Strona 41 z 45

Warsztat

: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.

Re: Warsztat

: ndz cze 29, 2025 6:46 pm
autor: Helion Kanavar
-Widzę, ze ciężka praca- Pokręcił głową- Teraz Meph to nie udawaj, ze coś robisz, było wcześniej, teraz zbieraj się- No nie ma, że boli. Było pomyśleć nim ten przyszedł. Najwyżej weźmie go na siłą i tyle. Spojrzał na to co otrzymał. Trochę nie wiedział jak powinien na to zareagować.
-To dla mnie?- Wolał sie upewnić. Czegoś takiego nie widział. Nie robił sam takich rzeczy ale chyba bał się zapytać o szczegóły.

Re: Warsztat

: wt lip 01, 2025 4:23 pm
autor: Mephisto Kudo
- Półgodzinki i będę gotowy - powiedziałem wesoło cały czas robiłem tylko na chwilę przerwałem robotę żeby no ten zobaczyć reakcję Helka i no zaśmiałem się. Byłem ciekawy czy później w domu będzie się pytał o szczegóły czy też nie ale no mój zapach na kukiełce był. W sumie nie ma co się dziwić w robocie też jest go wszędzie pełno.
No resztę tego co miałem zrobiłem w ciszy i no gdy skończyłem to no ściągnąłem rękawiczki na które mnie namówiła Silver. Jaka ulga była pozbywając się ich. Normalnie niebo a ziemia - Ogarnę i możemy iść - rzuciłem sprzątając po sobie i no robota była zrobiona to najważniejsze. No i po ogarnięciu warsztatu stałem uchachany od ucha do ucha - Gotowe - powiedziałem wesoło. Nie przebierałem się bo no w końcu przyszedłem w ciuchach roboczych.

Re: Warsztat

: wt lip 01, 2025 8:33 pm
autor: Silver Tail
-Tak. Zrobiłam specjalnie dla ciebie.
Silver zbliżyła się i szepnęła na ucho Helliona
-Powąchaj. Pachnie Mephisto bo jest z jego futra. Wiesz jak ciężko było je zdobyć?
Powiedziała jakby to była nie wykonalna misja. Mimo że wcale tak nie było i w pokoju miała jeszcze pół worka wilczego futra.
-Bawcie się dobrze. Ja tu umyje podłogi, sprzątanie i pójdę na spacer.
Po tych słowach biała chwyciła szmatę i zaczęła wyganiać wilkołaki z warsztatu
-Bawcie się dobrze.

Re: Warsztat

: pt lip 04, 2025 10:43 pm
autor: Helion Kanavar
-No dziękuję- Przyznał ale no nie chciał wiedzieć z czego to jest zrobione i jak zostało pozyskane. może po prostu czasem lepiej jest zostać w nieświadomości? po porstu było to cos całkiem nowego ale zarazem ciut dziwnego.
-Dziękuje raz jeszcze- No aby raz było za mało- chodź Mef- Machnął do niego ręka i wyszli.
2xzt.

Re: Warsztat

: sob lip 19, 2025 11:38 pm
autor: Mephisto Kudo
Wszedłem do roboty rzucając torbę pod szafkę, niech nie przeszkadza podczas roboty. Zabrałem się za to co miałem bez jakiegoś większego problemu. Nie zamierzałem myśleć o tym co się wydarzyło i w sumie mam to w dupie. W tej chwili jest mi to wszystko obojętne i kurwa jak na złość pojawił się brat - Spadaj - warknąłem. Nie miałem ochoty słychać jego kazań - Odwal się - rzuciłem bo centralnie przeszkadzał mi w robocie - Jak jesteś taki mądry to czemu zdechłeś? - no w końcu spokój.
No mam czas przed otwarciem warsztatu to no zabrałem się za motor szefa. No nie powiem prawie wszystko miałem zrobione, że tak dobrze mi poszło to aż szokłem i to przed otwarciem. No byłem z siebie dumny.
Otworzyłem warsztat, polazłem do biura pouzupełniać papierki bo no. Znowu mi się o nich zapomniało a dzisiaj ludziska mają przyjść po odbiór maszyn i sprzętów a no to musi być wypełnione. No nic, zrobiłem to bez gadania.

