Strona 5 z 21

Tereny zadrzewione

: pt lis 19, 2021 8:35 pm
autor: Tkacz Losu
Drzewa tu i tam. Miejsce gdzie można poszukać lisa czy grzybów. Odpocząć także można ale i nabawić się guza.

Re: Tereny zadrzewione

: czw lis 17, 2022 12:54 am
autor: Ketsueki Ōkami
Nie słuchała już jego tłumaczeń co do powodu leżenia plackiem na ziemi. Szła popijając to z jednej butelki, to z drugiej. Nie zataczała się, ale widać było, że całkiem równo nie idzie, choć zdawać by się mogło, że określiła sobie kierunek, którego się trzymała. Miała więc jakiś cel, najwyraźniej nie planowała go jednak zbyt wcześnie zdradzać.
Gdy się z nią zrównali, spojrzała na Heliego i uśmiechnęła się.
- Idzie za tobą dusza. Niestety zbyt wiele nie mogę powiedzieć, nie wiem... ale jeśli twój dziadek był wilkołakiem... Cóż, możliwe, że to on. - Skoro leczył się jakimiś specyfikami, czy też chodził po medykach, chyba był już u jakiegoś szamana, nie? Tak założyła, w końcu był wilkołakiem, u nich szamaństwo było czymś co uznawano za zupełnie naturalne. Sama zrobiłaby to jako pierwsze gdyby słyszała głosy. Była więc zdziwiona, że nie otrzymał wcześniej informacji, że włóczy się za nim duch.
Po chwili marszu jasne było, że Ket zmierza ku centrum parku.

Re: Tereny zadrzewione

: czw lis 17, 2022 1:04 am
autor: Mephisto Kudo
Podbiegłem do niej oglądając się też na Heliona, pogrzebałem w torbie. Wyciągnąłem kanapkę i aż wręcz wcisnąłem jej ją do ręki - Zjedz coś - a później wysłuchałem to co miała do powiedzenia koledze. Przystanąłem na chwilę zdziwiony jej stwierdzeniem, ciekawe. Jednak zaraz znowu szedłem razem z nią.
- Czyli jednak wszystko z Tobą dobrze - powiedziałem wesoło do niego. Chociaż nie chciałbym aby jakaś dusza za mną łaziła cały czas.

Re: Tereny zadrzewione

: czw lis 17, 2022 10:29 am
autor: Helion Kanavar
Spojrzał an zielonka. Blondyn posłuchał kobiety ale jakoś mu troche dziwnie.
-Nie wiem, nie poznałem nigdy dziadka ani ogólnie dziadków- No tak wyszło, ze nie żyli. Może jako mały dzieciak? Nie pamiętał tego na pewno. Przetarł swoje ramię pod bluzą/
-W ogóle skąd wiesz o takich rzeczach?- Zapytał zrównując się z nią.
-A co uważałeś, żem wariat?- Rzucił zaraz do zielonka.

Re: Tereny zadrzewione

: czw lis 17, 2022 1:52 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Nie miała wyjścia jak wziąć te kanapkę. Właściwe miło, że ktoś się o to zatroszczył, bo ona nawet nie myślała o jedzeniu i to by się mogło dla niej skończyć źle. Zakręconą butelkę z sokiem włożyła sobie pod pachę i ugryzła kawałek kanapki.
- Jestem spod patronatu Theurge, choć to jeszcze nie daje tak wiele, nie jestem raczej pełnoprawnym szamanem. - Niby coś tam się starała, ale nie wiedziała jak się zabrać za całe to szamanowanie. Mimo wszytsko przejawiało się to w jakiś sposób, miała połączenie ze światem duchów, choć nie potrafiła go jeszcze dobrze używać.
- Generalnie zdarza mi się wyczuwać duchy. - I to tyle jak wiać, nie była w stanie dostrzec nawet twarzy czy wyczytać intencji duszy idącej za Helionem.
Po drodze zdążyła zjeść wciśniętą jej kanapkę. Byli już całkiem blisko jeziora.

//zt?

Re: Tereny zadrzewione

: wt sty 03, 2023 8:46 pm
autor: Bjorn
Dotarła z pieseczkiem tutaj. Nie widziała aby ktoś się kręcił. Spuściła wilkora aby wybiegał się. Nie może w końcu siedzieć tyle w mieszkaniu. Aby miał co robić to postanowiła potrenować z nim. Nie wiedziała na ile Fenrir go wychował i co nauczył, wiec sam będzie musiała się przekonać. Pobiegała z nim, komendy poćwiczyła i różne inne rzeczy. Dobrze jej się spędzało czas w miejscu gdzie nie ma ludzi. Spędziłą tutaj bite godziny z wilkorem aby zapiąć go i pójść zrobić jakieś zakupy.
zt.

