Strona 5 z 5

Ulica główna

: pt lis 19, 2021 7:25 pm
autor: Tkacz Losu
Główna ulica prowadząca przez środek dzielnicy. Od niej odchodzą mniejsze uliczki, które prowadzą do domostw, zakładów rzemieślniczych czy stragany.

Re: Ulica główna

: czw lip 02, 2026 8:17 pm
autor: Khalid Grayter
-Może i to ciekawa myśl ale nie dla mnie- Przyznał rozbawionym głosem- Wole spokojne życie- A i z tym bywa różnie, więc wolałby nie musieć znowu przeżywać dziwnych przygód.
-Zbieram wiedze dla siebie, po prostu- No i dla całego swojego gatunku, nie za darmo.
-Oj tak, bardzo lubię spędzać tam czas, nie tylko obsługując innych ale zagłębiając się w strefy, które nie są dostępne dla zwykłych obywateli- Mapy, księgi, różne rękopisy. Nie tylko prastare ale i te przed kataklizmem i wiedza, która dla wielu uznana jest za zapomnianą. Sam posiada ukryte zbiory.
-Dobrze- Nie będzie drążył w takim razie... Na razie. Jest to coś bardzo go interesujące. Widzieć będąc niewidomą.
-Jak to się stało zatem?- Zapytał lekko zapominając się, że moze to byc lekki nietakt.

Re: Ulica główna

: pt lip 03, 2026 7:55 pm
autor: Adriss Landre
- Czyli jesteś po prostu za dobry na bycie nikczemnym. - Swierdziła niż zapytała. Trzymała go nadal pod rękę każąc się prowadzić, w końcu nie miała pojęcia, gdzie mieszka Khalid.
- Od kiedy narodziła się w Tobie chęć gromadzenia wiedzy? Zawsze tak miałeś lub wiedziałeś, że będziesz pracował w bibliotece? - Miała wiele pytań i nie zamierzała się hamować, a kiedy zapytał ją o przeszłość, uśmiechnęła się tylko, jakby to była jakaś dobra opowieść, choć wcale tak nie było.
- Od choroby, nikt nie wiedział co mi było magowie, medycy, aż straciłam wzrok i zaczęły nawiedzać mnie te wizje... - Ucięła nagle i zagryzła dolną wargę.
- Daleko jeszcze do Twojego domu? Może napiłabym się kawy. - Szybko zmieniła temat, ale dobry nastrój jej nie opuszczał.

Re: Ulica główna

: ndz lip 05, 2026 5:14 pm
autor: Khalid Grayter
-Na to wychodzi- Sam nad takim czymś sie nie zastanawiał. Dodatkowo takie rzeczy nie za bardzo go interesowały.
-Od przyjścia na świat wiedza była czymś co mnie interesowała. Pochodzę jednak z rodu wojowników, więc i posługiwałem sie bronią jednoręczną i potrafię to robić. Nie jest to jednak coś co lubię- Bardziej forma zaliczenia podstawy aby móc zając się tym co faktycznie sprawia mu przyjemność.
-Brzmi to dość interesująco- Ciekawa choroba, o której nikt nic nie wiem. Przynajmniej na tym kontynencie. Bardzo interesująca sprawa. Mogło to brzmieć jak lekki nietakt ale w momencie mówienia, nie to siedziało mu w głowie.
-Blisko, to tamten budynek- Wskazał jeden, który był od naszej dwójki rzut beretem.
-Czyli już nie obawiasz się?- Miał wrażenie, ze trzymała pewien dystans, a teraz znacznie bardziej otworzyła się na rózne możliwości.

Re: Ulica główna

: pn lip 06, 2026 1:14 pm
autor: Adriss Landre
Wychodziło na to, że Khalid był sympatyczny i miał naturę naukowca, mimo, że pochodził jak to powiedział z rodu wojowników.
- A Twoja rodzina, co na to, kiedy zamiast oręża wybrałeś wiedzę? - Zapytała chociaż jej rodzice oddali ją pod opiekę jasnowidzki z Cross i nie mieli wobec niej szczególnych planów, kiedy straciła wzrok.
- Taaak... Choroba, która daje widzenie przyszłości, ale zabiera wzrok. Jest to interesujące. - Przytaknęła mu, sama chciała znać źródło tej choroby i dlaczego akurat ona pochorowała się, aż do utraty wzroku.
- Wiesz, że nie widzę. - Zaśmiała się, kiedy wskazał budynek. - Niektórzy o tym zapominają. - Uśmiechnęła się do niego.
- A mam powód, żeby się obawiać? - Odpowiedziała na pytanie pytaniem, zaraz jednak dodała:
- Wiesz skoro jestem jasnowidzką powinnam przewidzieć co się stanie, jeśli pójdę z Tobą, prawda? Jak myślisz zrobiłam to? Użyłam swojego daru? - Rzuciła tajemniczo, ciekawa co on na to.

Re: Ulica główna

: pn lip 06, 2026 5:13 pm
autor: Khalid Grayter
-Ogólnie nic, jedynie bracia trochę drażnili ale ogólnie to nic takiego- Jakoś wszystko przeszło bez większego echa- Wolałem jednak wyprowadzić się daleko- Sam kontakt z rodzina do tej pory jest słaby. nie tęskni jednak za nimi. Takie relacje dla niego są dość luźne.
-Myślę, że rozwiązanie się znajdzie- Kwestia czy chciałby z takowego skorzystać. Miał już przyjemność przekonać się, że są siły w tym świecie, które dają radę wszystkiemu.
-Ah.. wybacz- Tak mu też sie o tym zapomniało.
-Z mojej strony to nie- Powiedział z lekkim uśmiechem. Następnie zatrzymali się przed drzwiami do mieszkania.
-Zapraszam- Powiedział otwierając jej drzwi.
2 x zt.
//
Pisz może już tutaj: viewtopic.php?p=16001#p16001