Strona 40 z 287
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn lis 27, 2023 9:01 pm
autor: Helion Kanavar
-Jedzenie było dobre- No i nie mógł narzekać na to.
-Aram pewnego razu kazał wszystkim przyjść, przeniósł się z nami i walczyliśmy- No co on mógł powiedzieć innego- Po jego stronie- Tak dla wyjaśnienia i aby uniknąć jakiś nieporozumień.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn lis 27, 2023 9:06 pm
autor: Nari Orecev
No tak jedzenie, to najważniejsze przecież.
- Jak to po jego stronie? - zapytała z dociekliwością - To miało coś wspólnego z tym jak was porwał? - nie wiedziała co i jak się z nimi działo albo dlaczego nie próbowali uciec czy dać jakikolwiek znak, że żyją. Czy to ma w obecnej chwili jakieś znaczenie? Niekoniecznie, ważniejsze jest to że wszyscy wrócili cali, bez żadnych ofiar w grupie nie licząc wioski. To na pewno utkwi im na jakiś czas w pamięci.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn lis 27, 2023 9:14 pm
autor: Helion Kanavar
-Wiesz, byliśmy pod wpływem jakieś zaklęcia i nie mogliśmy sprzeciwić się jego woli- No cos takiego no. Nie rozumiał tego. Magia to nie jest coś co było dobre dla niego. Znał się trochę i niech tyle zostanie i tyle o.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn lis 27, 2023 9:19 pm
autor: Nari Orecev
- Dobrze, że jednak nic poważniejszego wam się nie stało i możecie dalej z nami być - uśmiechnęła się do chłopaka, nie wie co by zrobiła dowiedziawszy się, że jednak ich już nigdy nie zobaczy a sama nie była nic w stanie zrobić aby im pomóc. I powoli zaczynała się martwić o Mortena. Rozumiała, że musiał odebrać Thora ale trochę mu już schodziło z tym. Chociaż jest dorosły.
Napiła się kawy, nieco się zgarbiła - Jutro trzeba pójść do prac - skrzywiła się na samą myśl o tym. Ciekawe czy ma jeszcze którąś.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn lis 27, 2023 9:28 pm
autor: Helion Kanavar
Wypił kawę- Kto musi ten musi- Wystawił jej język- Ja to bezrobotny- Zaśmiał się i wstał. No dobra zasiedział się. czas coś się ogarnąć może trochę.
-Ja się zbieram. Późno i w ogóle- No nie będzie dalej jej męczyć. Sam musi się jakoś z tym wszystkim zebrać.
-To do zobaczenia- Pożegnał się i ulotnił
zt.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn lis 27, 2023 9:39 pm
autor: Nari Orecev
No tak, kto musi ten musi. Ona musiała, zmarszczyła nos robiąc śmieszną minę.
- Trzymam kciuki - powiedziała nim chłopak wyszedł i miała nadzieję, że znajdzie w sobie tą odwagę i na prawdę się zachowa tak jak powinien.
Wstała, pozbierała kubki i poszła do kuchni pozmywać je. Później udała się na górę biorąc długi prysznic, oj długi. Sprawdziła czy Morten już wrócił ale nie, więc poszła do siebie. Zasnęła dość szybko a wczesnym rankiem ogarnęła się i wyszła do pracy.
zt
Re: Dom Nari i Mortena
: czw sty 11, 2024 5:42 pm
autor: Nari Orecev
Wróciła do domu zanosząc torbę do pokoju, wróciła się do kuchni zaglądając do lodówki. Mało było w niej rzeczy ale coś trzeba zjeść. Nastawiła wodę na herbatę a w międzyczasie przygotowała posiłek. Głównie kanapki. Mając wszystko gotowe usiadła przy stoliku zastanawiając się gdzie przepadł Morten, nie widziała go od czasu wyprawy. Martwiła się o przyjaciela, tak długo to go jeszcze w domu nie było.
Zjadła i wypiła herbatę odnosząc wszystko do zlewu. Pozmywała po sobie, po zakończonym zadaniu odwróciła się tyłem do niego wytarła ręce w szmatkę przewieszając przez uchwyt w drzwiczkach. Cały czas jej myśli krążyły wokół wilkołaka, na prawdę się martwiła. Postanowiła go poszukać po jutrzejszej pracy, tak być nie może że chłopka gdzieś się rozpłynął w powietrzu.
Poszła do siebie wcześniej ogarniając się w łazience, położyła się spać choć sen nie był taki łaskawy i połowę nocy przewracała się z boku na bok. gdy zadzwonił budzik leniwie go wyłączyła, przebrała się, spakował inne rzeczy do torby.
Pobiegła do pracy.
zt
Re: Dom Nari i Mortena
: pn mar 11, 2024 9:54 pm
autor: Takaro
Szedł za nią aż tutaj. Rozejrzał się będąc w środku- tego ten.. gdzie ci to położyć- Spojrzał w jej stronę pytająco. Przecież nie rzuci tego na podłogę. Czuł się lekko niekomfortowo tak. Złe skojarzenia robiły swoje i chłopak był spięty.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn mar 11, 2024 10:00 pm
autor: Nari Orecev
Nari otworzyła drzwi i w locie się rozebrała z kurtki oraz butów. Spojrzała na Takaro dając mu tym samym znać aby uczynił to samo a na jego pytanie weszła głębiej w korytarz - Postaw na blacie i chodź za mną - potrzebne rzeczy, które chciała miała przy sobie. Wspięła się po schodach idąc do swojego pokoju, weszła do niego zachęcając gestem dłoni Blondyna a sama zaczęła grzebać w szafie. Wyciągnęła z niej ręcznik i swoją za dużą koszulkę oraz bokserki rozciągnęła je przymierzając czy wejdzie w nie chłopak - Powinny być dobre - stwierdziła dając mu wszystko, wciągnęła z torby jeszcze żel pod prysznic i gąbkę - Dobra rozbieraj się - a sama też ściągnęła ciuchy zostając w bieliźnie.
Re: Dom Nari i Mortena
: pn mar 11, 2024 10:05 pm
autor: Takaro
Zdjął buty i bluzę. Położył torby tam gdzie pokazała i poszedł za nią. Czuł się bardzo nie komfortowo widząc jej pokój. Trochę się tak wewnętrznie bał. Nie chciał tego pokazywać, bo jak to tak ale jednak.
-Żartujesz?- Rzucił a widząc jak ta się rozbiera, zaczął wewnętrznie panikować. Nie dość, że był w obcym sobie miejscu, z kobieta. To do tego prawie nagą. Czemu ona tak dziwnie wygala i nosi to coś na górze i czemu nie ma chujka. Albo co. Aż cofnął się nie mówiąc nic bo aż go to zatkało. Nie, nie zarumienił się ani nic. Bardziej to zbladł.