Strona 41 z 287

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn mar 11, 2024 10:11 pm
autor: Nari Orecev
- Nieee, daj ciuchy to je wypiorę a w dłoniach masz na zmianę ale się w nie jeszcze nie ubieraj dopóki się nie umyjesz - powiedziała zdzwiona jego zachowaniem ale w sumie zrobiła to tak nagle, że nie powinna się dziwić.
Zmrużyła oczy widząc jego reakcję - Co się stało? - nie widziała go jeszcze w takim stanie. Zrobiła krok w jego stronę - Dobrze się czujesz? - zapytała, nie panikowała ale jego zachowanie było dziwne.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn mar 11, 2024 10:18 pm
autor: Takaro
No cóż, nie wiedział jak powinien się zachować. Nagiej kobiety nie widział czy w samej bieliźnie. Do tego ta sytuacja była nie komfortowa. Cofnął się o krok kiedy ta zrobił krok w jego stronę. Nawet kiedy nie miała złych zamiarów, w jego łepetynie wszystko wyglądało inaczej. Wracały pewne sytuacje. Wracały sytuacje, zdarzenia. Wszystko to czego nie chciał, a i tak nie miał prawa kwestionować. No aż mu trochę dłonie zaczęły się trząś. Wzrokiem uciekł w bok, nie chcąc patrzeć i jakby się zdystansować od tego co miałoby nastąpić. Nie dotarło do niego, ze ma się tylko umyć i ona zrobi pranie. Już sobie w głowie wkręcił coś co nie chciało odejść.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn mar 11, 2024 10:26 pm
autor: Nari Orecev
Przypomniała sobie co jej kiedyś powiedział - Chodź - poleciła zachęcając go gestem dłonią. Nie zbliżała się do niego a w dłoni trzymała żel i gąbkę. Otworzyła drzwi do łazienki a później same drzwiczki do pralki, położyła na niej żel z gąbką a później szybko wyminęła Blondyna cofając się po swoje ciuchy. Wróciła ładując je do pralki - Ze swoimi masz zrobić to samo, rozumiesz? - upewniła się czy na pewno zrozumiał w między czasie napełniła ją proszkiem i płynem do płukania. Nastawiła, wystarczyło tylko włączyć - Za nim jedziesz pod prysznic - wskazała na niego, chyba obsługi nie musiała mu tłumaczyć - Naciśniesz ten guzik ale najpierw dasz tam swoje ciuchy i nie bój się będzie buczała, dobra? - upewniła się po raz drugi. Wskazała na jego dłonie - A w to się ubierzesz jak się umyjesz, wiesz jak obsłużyć prysznic czy gąbkę? - poczekała na odpowiedź a później dodała - Teraz ja się idę myć a później Ty, poczekaj tutaj - poleciła i zamknęła drzwi do łazienki. Wzięła szybki prysznic, dorzuciła do prania bieliznę a sama wyszyła już wytarta i owinięta w ręcznik - Pamiętasz co masz zrobić? - wolała się dopytać bo chłopak coś chyba przestał kontaktować.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn mar 11, 2024 10:33 pm
autor: Takaro
Robił co mu mówiła. Jakoś tak nie mógł z siebie nic wydusić. Musi jakoś dojść do siebie. Wysłuchał co ta mówiła. Pralka.. dobra.. będzie dobrze. Trudniej było odpowiedzieć sobie czy da rade sobie z prysznicem i gąbką. No ale skinął jej łbem, ze wie do czego to służy. Oparł się o ścianę kiedy ta poszła się ogarniać. No ale jakoś tam doszedł do siebie.
-No dłużej kurwa to nie mogło być- Wyminął ją i zamknął się w łazience. No i jakoś tam zajął się ta pralką i zabrał się za mycie. Robił to w zimnej wodzie. Był przyzwyczajony plus pozwoliło to mu bardziej oczyścić głowę i wyrzucić z niej rzeczy. Potem się ogarnął i wyszedł.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn mar 11, 2024 10:46 pm
autor: Nari Orecev
No i to był Blondyn jakiego znała, zaśmiała się po jego słowach a sama poszła się ubrać do pokoju. Założyła na siebie krótkie spodenki i zwykłego T-shita. Poczekała na niego aż wyjdzie - Na pewno wsadziłeś tam swoje ciuchy? - wolała się upewnić. Program nie był długi ale powinien wszystko doprać. Nim jednak poszła na dół podeszła do niego wąchając czy na pewno się dobrze umył - Dobra, ładnie pachniesz. To chodź na dół - powiedział schodząc po schodach.
