Strona 34 z 51
Klub tanca
: ndz sty 23, 2022 1:26 pm
autor: Tkacz Losu
W jednym z budynków, troche na uboczy znajduje się pewien klub. Otwarty jest zwykle popołudniu do późnej nocy. Tutaj można popodziwiać tancerzy pole dance. Wewnątrz są trzy sceny, które można podziwiać z trzech stron. Tancerze mają przestrzeń dla siebie, a i nie pogardzą też jakimś napiwkiem. Przy barze można zakupić drinki, soczki i alkohol. Wszystko w cenie 10 myntów.

,

Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 6:31 pm
autor: Los
Nie miał powodu aby spotkać się z nią. Jednak skoro natrafiła się okazja to z niej skorzystał.
-Lubię wiedzieć czego chce osoba, która się o mnie pyta- W końcu zna go i pyta to jakiś w tym interes powinna mieć. Przywykł do takich rzeczy. Zwykle jak ktoś pyta to ma ku temu powód.
-Stęskniłaś się?- Tego nie powiedział akurat na poważnie. Miał pewien dystans do kobiety. Wolałby ją wyczuć. A skoro nie ma odsłoniętych kart, to sam nic nie będzie pokazywać.
-Rozumiem- Tylko tyle i aż tyle. Dopił swój alkohol i domówił sobie teraz drinka.
-Zachowuje sie jak twój chłopak albo pies- Takie przynajmniej odnosił wrażenie po tym jak kilka razy już ich widział. Do tego ciągle chodzą razem.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 6:44 pm
autor: Nari Orecev
Uniosła brew z rozbawianie - A czy musze coś chcieć aby się z Tobą spotkać? - co prawda miała w tym interes, taki sam jak Heliona ale nie będzie się zagłębiać w szczegóły.
- Ależ oczywiście - pociągnęła pół żartem. Na pewno ona też powinna zachować jakiś dystans i też tak robiła ale mniej wyczuwalnie niż mężczyzna - Wydałeś się interesujący przy naszym pierwszym spotkaniu i chciałam Cię poznać bliżej - mówiąc do Calluma cały czas się na niego patrzyła, nie uciekała wzrokiem ani nie unikała jego.
Czyli zrozumiał co miała na myśli i nie musiała się mu tego wyjaśniać, co za szczęście.
- Przyjaciele się o siebie troszczą, nie tak powinno być? - zadała mu pytanie z lekkim uśmiechem. Nie było w nim kpiny czy drwiny ona tak uważała na prawdę. Chociaż niejednokrotnie słyszała, że przyjaźń prowadzi tylko do zguby ale nie przejmowała się tym.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 8:02 pm
autor: Los
-Yhym- Przytaknął tylko opierając sie bardziej na kanapie.
-No to poznajmy się- Skinął lekko głową i chwycił szklankę- Powiedz coś o sobie- Na tym polega poznawanie się.
-Owszem byle utrzymana była pewna granica- Która nie jest obsesją. Mu to tka wyglądało, jednak to nie jest jego sprawa i nie ma zamiaru sie tym zajmować. To nie jest w jego interesie.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 8:21 pm
autor: Nari Orecev
Powinna się zdziwić, że mężczyźnie to tak lekko przychodzi ale widząc co nie co na jego temat od Heliona - Nazywam się Nari ale to już wiesz. Wychowywała się w bidulu tam zajmowałam się tropieniem i wstawianiem zwierzyny podczas polowań - zamyśliła się na chwilę - Lubię tańczyć ale to też widać i jestem wolnym duchem. Twoja kolej - przekazała pałeczkę mężczyźnie. Nie skłamała w swojej wypowiedzi nie widziała jak na razie do tego powodu. Fakt, że powiedziała ogólnikowo, jak będzie chciał to zapyta się dokładniej.
Skinęła zgadzając się z nim i nie uważała aby Takaro miał względem niej jakąś obsesję. Po prostu się o nią troszczy, wcześniej myślała że z obawy na że wróci na arenę a tu się okazało, że jakoś ją polubił.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 8:27 pm
autor: Los
Wysłuchał jej ze spokojem. Nie przerywał ani nic. Patrzył na nią i słuchał, tyle.
-Kolejny wilkołak bez wiedzy kim jest- Tak to skwitował. Nie zagłębiał się i nie wypytywał jej o jakieś szczegóły z życia.
