Strona 5 z 13

Sala Pacjentów

: czw gru 30, 2021 6:34 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie mieszczące kilka łóżek lekarskich dla pacjentów wszelakiego kalibru od gladiatorów, stróżów prawa, oszustów po zwykłych mieszkańców miasta. W tym miejscu nie ma podziału na klasy, rasy czy statusy społeczne. Każdy jest traktowany tak samo.

Re: Sala Pacjentów

: śr gru 14, 2022 1:12 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Rejestrowała teraz głównie bodźce dotykowe, dlatego też, nie zorientowała się, że Fen do niej mówi, jego dotyk natomiast, od razu wywołał relacje. Spojrzała na niego szeroko otwartymi oczami, w których jednak jakby złagodniała panika. Wciąż, nie była w stanie się odezwać, póki lekarz nie przestał jej obmacywać. Nie odrywając wzroku od Fena, zaczęła słuchać słów, które teraz jej mózg raczył analizować.
- Fobie to ja miałam i przed... - Szepnęła to właściwe do siebie i dość cicho, nie przerywając Prixirosowi. Słowa o możliwości szybkiego opuszczenia tego miejsca, spowodowały uczucie ulgi. Gdyby się dało, już teraz by wstała i sobie stąd poszła.
- Ja... Jak szybko będę mogła wyjść? - Głos załamał jej się na początku, ale szybko doprowadziła się do porządku.

Re: Sala Pacjentów

: śr gru 14, 2022 2:27 pm
autor: Fenrir Labdakid
Poczuwszy mniejsze napięcie w Keteuskie nie puścił dłoni ani nie odwrócił wzroku, wiedział że kobieta tego właśnie w tej chwili potrzebowała. Rejestrował każde słowo medyka, zaczął się martwić tym bardziej jak ona była chętna tak szybko wyjść. Wywnioskował to po pytaniu jakie zadała - Nie sądzisz, że powinnaś jeszcze tu zostać? - rzekł spokojnie nim lekarz zdołał odpowiedzieć.
Rozumiał, że trauma jaką jeszcze nosiła w sobie pchała ją bardziej do podjęcia nieodpowiedniej decyzji ale może zdrowy rozsądek nakaże kobiecie pozostanie w szpitalu. Nie mniej jednak uszanuje decyzję Białowłosej.

Re: Sala Pacjentów

: śr gru 14, 2022 8:44 pm
autor: Prixiros
Ostatecznie nikt nie będzie Cię na siłę tu trzymał. Leczenie pacjentów wymagało, czasu, personelu, wyposarzenia i miejsca. Jednym słowem pieniędzy. Jeżeli tak bardzo chciała wyjść nikt nie będzie jej zatrzymywać na siłę.
Zaleciłbym jednak pozostać, przynajmniej do zakończenia terapii antybiotykiem. Dodał po chwili namysłu. W duchu zastanawiał się, jak to jest że ludzie umierają na ulicahc od zwykłych zakażeń, a Ci którym szpital pomaga tak szybko pragną stąd uciec.
Jeżeli Ketsuki będzie się wachać zbyt długo z decyzją Prixiros ponagli ją zapytaniem. Był zadaniową i skrupulatną osobą. Chciał doprowadzić ten temat do końca.

Re: Sala Pacjentów

: śr gru 14, 2022 9:43 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Chciała pokręcić głową na pytanie Fena, ale kołnierz to uniemożliwiał, znowu. Nim zdążyła się odezwać, głos znów zabrał lekarz. Wysłuchała go trochę ze zrezygnowaniem, wiedziała, że miał rację. Nie chciała jednak zostawać, co jeśli znów będą ją chcieli obmacać? A co jeśli Fena wtedy nie będzie? Nie chciała wpaść w panikę. Przygryzła wargę i westchnęła.
- Czyli dwa dni? W porządku. - No chyba wytrzyma.

