierała do sucha. Niby klub był całodobowy ale w pewnych godzinach nie było nikogo prócz zalanych klientów w trup z czym musieli sobie radzić ochroniarze.
Przystanęła na chwilę rozmawiając z kolegami zza baru, co jakiś czas lustrowała cały lokal czy ktoś jej nie potrzebuje. Miała chwilę dla siebie tak zwaną gdy był względny spokój. Wyjrzała jak tam dziewczyny się szykują do występu ale jak na razie tylko chichotały...
Praca rudej była dzisiaj spokojna, zalatana ale spokojna bez jakiś większych ekscesów. Pożegnała się z towarzystwem wzięła co miała i poszła do domu.

Zt
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dzielnica Nieludzi”