Strona 42 z 287
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 8:42 pm
autor: Nari Orecev
- Normalnie, mogę tu mieszkać w zamian za płacenie właścicielowi odpowiedniej kwoty pieniędzy i sama robię opłaty. Jak za wodę, energię, ile zużyje to za tyle płacę- starała mu się to jakoś na spokojnie i w miarę prosto wyjaśnić.
- Można normlanie. Ktoś kupuje kilka domów albo mieszkań a później je wynajmuje komuś. Spisuje się umowę, w której zawarte są zasady a jak się ich nie przestrzega to mogą Cię wyrzucić z niego - zaczęła wyjaśniać wszystko Blondynowi.
Spojrzała na zielone warzywo - Brokuł - zrobiła wielkie oczy - Zapomniałam zrobić do niego bułkę tartą - pomasowała się po czole - Jak chcesz to mogę dorobić i spróbujesz z nią brokuł - powiedziała przełykając kęs. Upiła niewielki łyk herbaty.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 8:59 pm
autor: Takaro
Słuchał jej i aż głowę przechylił na bok. Starał się to wszystko zrozumieć.
-Jak to.. zaraz- aż się wytężył w myśleniu- płacić jakiemuś typowi kasę za to, ze tutaj mieszkasz ale to nie jest twoje i on moze cię wyrzucić ale skoro płacisz to tka jakby było twoje- No za bardzo to skomplikowane.
-Kurwa to jest ...- Szukał słowa- pojebane jakieś-No i skwitował.
-Bułka tarta?- Buła tylko inna? E tam. Zeżarł warzywo
-Podobne jedzenie robił dziadek- Powiedział ale bardziej do siebie zajęty konsumpcją.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 9:11 pm
autor: Nari Orecev
Uśmiechnęła się - Póki płacę wszystko na czas i nie mam zaległości to mnie nie wyrzuci i tak, tak jakby jest moje ale gdybym chciała wprowadzić jakąś zmianę w wyglądzie musiałabym zapytać o zgodę i to czy mi za to odda pieniądze - najlepiej jakby wyremontowała mieszkanie za free i nic w zamian nie chciała. Takiego typka ma z mieszkania.
- Trochę - przyznała mu rację.
Skinęła głową, widząc jak pochłania warzywo nie zaproponowała ponownie dodatku.
- Dziadek? - powtórzyła po nim - Miałeś dziadka? - myślała, że od zawsze był niewolnikiem a może tak nazywał kogoś z kim dorastał?
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 9:34 pm
autor: Takaro
-Aha...- No powiedzmy, ze zrozumiał to co powiedziała. Było to nadal coś dziwnego ale no. Próbował to zrozumieć. Pewnie będzie to układał sobie jakoś w głowie.
-Skomplikowane- No ale to ogarnie, jak będzie w nocy miał czas na myślenie. No jeśli nie zapomni o tym. Po wypowiedzeniu słowa uniósł na nią spojrzenie. Chwilę milczał i nie jadł.
-Znaczy..- Podrapał się po łepetynie i spojrzał na posiłek- Kupił mnie jak byłem dzieckiem. Kazał tak do siebie mówić. Kupował dzieciaki. Ale umarł- Podsumował biorąc do ust brokuł.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 9:38 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna bardziej się zainteresowała "dziadkiem" kiedy zaczął o nim mówić - I jak u niego było? - zapytała. Skoro go kupił to na pewno miał jakieś obowiązki i w ogóle coś musiał robić. Chociaż na chwilę się zastanowiła - Tęsknisz za nim? - nie wiedziała czy dobrze robi pytając się o dziadka. Może chłopak źle wspominał pobyt tam albo było w ogóle dla niego nie przyjemne wspomnienie. Czekała jednak na odpowiedź jedząc swój posiłek.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 9:43 pm
autor: Takaro
Spojrzał na nią trochę podejrzliwie. Czy powinien jej mówić takich rzeczy i czemu ją takie coś interesuje. Jakoś nigdy nikogo nie obchodziło, co ten ma do powiedzenia, więc?
-Dobrze- zjadł kolejny kęs- Uczył nas i nie traktował jak przedmioty. Po kilku latach uwalniał. Nie nauczyłem się za wiele. Nie ufałem mu i ... żałuje- No to ma co chciała, powiedział jej więcej niż moze powinien ale jakoś sentymenty go wzięły aż dziwne.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 9:53 pm
autor: Nari Orecev
Informacje jakie nabyła zdziwiły ją, że jednak nie jest jeszcze aż tak źle na tym świecie. Że są ludzie, którzy chcą pomagać a nie tylko wykorzystywać. Uśmiechnęła się do niego - Rozumiem ale na pewno wiedział dlaczego tak było - próbowała go jakoś pocieszyć - I miło z jego strony, że robił coś tak dobrego - uśmiechnęła się do chłopaka. Sama chciała coś takiego zrobić jeśli się dowie co trzeba.
Wyciągnęła do niego dłoń ale zatrzymała ją w połowie drogi cofając - Na pewno ciężko Ci było po jego stracie - stwierdziła, nie wiedział czy powiedziała to do niego czy bardziej do siebie.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 10:02 pm
autor: Takaro
-Była to jedyna osoba, która szczerze chciała nam pomóc ale no cóż- Wzruszył ramionami- No ale od tamtego czasu stałem się trudny, bo wiem, że nie jestem tym za co mnie mają, no i kurwa chuj im w dupe, zboczeńcom jebanym- Zaczął dalej intensywnie żreć aż skończył.
-Nie rozklejaj się tutaj ruda bo ci przywalę brokułem czym coś- No zapamiętał nazwę, ha!
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 10:09 pm
autor: Nari Orecev
Co do zobczeńców przyznawała mu pełne poparcie, nie lubiła takich ludzi. A słysząc kolejne słowa zaśmiała się - Poczekaj, poczekaj - zaczęła specjalnie mocniej trzeć oczy aby były bardziej czerwone - Jeszcze chwila - mówiła z lekkim rozbawieniem. Spojrzała na niego z czerwonymi oczami - Lepiej?.
Nie uszło jej uwadze, że zapamiętał nazwę - Jestem z Ciebie dumna - powiedziała udawanie pociągając nosem - Nauczyłeś się czegoś, cud - uniosła dłonie do góry w geście pochwalnym. Może to nie była najlepsza pora na żartowanie ale chciała jakoś rozładować atmosferę. Spojrzała na swój talerz a później na chłopaka - Chcesz jeszcze? Bo ja już nie mogę - zjadła połowę porcji jaką sobie nałożyła. Zbyt długie niejedzenie dawało znać o sobie.
Re: Dom Nari i Mortena
: wt mar 12, 2024 10:15 pm
autor: Takaro
Patrzył na nią z dziwną minął. Nie rozumiał co ona odwala. Co to za te insuunyuacja... Czy coś takiego.
-Dawaj to- Skoro nie chce to on zje. No i zabrał jej talerz i rzucił w nią brokułem. Tak jak mówił, że zrobi.
-No i masz za swoje i co mi, kurwa, zrobisz- Dodał opierając się plecami o krzesło- Nie należę do ciebie i nic mi tego no nie udowodnisz od co- Pewny siebie jak .. "zawsze"