Strona 47 z 48
Warsztat
: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.
Re: Warsztat
: czw cze 18, 2026 9:10 pm
autor: Silver Tail
-He he, mistrz mówi że zmiennokształtni mogą zmieniać się w dwie inne formy z rodziny... ciekawe czy lisy należą do rodziny wilka, może trzeba to sprawdzić-
Biała się zaśmiała i popatrzyła na Dyzia gdy ten został jej przedstawiony
-Ja mam specjalistę od noszenia kluczy i świecenia oczami, Zazwyczaj wołam go Futrzak ale chyba do tego musze nieco zmienić mu obudowę ale jak na razie nie miałam czasu-
Wadera tu wskazała na maszynę i blat z odręcznymi rysunkami technicznymi jakie zrobiła dotąd
-Tylko żeby szef się nie dowiedział bo nam prąd będzie wyłączał-
Dodała rozbawiona i wsadziła klucz na swoje miejsce przy pasku
-Do samoobrony też się nadaje-
Re: Warsztat
: wt cze 23, 2026 2:07 pm
autor: Mephisto Kudo
No to zadała mi pytanie - A wiesz, że tego nie wiem - rozłożyłem łapki na boki bo no, nie wiedziałem czy tak ten no jest - A no sprawdź, sprawdź a później pokażesz - puściłem oczko do Silver.
Spojrzałem na kot sisters i był też fajny - Jak chcesz to mogę zajrzeć w schematy, może razem coś wymyślimy - no już trochę oboje grzebiemy w takich rzeczach - Ale szefa też się zapytaj on ma małe łapki jak się zmieni w łasicę więc mu będzie wygodniej jakieś śrubki dokręcić czy ewentualnie połączyć jakieś kabelki - Dyzio miał dużo zastosowań a dzięki Reno jeszcze więcej. Tak ten no, pozwoliłem sobie podejść do stołu ze schematami i zajrzeć.
Roześmiałem się - Tak raczej nie będzie, szybciej się do nas przyłączy. Możemy się nazywać "warsztatem straceńców" - no jak widać każdy z nas tutaj miał zacięcie do roboty.
- Nooo jak dobrze uderzysz i w odpowiednie miejsce to może zaboleć - o ile ktoś nie jest kafarem bo wtedy średnio może zadziałać.
Re: Warsztat
: śr cze 24, 2026 2:14 am
autor: Silver Tail
-Bo mistrz był tak stary że wiedział chyba wszystko
Zaśmiała się biała i powiedziała
-Jak uda mi się w lisa zmienić to na pewno ci pokażę.
Zapewniła i podrapała kota po metalu
-No w sumie jest coś co można by zmienić i zamontować. Chociaż ja zawsze wolę wielkie mechanizmy. Im większy i głośniejszy tym lepiej
Biała zaśmiała się i powiedziała
-Zanim dotarłam do mista zafascynowały mnie motocykle. Teraz chciałabym coś o o wiele głębszej nucie. Ciekawe jaki największy silnik może być na motorze. Zresztą to ciekawa by była praca dla.warsztatu straceńców
Powiedziała ze śmiechem i zapytała
-To co przerwa na polowanie czy polujemy na kolejny mechanizm i do napraw i jak dobrzy straceńcy zapominamy że trzeba jeść?
Re: Warsztat
: śr cze 24, 2026 11:21 am
autor: Mephisto Kudo
- No starzy ludzie dużo wiedzą, jest to aż przerażające - na samą myśl przeszły mnie ciarki. Zawsze ale to zawsze mają jakieś swoje ale, porady życiowe i tam inne mądrości starości.
- Trzymam za słowo - zastanowiłem się chwilę - Ty a jak już będziesz mogła zmieniać się i w lisa o ile to możliwe to jakbyś wolała abym do Ciebie mówił? Wilczek czy lisek? - no to mnie teraz ciekawiło. No ja wiem, że jeszcze nie wiadomo czy w ogóle ona będzie mogła ale no.
- Hahaha widzę, że lubisz duże rozmiary - poklepałem się po piersi - Pewnie dlatego lubisz braciszka - wyszczerzyłem zęby łapiąc małą białą kulkę robiąc jej czochrańca.
