Strona 46 z 100

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:45 am
autor: Mephisto Kudo
No powinienem pobiegać czy cuś ale no nie chciało mi się, dzisiaj już mogę sobie odpuścić bo dlaczego nie? Pomogłem miastu, pobiegałem za koleżanką i no teraz czas na relaks.
Otworzyłem drzwi do tawerny, o kurka dużo ludzi! Rozejrzałem się za wolnym miejsce ale tylko przy barze nie będę później biegał przez całą salę po coś do picia. Jak żem pomyślał tak też żem zrobił i się gdzieś wcisnąłem. No to teraz tylko pytanie, czego się tu napić i ile? No dużo nie bo no jutro robota i spotkanie z Blond Pięknością to muszę się ładnie prezentować. Tak, tak nie ma co dzisiaj przesadzać.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 9:54 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Co podać- Zagaił do nowego klienta, który dosiadł się do baru. W tym momencie miał luzu trochę. Klienci byli w większości już obsłużeni.
-Synek, nie za młody jesteś na siedzenie tutaj- zagaił zaraz do niego.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:07 pm
autor: Mephisto Kudo
O jak fajnie, barman szybko się pojawił i jaki sympatyczny. Nie ma co.
- Whisky - a co się będę oszczędzał.
O jak słodko - Synek, fajnie brzmi- uśmiechnąłem się do mężczyzny - Jestem pełnoletni - zaznaczyłem, żeby nie było. Może mam fiubdziu w łebku ale no, osiemnaście mam skończone.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:11 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Skinął mu głową, a kiedy ten powiedział, że jest pełnoletni, Siwe lekko się uśmiechnął. Uniósł zawadiacko brew- A dowodzik poproszę- No skoro synek taki dorosły to niech pokazuje.
-A samo whisky czy z czymś?- zagaił aby wiedzieć co dokładnie chce. Klientela różne rzeczy sobie zamawia.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:24 pm
autor: Mephisto Kudo
Nie miałem nic do ukrycia to sięgnąłem po portfel - A proszę bardzo - pokazałem barmanowi, jakby nie patrzeć siedziałem teraz dumny jak pawik. Bo nie kłamałem!
- A samą - nie będę tego pił na raz, chcę sobie po sączyć alkohol bez upijania się. Jutro ważny dzień to nie mogę dać klapy, do tego praca to już w ogóle nie zrobię tego Szefuńciowi.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:27 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Spojrzał na dowodzik, wiek i oddał.
-nono stary byk a tak młodo wygląda- Zażartował sobie i dodał lodu, zaraz potem zaczął nalewać.
-Nie kojarzę cię tutaj, pierwszy raz?- Nie aby miał super pamięć do każdego klienta ale zwykle jakoś się kojarzy, chociaż trochę.
-Proszę, synek- Postawił mu szkło z zamówionym trunkiem.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:32 pm
autor: Mephisto Kudo
- Nooo stary to jeszcze nie jestem - zaśmiałem się radośnie czekając na alkohol - W ogóle stary nie będę, młodość zawsze jest wieczna - dokładnie tak to czuję! I będę czuć! Chyba bardziej płowieniem tak myśleć a nie czuć, nie? A nie ważne, wzruszyłem ramionami.
- Pierwszy, pierwszy. Stwierdziłem, że dzisiaj mam co świętować to przyszedłem - pokiwałem ochoczo głową. Oj miałem co świętować, na chwilę się rozmarzyłem.
Wróciłem do barmana kiedy podał mi trunek - A dziękuję - popatrzyłem na swój alkohol - Może napije się Pan ze mną? - we dwoje raźniej.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:40 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Starość to stan umysłu, poza tym wilkołaki zyja długo więc - Machnął lekko dłonią po swoich słowach.
-a co takiego świętujesz?- Zagaił będąc ciekawy tego. W końcu skoro pierwszy raz tutaj wpadł, to musiał być jakaś okazja.
-W pracy nie piję- To była podstawowa zasada. Pić maja goście, on ma zostać trzeźwym.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 10:49 pm
autor: Mephisto Kudo
Upiłem niewielki łyczek - O to, to, to - pomachałem palcem w stronę staruszka - Dokładnie oto mi chodziło - no normalnie fajny gość. Szkoda, że wcześniej tu nie przychodziłem.
Aż pokazałem swoje piękne białe ząbki - A bo byłem dzisiaj na zleceniu z tablicy i poznałem na nim Piękną Blond Piękność, z którą się umówiłem - no aż kiwałem się całym sobą - Jest dość nieprzystępna ale się udało. Tylko teraz abym jutro gafy nie strzelił - zastanowiłem się co zrobić aby tak się nie stało.
- A to szkoda ale szanuje - podniosłem łapę na znak porozumiewawczy - To może soczek? - no jak nie może pić alkoholu to sam soczek już chyba tak? Ale pewnie nie jestem pierwszy, który mu to proponuje.

Re: Sala jadalna

: wt sie 08, 2023 11:03 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-O czyli zaliczone zadanie i od razu randka, nono nieźle- Przytaknął mu lekko głową. Nie wiedział z kim ale skoro chłopak taki uradowany, to może coś jest na rzeczy. No albo nie.
-Liczysz na coś więcej po randce?- Spojrzał na niego dość wymownie.
-Ta, synek, od soczku się zaczyna- Czyli, ze nie, nie wypije soczku.[/mg]