Strona 40 z 100
Sala jadalna
: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.
Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.
Re: Sala jadalna
: ndz lut 12, 2023 11:49 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-Cieszę się słysząc to- Tak i było to jak najbardziej szczere- Mi przy tobie też- W innym wypadku by nie starałby się tak dla niej. Chciał aby ta była szczęśliwa, to było dla niego ważne. Jeśli jej było dobrze i czuła się tak, to on tym bardziej też się tak czuł. Aż ja sobie objął mocniej słysząc odpowiedź. No cieszył się. Szybko jednak puścił aby kobieta nie poczuła się przez niego osaczona czy coś.
-Cieszę się- Odsunął się z nią nawet tak aby miała więcej dla siebie miejsca. W końcu nie chciał by byłą przygnieciona czy przyciśnięta czy coś.
Re: Sala jadalna
: ndz lut 12, 2023 11:58 pm
autor: Erin Wyrm
W tej chwili nawet rozmiar pomieszczenia jej tak bardzo nie przeszkadzał. Syl sprawiał, że czuła się bezpiecznie, więc strach malał, a brak przestrzeni przestawał być aż tak niepokojący. Tym razem na przytulenie zareagowała odwzajemnieniem uścisku i gdy wilkołak chciał się odsunąć, mruknęła coś niezrozumiałego niezadowolonym tonem i przyciągnęła go spowrotem.
- Jest w porządku, nie musisz obchodzić się ze mną aż tak ostrożnie. - Wyszeptała mu do ucha, znów go obejmując. - Jeśli źle się poczuje, powiem Ci. - Nie chciała by specjalnie zachowywał większy dystans. Póki jakoś gwałtownie nie zmniejszy jej przestrzeni, nie spanikuje, więc w razie potrzeby spokojnie mogła go poinformować o odczuwanym dyskomforcie.
Odsunęła się po chwili, musiała się rozebrać, w końcu nie będzie spała w tych ubraniach. Rozpięła koszulę i przewiesiła ją przez drzwi szafy, to samo zrobiła ze spódnicą i górną częścią bielizny. Położyła się obok Syla.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 11:45 am
autor: Sylvan Vulkodlak
-Wybacz-No on tak ma jak mu zależy i tyle. Będzie jednak miał to nadziej na uwadze. Obserwował jak ta rozbiera się. Może nie powinien? No ale jak tutaj oderwać od niej wzrok? Wewnętrznie czuł, że takie patrzenie powinien przeprosić ale koniec końców nie zrobił tego. Nie spoglądał na nią po prostu pożądliwie lecz z pełnia miłości, którą ją darzył. Był po prostu zakochany w niej. Może jakoś nie mówił o tym zbytnio ale tak to czuł.
-Nie będzie ci zimno?- Zapytał patrząc z troską na nią.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 4:51 pm
autor: Erin Wyrm
Uśmiechnęła się w odpowiedzi na jego przeprosiny. Nie były potrzebne, nie miała do niego pretensji. Nie przeszkadzało jej też, że się jej przyglądał, z resztą czy się tego nie spodziewała? Zdejmując ostatnią część ubrania, spojrzała na niego i posłała mu promienny uśmiech. Mógł sobie patrzeć do woli.
- Zagrzeje się od Ciebie. - Pocałowała go i zarzuciła nogę na jego biodra. Przykryje się jeszcze i powinno jej być ciepło.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 6:51 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No chodź do mnie- No i objął ją nim ta zarzuciła swoją nogę na niego. Dłonią okrył ją i siebie. Pomyśli i na pewno coś wymyśli. Wynajmie coś sobie. Tak, będzie kobieta zadowolona. Chciał aby ta była szczęśliwa. Ucałował ją w policzek. Cieszył się, że jest tutaj.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 7:33 pm
autor: Erin Wyrm
Przytuliła się do niego i zamruczała. Nie pomyliła się, było jej przy nim ciepło. Gdyby znała myśli Syla, zaraz by to wszystko sprostowała. Nie przeszkadzały jej warunki w jakich ją przyjmował. Myślała jedynie o jego wygodzie i ewentualnej możliwości zamieszkania razem.
- Jutro znów praca od świtu? - W sumie chyba znała odpowiedź. Naprawdę zbyt wiele pracował.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 7:40 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Leżał przy niej.
-Tak, jak codziennie- Dzisiaj miał trochę luzów, właśnie z powodu Fenrira. Nie przeszkadzało to mu. Wręcz przeciwnie. Wilkołak pracował codziennie, nie zależnie czy święta czy nie.
-Jakoś sobie radzę z tym- Dodał lekko szczerząc ząbki. Po tylu latach po prostu się przyzwyczaił już-Postaram się nie obudzić cię- W końcu ona mogła sobie spać, nie było potrzeby aby ją wybudzać.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 8:32 pm
autor: Erin Wyrm
Westchnęła, oczywiście że pracuje. Otarła się o niego jak kotka, przytulając bardziej.
- Powinieneś mieć normalny wymiar pracy. - W końcu pracował zdecydowanie zbyt wiele.
- Obudź. Zjem z Tobą śniadanie. - Zawsze jadła sama, w towarzystwie było przyjemnie, tym bardziej w takim towarzystwie.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 8:44 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Pogłaskał ją i zamruczał.
-że 8 godzin?- Zapytał aby się upewnić-Może jakby było więcej pracowników, to by się tak dało-Nie pytał szefa o to. Możliwe, że to był właśnie błąd.
-Jesteś tego pewna?- Spojrzał na nią pytająco. W końcu to bardzo wczesna pora, a zima to nadal ciemno na dworze.
Re: Sala jadalna
: pn lut 13, 2023 8:50 pm
autor: Erin Wyrm
- Może być i 12 godzin, ale wtedy przysługuje Ci więcej dni wolnych. - Jakby tak było ich dwóch, wtedy mogli by robić na zmianę, albo po dwa dni, a potem dwa dni wolne. W każdym razie była to opcja do dogadania, ale nie pozwoli by nadal go tak wykorzystywano. Na kolejne słowa się zaśmiała.
- Uwierz, był czas gdy musiałam wstawać przed świtem, a kłaść się długo po zachodzie. - I wcale jej dzień nie polegał wtedy na lenieniu się. Wstanie czasem tak wcześnie nie będzie jej robić problemu.