Strona 35 z 45
Warsztat
: ndz gru 26, 2021 9:01 pm
autor: Reno Coulter
Duża sala, w której zazwyczaj pracują pracownicy. Prowadzą do niej zwykłe drzwi oraz wjazd, przez który do pomieszczenia mogą wjechać duże pojazdy. Na sali znajdzie się wszystko co jest potrzebne czy podnośniki, narzędzia czy części. Pod ściana znajdują się szafki z z długim i mocnym blatem. Na nim samym znajdzie się i imadło i inne narzędzia. Zaraz z boku jest wejście do pomieszczania socjalnego przy którym są schody an piętro. W pomieszczeniu socjalnym również jest mały kibelek z prysznicem dla pracowników.
Re: Warsztat
: sob mar 15, 2025 8:21 pm
autor: Mephisto Kudo
- Dla mnie to nie rzadkie - zaśmiałem się - U mnie w rodzinie nie dość, że to powszechne to jeszcze jesteśmy puchaci - o cóż takie geny.
Podrapałem Silver za uchem - Pocieszny z Ciebie pomocnik ale fakt, szybko się idzie nauczyć czego trzeba - wyszczerzyłem kiełki do wilczka. Jakiś taki dzisiaj dobry humorek miałam, z resztą prawie zawsze taki mam.
Złożyłem ręce na piersi kiwając potakująco głową - Oj są, są. Dlatego dobrze mieć pomocnika - zaśmiałem się - Albo drapaczkę na ścianie - dodałem entuzjastycznie.
No a robota szła jak szła czyli dobrze.
Re: Warsztat
: sob mar 15, 2025 9:02 pm
autor: Silver Tail
-Ja nie wiem. Wilki raczej nie opowiadają o przodkach, a mój ojciec...
Wzruszyła ramionami
-Nie wiem czy zmiennokształtnego można nazwać zoofilem ale faktem jest że nie jestem wilkiem, a matka nim była więc o ile matka nie znalazła mnie gdzieś w lesie to ojciec był dziwną osobą. Ale nie wiem jak było z jego futrem.
Wadera wskazała na mechanizm którym zajmowała się wcześniej i jeszcze nie został odebrany
-wiesz że gdyby nie to że jako wilk jestem smukła to musiałbyś mnie wyciągać z tamtąd. No ale znalazłam usterkę, martwy gryzoń zablokował zębatkę, a obawiam się że inaczej niż ze środka mechanizmu bym go nie zauważyła i jeszcze bym w nim grzebała
Zachichotała i podała kolejny klucz
-w stadzie zmiana futra była dobrą okazją do pogłębiania wzajemnych relacji, a mistrz to kazał mi samej o siebie dbać i przechodzić pod korzeniem by pozbyć się starego futra
Re: Warsztat
: sob mar 15, 2025 11:55 pm
autor: Mephisto Kudo
Spojrzałem na Silver kiedy mi to wszystko tłumaczyła, no dość dziwne miała nauki i takie tam przeżycia w stadzie. No ale cóż, nie wychowywała się w normalnej rodzinie to no. Mówiła to czego była uczona - Miałaś całkowicie inaczej niż ja ale jak widać nieźle sobie poradziłaś - uśmiechnąłem się do dziewczyny.
Przeniosłem wzrok na to co wskazała, pokręciłem głową - Następnym razem uważaj gdzie się pchasz - zaśmiałem się tarmosząc wilczycę po głowie - I nie rób tego jeśli nie ma kogoś w pobliżu, nie chcę aby Ci się stała krzywda - przyznałem.
Zabrałem się za robotę a kiedy skończyłem wszystko co miałem zwróciłem się do niej - No dobra to daj grzebień to Ci ten grzbiet wyczeszę - jak była umowa to była a słowa trzeba dotrzymać. Poczekałem aż młoda da to co trzeba, odwróci się i no zacząłem ją czesać.