Re: Sala Pacjentów

: śr gru 14, 2022 9:57 pm
autor: Fenrir Labdakid
Mężczyzna trochę odetchnął z ulgą słysząc jak kobieta się zgadza, wiedział z czym ona musi się zmierzyć i mimo wszystko był ją podziwiał.
Uśmiechnął się delikatnie do niej - Będzie dobrze - zabrzmiało to bardziej jak obietnica niż zapewnienie. Nie chciał aby przerwała antybiotykoterapię, która w tym momencie będzie kobiecie potrzebna bardziej niż jego obecność.
Może nie zwracał się do lekarza czy nie reagował na jego słowa ale nie uszło jego uwadze jak szybko z oficjalnego tonu zszedł znowu na T. To było niezrozumiałe dla dowódcy, zapewne były ku temu jakieś powody. Jednakże wilkołak nie zamierzał się w tej chwili nad tym zagłębiać.

Re: Sala Pacjentów

: czw gru 15, 2022 12:18 pm
autor: Prixiros
Znakomicie… Powiedział powracając do karty i dopełniajac wpis. Nic więcej nie pozostało do zrobienia więc odłożył kartę na miejsce przy łóżku i zaczął ściagać rękawiczki.
W takim razie wszystko jest ustalone, wrazie potrzeby lub pytań proszę zwrócić się do personelu. Tymczasem, żegnam. Powiedział wyrzucając rękawiczki do śmietnika i ruszając na dalszy obchód.
z.t

Re: Sala Pacjentów

: czw gru 15, 2022 2:17 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Od razu się rozluźniła, gdy lekarz odszedł od łóżka. Oznaczało to, że dostała właśnie bliżej nieokreślony okres czasu, bez ryzyka dotykania.
- Czy ja mogłabym to cholerstwo zdjąć. - Warknęła, gdy kołnierz po raz któryś dzisiaj, uniemożliwił jej wygodne ułożenie głowy. Mogła zapytać w sumie lekarza... Ale ten już sobie poszedł.

Re: Sala Pacjentów

: czw gru 15, 2022 5:49 pm
autor: Fenrir Labdakid
Skinął medykowi na pożegnanie.
- Zostaw go - rzekł spokojnie patrząc się na Białowłosą - Jeśli lekarz Ci tego nie zdjął, to znaczy że masz w nim jeszcze zostać - tak wywnioskował. Na pewno gdyby było inaczej to już by go nie miała ale przy takich urazach trochę w nim jeszcze pochodzi.
- Zamieszkasz u mnie jak Cię wypiszą - powiedział bezceremonialnie, a brzmiało to bardziej jak rozkaz niż prośba czy pytanie. Nie będzie po raz kolejny zastanawiał się czy jest bezpieczna.

Re: Sala Pacjentów

: czw gru 15, 2022 6:11 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Fuknęła rozdrażniona, ale zaprzestała walki z kołnierzem. Nie miała przecież uszkodzonego kręgosłupa... Da radę sama głowę na karku trzymać. Nie było co jednak się kłócić. Ręce co prawda miała sprawne i leki przeciwbólowe też robiły swoje, mogłaby go sama zdjąć... Ale chyba jednak trochę logicznego myślenia jeszcze przez nią przemawiało.
Kolejne słowa Fena nie zostały już przyjęte tak spokojnie. Uniósła brew z wyraźnie niezadowoloną miną.
- Nie ma mowy. - Na takie coś się nie zgodzi. Czuła się teraz, jakby chciał decydować za nią.

Re: Sala Pacjentów

: czw gru 15, 2022 6:19 pm
autor: Fenrir Labdakid
Widać było, że wraca do zdrowia bo już zaczęła cudować a jeszcze nie opuściła szpitala.
- Owszem jest - skwitował odmowę kobiety - Czy tego chcesz czy nie, zamieszkasz ze mną dopóki nie wyzdrowiejesz - oznajmił kobiecie. W końcu będzie musiał wrócić do pracy tak konkretniej aby załatwić wszystkie sprawy na bieżąco, do tego jeszcze naprawa strażnicy a co najważniejsze dorwanie tych zbrodniarzy i wytłuczenie każdego co do jednego. Nie chciał się martwić czy u niej wszystko w porządku gdyby nie mógł do niej zajść i sprawdzić. W domu dowódcy jest o wiele bardziej bezpieczniej niż u Ketsueki, tam ma kto ją bronić a u niej nikogo.