- Fakt, motory to spoko sprawa ale myślę że taką V6 też można by tam upchać ale zmodyfikować jej kształt i byłoby cacy - no do byłoby wyzwanie. Kurde aż przed oczami zaczęły się pokazywać różne rozwiązania jakby to można było zminimalizować, przekształcić itp. Zamknąłem oczy skupiając się nad tym.
Podrapałem się po brodzie - Wiesz co? - pokazałem jej język - Zbyt kuszące propozycję dajesz kurduplu, przez Ciebie to już nie wiem - zaśmiałem się - Rzućmy monetą - pogrzebałem w kieszeni - Obstawiaj strony.
Re: Warsztat
: śr cze 24, 2026 12:25 pm
autor: Silver Tail
-Jakby mistrz był człowiekiem to pół biedy-
Zaśmiała się biała ale jak zwykle nie podawała więcej szczegółów na temat rasy mistrza. Może nawet sama nie potrafiła albo nie chciała jej nazwać.
-Jak zawsze siostro albo moim imieniem - stwierdziła prosto -Ale ciekawe czy będę białym czy bardziej srebrnym lisem
Zachichotała na tą myśl a w zemście za czochrańca przytuliła się do wilkołaka i skubnęła.go lekko zębami
-Mając takiego dużebo brata można chować się przed słońcem lub deszczem jak zacuna
Powiedziała przekomarzając się z nim
-myślałam o czymś większym. Wiesz są takie motory że niemal się na nich leży. Tam by chyba dało się zmieścić V16. Wyobrażasz to sobie? Jeszcze tłumik z kondensatorem wylotu i sprężarkę pędową.
Rozmażyła się niebieskooka i zastanowiła się. Czasem sama nadawała.nazwy częścią których nazw nie znała ale zawsze to były nazwy mówiące o czymś charakterystycznym w danej rzeczy. Jak np. klucz z pokrętłem lub zimolodówka.
-to jak wypadnie reszka to ja wezmę blok techniczny i zacznę projektować motor, a jak nie reszka to idziemy polować
Re: Warsztat
: śr cze 24, 2026 1:09 pm
autor: Mephisto Kudo
Jakoś nie interesował mnie fakt jakiej rasy był jej mistrz, bywam ciekawski ale akurat to mnie średnio interesowało.
- No dobra, masz to jak w banku - uśmiechnąłem się do młodej - A no to też ciekawe, no ja to taki chodzący trawnik - zaśmiałem się, bo no. Taki mam kolorek jak się przemienię ale no brzuszek mam brązowy to też mogę robić za ścieżkę.
- Mówisz, że jestem chodzącym parasolem. Ciekawa koncepcja - no będę się musiał nad tym bardziej zastanowić. Kurcze ale ja jestem przydatny! A jak wielofunkcyjny!
Zastanowiłem się nad pomysłem siostry bo był całkiem dobry, normalnie aż słyszałem ten dźwięk. No rozmarzyłem się razem z nią, kiedy wyszedłem z marzeń ściętej głowy popchnąłem ją lekko - Przestań bo aż serduszko boli, że nie stać mnie na coś takiego - może jak będę stary i będę miał kryzys wiekowy to zaciągnę gdzieś się aby no sprawić sobie takie cudeńko.
Skinąłem głową wyrzucając monetę w powietrze, złapałem i jebudu na łapę - Reszka - pokazałem co wypadło Silver - Czyli dzisiaj nie wychodzimy z warsztatu - zaśmiałem się chowając pieniążek do kieszeni.