Re: Warsztat
: ndz mar 16, 2025 12:52 am
autor: Silver Tail
-Gdyby za wpadanie w kłopoty dawali tytuły naukowe to bym była profesorem habilitowanym magistrem inżynierem wyższym doktorem kłopotologii stosowanej-
Zaśmiała się Wadera podając szczotkę wilkołakowi
-Raz będąc jeszcze w stadzie wpadłam do tak zwanej wilczej jamy i tylko nabiłam sobie siniaka. Nawet nie zadrasnęłam futra o powbijane na sztorc, zaostrzone patyki. Tak że wiesz, przyciągam kłopoty. Zresztą już mnie w mieście gonił pies. Nienawidzę małych psów. Przerażają mnie. To czysta agresja wielkości dużego szczura
Przyznała i ściągnęła swój charakterystyczny czerwony kapturek odsłaniając grzbiet. Zielony mógł zobaczyć że ten który teraz nosiła miał inną podszewkę niż ten który miała gdy go odwiedziła. No ale widać Silver lubi ten element garderoby.
-Zamawiam twoje wyczesane futro. Chce coś sprawdzić czy da się zrobić, a już wiem że z mojego się da więc i z twojego chce spróbować
Re: Warsztat
: ndz mar 16, 2025 12:01 pm
autor: Mephisto Kudo
Roześmiałem się słysząc jaki tytuł nadała by sobie Silver - No powiem bardzo długi - powiedziałem rozbawiony do łez. Wziąłem od niej szczotkę.
Pokręciłem głową - Jesteś niesamowita - mówiłem radośnie - I serio dobrze, że nic Ci się nie stało ale tak czy siak uważaj następnym razem - poczekałem aż się przygotuje wyczesywania - Małe psy są dość upierdliwe - przyznałem. Niby słodkie dla niektórych ale ja za nimi średnio przepadałem.
- To jak z Twojego się da to z mojego też - zaśmiałem się - Zrób mi małego misia z mojego futra, wiesz takiego wielkości kciuka - powiedziałem wesoło zabierając się za czesanie. No próbowałem nie ciągnąć Silver za sierść ale czasem się no nie udawało.
Re: Warsztat
: ndz mar 16, 2025 12:26 pm
autor: Silver Tail
-Spadłam tyłkiem między patyki. leciałam na dupę w pozycji ogonem w dół. Ale to tylko temu że łoś zrzucił mnie z głowy-
Wytłumaczyła wadera dodając
-Wiesz nawet alfa jak podszedł do dołu i zajrzał do środka to stwierdził że księżyc dając mi taką opiekę to chyba sobie na serio żartuje z stada.-
Zachichotała i rozłożyła łapy w bok, usiadła w wilczej formie i lekko uniosła głowę
-A teraz wyobraź sobie że ogon mam między dwoma zaostrzonymi kijami, nosem dotykam następnego, lewą łapę mam w rozdwojonym kiju, no wiesz w takim miejscu jak z jednej gałęzi robią sie dwie, a prawa łapa ma między palcami zaostrzenie które nawet jej nie zraniło. A wcześniej wyleciałam z rogów łosia i gdyby nie to że podczas lądowania wpadłam w gałęzie pułapki to pewnie bym sobie połamała tyłek. Moje szczęście działa czasem bardzo dobrze. Przecież dzięki niemu teraz pracuje tutaj i mam nawet własny pokój-
Stwierdziła radośnie i dała się czesać bez narzekania na szarpanie futra
-Zrobię. Długo myślała co dać ci w podzięce i zgadłeś co chciałam zrobić. No i zrobię jeszcze jednego bardziej podobnego do ciebie i większego. Ale tego albo zatrzymam albo sprzedam... a może dam pewnemu znanemu nam wilkołakowi-
Zachichotała do siebie już zastanawiając się jaka by ten miał minę
Re: Warsztat
: ndz mar 16, 2025 4:34 pm
autor: Mephisto Kudo
- Niezłe przygody miałaś, nie ma co - powiedziałem śmiejąc się.
