Strona 41 z 59
Dom Fenrir'a i Bjorn
: ndz lis 13, 2022 9:12 pm
autor: Fenrir Labdakid
Spory dom z dużą ilością pokoi na dole jak i na górze, łazienkami, sporą kuchnią i salonem. Ze specjalną nadbudową dla ptaka gromu i gryfa. Altaną, tarasem, garażem i budynkiem gospodarczym.

Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 9:32 pm
autor: Bjorn
Wysłuchała go. Nie ma jej "chwilę" i zaczynają dziać się takie rzeczy. Starała się jakoś podtrzymać go na duchu, wesprzeć.
-Najwyraźniej tak miało być- Zdawała sobie sprawę, że te słowa nie są pocieszające. Mogą dobić. Skoro jednak to wszystko się wydarzyło, to już się tego nie zmieni. Trzeba jakoś trwać.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 9:39 pm
autor: Fenrir Labdakid
Zaśmiał się na słowa kobiety z ironią podpierając się rękami o kolana - Coś w tym stylu powiedział mi Sylvan -podniósł głowę do góry. Czy tak miało być? Nie wiedział ale jeśli to usłyszał w tak krótkim czasie od dwóch różnych osób to widocznie coś w tym jest. Podniósł się z łóżka dalej trzymając dłoń Blondynki - Nie będę Ci już przeszkadzał - również miała ciężki dzień, niech odpocznie. Puścił rękę Bjorn kłaniając się, po czym ruszył do drzwi.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 9:43 pm
autor: Bjorn
Obserwowała go. Był taki zmęczony życiem. Nie puściła go, on może ją tak ale ona nie. Nawet pociągnął go mocniej aby położył się na łóżku.
-a ty już mi uciekasz- Pokręciła lekko głową- Zostań- Niech nie siedzi teraz sam. Nie musi nic mówić, po prostu nie chciał aby był teraz sam.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 9:52 pm
autor: Fenrir Labdakid
Owszem chciał być teraz sam, przemyśleć jeszcze raz to wszystko na spokojnie. Na pewno jutro wyśle ekipę poszukiwawczą za Ketsueki, tak być nie może. A może tylko tak mówiła? Nie był pewien. Przeczesał ręką włosy, został pociągnięty w stronę Bjorn. Ile on jeszcze będzie musiał trenować aby w końcu ją dogonić?
Usiadł na łóżku przez postępek kobiety - Tak będzie lepiej - dla niej na pewno a dla niego? Przyzwyczaił się do samotności i ta nie była mu obca.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 9:56 pm
autor: Bjorn
Pokręciła lekko głową.
-Nie możesz zawsze samemu wszystko brać na swoje barki- Widział jak jest zamartwiony- Weź sobie kilak dni wolnego może?- Zaproponowała. Może przyda mu się. Nie wiedział jakby miała mu pomoc. Nie jest w tym jakoś szczególnie dobra. Siedział tak, westchnęła tylko.
-Nie będę cię tutaj trzymać na siłę- Jeśli faktycznie chce być sam, to nie będzie mu przeszkadzać.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 10:06 pm
autor: Fenrir Labdakid
Ile razy już mu to mówiła? Przestał liczyć. Skinął głową, po czym podniósł się i wyszedł.
Był wdzięczny kobiecie za to co dla niego robiła ale dzisiaj wolał być sam. Poszedł do siebie zostawiając niedomknięte drzwi dla Juniora, położył się na łóżku zamykając oczy.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 10:07 pm
autor: Bjorn
Odprowadziła go tylko spojrzeniem. Nie mówiła już nic. Tak będzie lepiej. Poszła spać.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 10:11 pm
autor: Fenrir Labdakid
Nie zasnął tej noc, rano podniósł się. Zaczął dzień jak zawsze od porannych ćwiczeń, a później poszedł się oporządzić ubierając w strój do biegania. Zszedł na dół zaparzając kawę dla siebie i Bjorn, nie czekał aż ostygnie czerwony nektar bogów. Upił kilka łyków, przygotował śniadanie czekając na kobietę.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 10:14 pm
autor: Bjorn
Wstała, ubrała się i byłą gotowa.
-Jak się czujesz?- Zagaiła mężczyznę- Będziesz brał te wolne dni?- Wolałby aby nie zamęczał się. Chyba zrobiła się za dobra dla niego.
Re: Dom Fenrir'a i Bjorn
: śr sie 09, 2023 10:27 pm
autor: Fenrir Labdakid
- Dobrze, a jak Tobie się spało? - podał gorącą kawę Bjorn - Nie, mam kilka spraw do załatwienia - musi się wybrać do burmistrza z zapytaniem co z tą zgodą. Sprawdzić czy Białowłosa na prawdę wybyła z miasta i w jaki stanie jest gryf.
Zamiast siedzieć bezczynnie na dupie w domu woli działać, jak zawsze wrzucić się wir pracy - Jak Ci idzie z wierzchowcem? -zapytał, będzie musiał jeszcze sprawdzić czy Blondynce udało się okiełznać niesfornego gryfa.