Re: Warsztat
: śr cze 24, 2026 3:58 pm
autor: Silver Tail
-Moje ty pole, moja ty łąko-
Zachichotała biała i zrobiła gest rozkładania parasolki
-Moja ty korono drzewa, nawet masz brązowy pień-
Teraz już śmiała się na całego, a jej wyobraźnia dalej galopowała, ale jakoś się opanowała
-Zawsze możemy sie razem poskładać na poszczególne części i poszukać kogoś kto by też chciał taki motor, w ramach wersji próbnej zrobić taki co sobie potem zachowamy i poznając wszystkie wady na wersji próbnej zrobić dla klienta wersje ostateczną, a po godzinach wersje próbną poprawić.-
Powiedziała nieco zamyślona i dodała
-Możemy też bez inwestora robić z części kupowanych po taniości na złomie i naprawianych w warsztacie. Dodatkowo może uda się szefa namówić na drobną inwestycje za jakiś znak reklamowy warsztatu na motorze. Co myślisz, dało by sie Reno na to nacią... namówić na inwestowanie za coś bardzo nietypowego jako reklamę?-
Zapytała zaciekawiona i popatrzyła na rzut monety po czym się zaśmiała
-To chyba nawet lepszy wynik bo bym sie kiepsko skupiała na polowaniu myśląc jak dobrze schłodzić taką jednostkę by można było też pomieścić tam bezpiecznie zbiornik
Re: Warsztat
: pt cze 26, 2026 5:06 pm
autor: Mephisto Kudo
No co ja mogłem zrobić po tych słowach? Nic innego jak wypiąć dumnie pierś przeczesując włosy - Ach, drugiego takiego nie znajdziesz - powiedziałem rozbawiony całą tą konwersacją.
No tutaj musiałem się bardziej zastanowić - Może i by się dał ale no. To jest zbyt duża inwestycja i ryzyko plus w mieście nie ma zbyt bogatych ludzi nie licząc "szlachty" która woli się bardziej wozić samochodami niż motorami. Pewnie na to by się dał szybciej namówić ale to i tak trzeba by było obmyślić jakiś plan finansowy i takie tam pierdoły - no i się uruchomiłam gadając pod nosem o dokładniejszych planach, reklamie, osobie która by ewentualnie jeździła takim cudeńkiem bo my to średnio z racji tego, że jesteśmy tutaj głównymi mechanikami a chociaż raz dziennie trzeba by się karnąć po mieście co zabierałoby nam czas na naprawy itp. Pstryknąłem palcami - Młoda! - no aż krzyknąłem - Po cholerę trzymać się ziemi?! - wskazałem palcem na sufit warsztatu - Stwórzmy maszynę latającą z reklamą naszego warsztatu bez załogową i z załogą - no aż mi się oczy zaświeciły. Nad Cross to tylko straż lata na tych swoich gryfach a gdyby tak je zastąpić jakimś nie wiem sterowcem? To jest plan.
Niestety dalszych słów siostry nie usłyszałem pochłonięty już nowym pomysłem. Owszem mamy niby balony ale one to takie se i mało miejsca a gdyby tak coś innego? Wyciągnąłem duży papirus, ołówek i zacząłem kreślić coś na wzór większej maszyny latającej.
Re: Warsztat
: pt cze 26, 2026 8:21 pm
autor: Silver Tail
-Ważna że jednego znalazłam-
Zaśmiała się biała i walnęła kuksańca Kudo
-No fakt ciężko by było.-
Przyznała mu rację i słuchała dalej wywodu
-Hmm A może wielki balon z jakimś silnikiem napędzającym. Tylko co napędzi w powietrzu? Machających skrzydeł raczej nie damy rady zrobić i pytanie czy jak też zaczniemy latać to straż nie będzie miała nic przeciw-
Zastanowiła się i zaczęła myśleć
-Słyszałam o nowomodnych śrubach zamiast łopatkowych kołach jak w parowcach. Można by na mniejszym modelu potestować napęd-
Re: Warsztat
: pt lip 10, 2026 9:32 pm
autor: Mephisto Kudo
- No tak taki jeden ja to nigdzie indziej nie znajdziesz - nie to żebym sobie schlebiał czy coś ale no. Jestem zajebisty nie ma co ukrywać.
Pokiwałem głową słysząc jak Silver mi przytakuje bo no, takie mamy realia niestety.
Spoglądałem na siostrę i no, byłem z niej dumny - No miałem takie same myśli - podniosłem papirus na którym kreśliłem swoje dzieło - Tylko zamiast używać ciepłego powietrza można by coś innego ale wiesz, balon też musiał by mieć komory takie no ten no wiesz. Spustowe - no zacząłem jej nakreślać co dokładnie miałem na myśli.
Pokiwałem palcem w stronę Silver - Dobre dobre - no i wróciłem do kreślenia.