Progres 59

Po zrobieniu co miałem zabrałem się do domu. Dotarło do mnie, że nie jadłem nic od rana tyle co kawę wypiłem. Szok i niedowierzanie, zabrałem torbę i no poszedłem se na stare śmieci.

zt

Re: Warsztat

: wt lip 22, 2025 5:17 pm
autor: Silver Tail
Silver cichutko pracowała w swoim koncie. Tym razem proste zadanie konserwacyjne. Gdy wszedł brat chciała się z nim przywitać ale miał dziwny humor i jakoś tak wolała nie dawać znać o swoim istnieniu. Pomalutku, ostrożnie pokryła części maszyny odpowiednimi olejami i smarami po czym zaczęła sprzątać. "Brat" poszedł robić papierkową robotę, a w tym czasie biała wysprzątała warsztat. Gdy wychodził pomyślała że teraz to ona spróbuje go dziś porwać więc powolutku ruszyła za nim

z/t

Re: Warsztat

: śr sie 06, 2025 10:52 pm
autor: Silver Tail
Jadąc na Kudo w końcu dotarli do warsztatu. Wilczyca zeskoczyła z wilkołaka i stwierdziła
-To idziemy zapytać szefa.-
Uśmiechnęła się i popatrzyła na warsztat
-Pamiętasz świąteczną imprezę?-
Zapytała nagle po czym dokończyła myśl
-Ja dostałam śmieszną tarczę, za ciężka dla mnie ale mogę ci pokazać. wygląda ładnie na ścianie-

Re: Warsztat

: pt sie 08, 2025 4:35 pm
autor: Mephisto Kudo
No szczerze to nawet nie odczułem tego kiedy Silver zeskoczyła z moich barków. Przekrzywiłem łeb trzymając w łapach już no gotowego kozła do no jedzenia. Gość był na tyle miły, że no doprawił nam go po skończeniu - To leć do szefa zaproś go - jak się tak rwie to niech leci a ja ogarnę girlla.
Wróciłem do ludzkiej postaci - A no pamiętam a co? - na niej dostałem swoje zajebiste butki, kto by tego nie pamięta?
- O fajnie, pewnie ale może po grillu co? - zapytałem bo no trochę przygotowań no zostało do tego a mało czasu i no nie zdążę pójść po Helka to wyślę mu sowę.
Zabrałem się za pisanie do Helko bo no to teraz było ważniejsze i no. Muszę się ogarnąć po tym polowaniu bo no cały zakrwawiony jestem i do tego ta sucha to mało przyjemne. Dobra po wysłaniu sowy zabrałem się za majstrowanie rusztu.

Re: Warsztat

: pt sie 08, 2025 7:41 pm
autor: Silver Tail
Silver weszła do warsztatu i już od progu zaczęła wołać
-Szefie! Szefie! Grilla robimy, chce się szef dołączyć?-
Co prawda nie wiedziała nawet czy Reno jest w budynku ale i tak go zawołała. Najwyżej wracając do warsztatu jeśli nie ma go środku to zobaczy że robią grilla. Po dłuższej chwili wróciła Do wilkołaka oznajmiając
-Mam nadzieje że szef usłyszał. Chyba że go nie ma w warsztacie... Wezmę coś do picia-
Po tych słowach wróciła do warsztatu i dłuższą chwilę później wyszła z dzbankiem kawy, kubkami i cukrem
-Kawa jest ale mleka nie widziałam-

Re: Warsztat

: sob sie 09, 2025 8:36 pm
autor: Mephisto Kudo
Zaśmiałem się widząc jak ochoczo dziewczyna zaczęła wołać szefa. Jestem ciekawy czy no nam w ogóle pozwoli na no tego grilla.
- No ciekawe ostatnio to się z nim mijam - szefu to zarobiony człowiek nie ma co. Jakby nie patrzeć dużo ma na swojej głowie i no. Dziw bierze, że facet tak to wszystko ogarnia.
- A to lipa ale i tak dzięki za kawę - no już prawie skończyłem ten no grilla i no. Niedługo będzie można to rozstawić przed warsztatem i zacząć pichcić. No aż mi ślinka leci.
No to jak już miałem wszystko gotowe wyniosłem rzeczy przed warsztat, rozpaliłem pod grillem i no nadziałem kozła na ten no ruszt czy jak to się tam zwie i no. Teraz został tylko proces pieczenia - Dobra młoda zostawię to na chwilę pod Twoim okiem i skoczę po jakieś napoje do sklepi. Tak mleko też kupię - no i jak powiedziałem tak zrobiłem. Myknąłem szybko do sklepu po kilka napoi i no karton mleka niech będzie na przyszłość a i no kupiłem też chleb i no te sztućce i no talerzyki bo na czymś będzie trzeba to zjeść. Wróciłem z zakupami i no mleko zaniosłem do no tam gdzie trzeba i no.
- No to teraz czekamy na resztę - zamyśliłem się chwilę pilnując mięsa.