Re: Tereny zadrzewione

: wt sty 10, 2023 12:17 am
autor: Morten Karsten
Nie miał za bardzo pomysłu dokąd uciec by ochłonąć i to wszystko przeczekać dlatego też pobiegł tam co pierwsze przyszło mu na myśl. No a, że wybrał park postanowił skierować się w tą część bardziej zadrzewioną. Po co chciał się ukryć skoro w swoim mniemaniu nie zrobił nic złego? Tego chyba do końca nie wiedział ale trzeba też zaznaczyć, że obecnie mało o czym myślał logicznie. To znaczy kiedy wbiegł w głąb drzew powoli odzyskiwał nad sobą kontrolę ale to co zostało mu zwrócone zaraz przeznaczył dla psa nad, którym się nachylił pacnął łapskiem po głowie. Wiedział, że zwierząt się nie bije ale już nie wytrzymał.
- Co żeś narobił. Nagle wracasz i od razu ściągasz na mnie problemy - wygarnął mu po czym mimo tego wszystkiego usiadł obok psa i objął go ręką. Może i będzie miał przez niego jakieś nieprzyjemności ale gdzieś w głębi serca cieszył się, że wrócił. Sam zwierz chyba też skoro mimo uderzenia znowu nie uciekł.

Re: Tereny zadrzewione

: śr sty 11, 2023 1:01 pm
autor: Morten Karsten
Mimo tego, że była zima i śnieg pewnie przemoczył mu dupsko przesiedział tak chyba z dobrą godzinę nim postanowił cokolwiek ze sobą dalej zrobić. Kiedy jednak już to postanowił powoli wstał z ziemi, otrzepał się z białego puchu i chwytając psa za obroże by znowu mu nie uciekł, ruszył przed siebie. To znaczy jeszcze na moment się zatrzymał i rozejrzał dookoła czy nikt go nie widzi ale kiedy już się co do tego upewnił zaczął iść w stronę domu? Cóż, chyba tak można było to określić.
- Chodź, idziemy stąd - odparł do psa początkowo się z nim siłując ale na szczęście Thor szybko ustąpił, godząc się z tym dokąd idą.

/zt

Re: Tereny zadrzewione

: pn lip 10, 2023 10:22 pm
autor: Bjorn
Chciała mu odpowiedzieć, że przecież ją obroni. Jednak w obecnym miejscu nie było czasu na żarty. Wytężała słuch czy słychać gdzieś tę zgraję. Miała nadzieję, że siedzą ciut dalej. W innym wypadku mogłaby podejrzewać, że psy mogły atakować w parku. Szła ostrożnie aby zaraz zmienić się w niedźwiedzia brunatnego. Będzie miała wtedy lepszy węch i słuch.

Re: Tereny zadrzewione

: pn lip 10, 2023 10:41 pm
autor: Mephisto Kudo
No nie mogłem puścić kobiety na pierwszej kolejności a do tego narazić ją na obrażenia. Zrównałem się nią idąc nieco z przodu, widząc jak Blondynka się przemienia uchachałem się z radości jako misiek była jeszcze słodsza, szkoda że teraz nie bardzo mogłem coś powiedzieć.
W ogóle to poczułem się jak kurdupel przy blondynce, dobra teraz pora na mnie. Przemieniłem się w wilkołaka o zielono brązowej sierści, poruszałem uszami nasłuchując teren wokół nas. I zapach tak zapach też jest ważny, jeśli będzie zbyt intensywny to znaczy, że są gdzieś niedaleko.
Byłem gotowy do działania.

Re: Tereny zadrzewione

: pn lip 10, 2023 11:03 pm
autor: Bjorn
O jaki odważny się zrobił. No i nie dość, że ma zielone włosy to i sierść? No warzywniak z niego. Pokręciła łbem. Wnioskował z słów łowczego, ze tej sfory nie będzie trzeba tropić. Był niby duża, to jak się odpowiednio zbliżą to tropy będą widoczne jak byk. Tak samo będzie ich czuć, w końcu taka ilość psów to musi nieźle śmierdzieć...