Jakoś nie byłem w stanie wyobrazić sobie jak ona musiała wyglądać w tym dole. Widocznie moja wyobraźnia jest znacznie okrojona, aż wstyd się przyznać - Jak widać, wyszło Ci to na dobre - zażartowałem.
- W jakiej podzięce? - no tego to już nie rozumiałem. Przecież nic nie zrobiłem czy zrobiłem? Ogólnie wiem że jestem zajebisty i za to można mi dziękować ale tak to nie miałem pojęcia. Czesałem wilczka dalej aż nie pozbyłem się wszystkich niepotrzebnych kłaczków, oczywiście żeby nie śmiecić na warsztacie futrem to składowałem je od razu do worka - Zabraniam Ci sprzedawania cząstki mnie, to niemoralne - pogroziłem palcem.
Re: Warsztat
: ndz mar 16, 2025 4:47 pm
autor: Silver Tail
-To nie była przygoda, to był udział w polowaniu. Wtedy jeszcze w stadzie wierzyli że jest szansa że będę dobra w polowaniach-
Wadera zachichotała i chwilę się zastanowiła
-Wiesz czuje że jestem ci winna dużo podziękowań za to co dla mnie zrobiłeś. Za znalezieni mi pracy u Reno, za przenocowanie mnie, pomoc z ogarnięciem miejsca do mieszkania i tak dalej. Wiem pewnie powiesz że nie trzeba ale strasznie głupio się czuję, a tak mogę zrobić coś wyjątkowego dla ciebie-
Stwierdziła i popatrzyła ma swoją sierść w worku
-Zrobię ci z mojej sierści małą mnie i z twojej małego ciebie. A z reszty zrobię większego ciebie i podroczę się z wilkołakiem od kanapek-
Zaśmiała się i zapytała
-Kiedy on ma urodziny albo inną rzecz co świętuje? Mogłabym sie wtedy z nim podroczyć i ostatecznie mu dać zielonego wilka-
Re: Warsztat
: ndz mar 16, 2025 5:05 pm
autor: Mephisto Kudo
- Jak tak mówisz - nie będę się z nią kłócił czy wyprowadzał z błędu. Jak chciała tak to uznawała.
No ja nie uważałem tak, nie oczekiwałem niczego w zamian za pomoc komukolwiek - Dziękuję ale na prawdę nie musisz - powiedziałem prawie kończąc czesanie wilczycy - Wystarczy mi, że będziesz dobrym pracownikiem dla Reno - mówiłem uśmiechając się od ucha do ucha.
- To będzie fajna sprawa - taka mała Silver to coś fajnego - Wtedy zawsze będziesz mi towarzyszyć - dodałem rozbawionym głosem. Odchyliłem się zamykając oczy wyobrażając sobie minę Helka na widok takiego misia - To będzie niezły ubaw - nie mogłem się powstrzymać od śmiechu.
- W październiku jakoś tak 16 albo 17 a może 18? - miałem słabą głowę do dat. Grunt, że miesiąc pamiętałem!
Re: Warsztat
: ndz mar 16, 2025 5:33 pm
autor: Silver Tail
-Wiesz skończyło się na tym że jak było czuć ludzi to puszczan mnie przodem bo wykrywałam wszystkie sidła, nie robiąc sobie nic-
Zaśmiała się i uniosła ogon
-Raz nim wykryłam wnyki ale zatrzasnęły sie tak że tylko za futro mnie chwyciły, a raz wpadłam w pętle ale zacisnęła się mi na brzuchu i potem chodziła trochę z pętlą nim linka zardzewiała i się przerwała. teraz już wiem jak je ściągać to nie ma problemu ale kiedyś... Miałam powody by bać się ludzi-
Wadera powąchała Kudo i zapytała
-Używasz nowego zapachu czy coś? A mała Silver będzie mną pachnieć. więc na pewno jej nie zgubisz-
Zaśmiała się i dodała
-To chyba jakiś inny powód trzeba znaleźć. Wiesz jak będę dawała małego Kudo to zawsze możesz się przyglądać z odległości by nie udawał reakcji-