Weszła do kuchni zabierając się za rozpakowanie zakupów, owoce włożyła do miski na nie a warzywa na swoje miejsce. Zabrała się za przygotowania do obiadu. Wyciągnęła 3 garnki, do jednych włożyła obrane ziemniaki, do drugiego marchewkę a w trzecim poczekała aż zagotuje się woda aby włożyć brokuł. Kiedy warzywa się robiły zabrała się za oporządzenie mięsa a później jego doprawienie. Obejrzała się na chłopaka - To co? herbaty? - zaproponowała.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn mar 11, 2024 10:52 pm
autor: Takaro
-No a co miałbym z nimi innego zrobić ruda wiedźmo- Mruknął i kiedy ta go zaczęła wąchać to się odsunął do niej-dystans- Warknął do niej i zszedł za nią na dół. Siadł na krześle i gapił się na to co robiła. Czuł się dziwnie kiedy to nie on pracował. co prawda obiad w jego wykonaniu to byłaby porażka ale jednak.
-no ta- odpowiedział na propozycję herbaty- Mieszkasz tu?- Mogło to głupio zabrzmieć ale on sam nie mieszkał nigdzie to nie wiedział jak to z nią jest.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn mar 11, 2024 11:08 pm
autor: Nari Orecev
No tak już całkiem odzyskał rezon. Uśmiechnęła się pod nosem.
Nastawiła wodę na ogień, wyciągnęła kubki wkładając do nich torebki z herbatą - Tak, coś w tym dziwnego? - uniosła wzrok na chłopaka - A Ty myślałeś, że gdzie mieszkam? W kartonie pod mostem - zaśmiała się. Obstawiała, że jej przytaknie. Była ciekawa czy trafiła. Widzą jak już się wszystko ładnie gotuje przygotowała patelnię na mięso. Gdy woda się zagotowała ściągnęła ją a w zamian jej postawiła patelnię. Poczekała aż się rozgrzeje a później wrzuciła na to mięso wcześniej zalewając herbaty. Zaniosła jedną Takaro dostawiając cukier i łyżeczkę gdyby chciał posłodzić a później wróciła do smażenia mięsa. W międzyczasie odcedziła ziemniaki, marchewkę i brokuł. Poukładała na talerzu a gdy wszystko było gotowe zaniosła na stół. Cofnęła się jeszcze po sztućce, podała jeden komplet Blondynowi - Smacznego - powiedziała zabierając się za posiłek.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt mar 12, 2024 10:40 am
autor: Takaro
-No tak- Wzruszył lekko ramionami. Co on może wiedzieć o takich rzeczach- Domy są drogie- Bardzo błyskotliwe stwierdzenie. Przyglądał się wszystkiemu. Nie nauczył się czegokolwiek ale poobserwował ciutkę. Kiedy ta podsunęła mu talerz, spojrzał na nią trochę podejrzliwie. Nie był przyzwyczajony do takiego jedzenia.
-Co mam z tym zrobić?-patrzył na nią nadal podejrzliwie i z niepewnością. Czy chce go otruć albo wrobić w kradzież albo coś?

Re: Dom Nari i Mortena

: wt mar 12, 2024 7:42 pm
autor: Nari Orecev
Tak jak się spodziewała, nie rozczarował jej ani nie zaskoczył - To prawda są ale on nie jest mój. Wynajmuję go tylko - powiedział w przerwie między kęsami.
Przewróciła oczami - Zjeść? - powiedziała wskazując na jego talerz nożem - Jakbym chciała Ci coś zrobić już dawno bym to zrobiła - miała wiele okazji. Nie wspominając o środku odurzającym jaki dostała dla niego. Ma go w kurtce więc może w każdej chwili go użyć ale sama nie widzi takiej potrzeby.

Re: Dom Nari i Mortena

: wt mar 12, 2024 8:36 pm
autor: Takaro
-Jak to wynajmujesz? To dom się da wynająć?- Było to coś nowego. Nie wiedział, że takie rzeczy można wynająć. Pierwszy raz o czymś takim słyszał. Zawsze jak ktoś miał dom, to był jego a tutaj?
-Jak to działa? Jak to tak można?- No był ciekawy tego.
-No dobra- Skinął i zaczął jeść, średnio poręcznie szło mu ze sztućcami, to zaczął jeść rękoma- To jest całkiem dobre- Podniósł brokuła.