-Pochodzę z dalekiej północy z miejsca, które nie istnieje, byłem w plemieniu Władców Cienia, potem ruszyłem na zachód, później dołączyłem do Zimowych Wilków. Prowadzi mnie półksiężyc- Kolejny łyk i odłożył szklankę i oparł ramię o górną część kanapy. nie powiedział dużo a zarazem bardzo dużo. Tylko osoby, które wiedzą więcej zrozumieją.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 8:49 pm
autor: Nari Orecev
No i tu ją miał, ona nie rozumowała jak starsi. Żyła z chwili na chwilę, dowiedziała się co nieco więcej od Siwego i jak widać powinna do niego wrócić na nauki.
Zakłopotaniem i krzywym uśmiechem odpowiedziała - Takie poznanie miałeś na myśli, wybacz za błąd - jeśli on jest z takiego patrona co mówił miała przekichane, że szukała z nim jakiegokolwiek kontaktu - Co prawda nie pochodzę z żadnego plemienia ale nim rozpoczęła się woja Bogów mieszkałam w wiosce niedaleko Mrocznej Kniei i jestem z nowiu - jak na tego patrona słabo jej idzie cokolwiek z nim związanym. Po części natura dziewczyny kłóci się z nim. To co też jej powiedział niewiele jej mówiła nie znała żadnych plemion ale coś zaświeciło słysząc nazwę Zimowe Wilki. Musi zapamiętać obie nazwy i udać się do źródła, o patronach pamiętała z lekcji Sylvana.
- Nie będę ukrywać, że coś wiem na temat plemion. Bo tak nie jest - była szczera a może za szczera ale miała kłamać. Nic by jej to teraz nie dało.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 9:01 pm
autor: Los
Ale on się nie gniewa o nic. Sam nic nie sprecyzował jakoś dokładnie. Powiedział mu co uważała za interesujące lub co może wiedzieć. Tak też uważał.
-Domyślam się, że nie wiesz. Jesteś jak widmowy wilk czyli ktoś bez przynależności- Od razu wytłumaczył jej termin jaki użył.
-Wiesz czemu tak się mawia na was?- Zapytał ciekawy czy wpadnie na pomysł czemu tak się mawia lub mawiało na takie osoby.
Jak na razie to Callum w ogóle nie daje znaków aby zajmował się czymś nielegalnym.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 9:24 pm
autor: Nari Orecev
Dalej się uśmiechała choć wcale nie było jej do śmiechu chociaż namiastkę radości miała. Nie przerywała mężczyźnie kiedy mówił, było to dość interesujące. Upiła łyk alkoholu nim odpowiedziała - Zapewne dlatego, że osoby spod tego księżyca nie są godne zaufania, dwulicowe, uważane za oszustów i złodziei u których prędzej czy później odezwie się patron i może jeszcze to że mamy coś uprzykrzającą zdolność - nie zapytała się czy dobrze mu odpowiedziała. Słyszała to wiele razy a nawet sam Sylvan to powiedział, choć jego wypowiedź była inna niż innych. To chociaż trochę dodało jej otuchy w tamtym czasie i jej się trzymała.
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 9:33 pm
autor: Los
Może było to nie na miejscu ale mężczyzna zaśmiał się.
-Nie o to mi chodziło- nie pytał o jej patrona- Widmowy wilk to osoby bez plemienia i stada, bez klanu. Niczym widmo krocza po świecie szukając swojego miejsca- No ale to jak określiła swój patronat też mu dużo powiedziało.
-Nie trzeba być ragabaszem aby być dwulicowym, nie godnym zaufania, być oszustem i być złodziejem- Przecież tyle obecnie osób można takimi nazwami obdarować, a nie są nawet wilkołakiem.
-Patron nie definiuj tego kim jesteś, obdarza darem, a jak kto go wykorzysta jest inną sprawa- no i jak jest odbieranym przez innych.
-Twój przyjaciel Helion ma patrona sierp, a nie jest ani trochę...- Jakby to ładnie ująć w słowa-... uduchowiony nie mówiąc już o tym aby potrafił kontrolować swój dar- Coś tam umie ale... Aż pokręcił głową Callum na samo wspomnienie treningu...
Re: Klub tanca
: sob cze 01, 2024 9:42 pm
autor: Nari Orecev
Nie ukryła swoje zaskoczenia na twarzy, był kolejną osobą która jej to w ten sposób powiedział. Nie do końca słowo w słowo ale znaczenia było podobne. To co jej wpajali w bidulu a to czego tu się dowiaduje to dwie różne rzeczy ale... Ale był jeszcze on, on też mówił inaczej... Na chwilę miała mętlik w głowie, spuściła wzrok szybko poruszając oczami jakby czegoś szukała na stole. Podrapała się po boku głowy - Przyznam, że nieco się pogubiłam. Nie tak mi to wszystko przekładali - czego mogła się spodziewać po magach a wilkołak, który uczył ją i Oliego tropienia prawie w ogóle się nie odzywał gdy się go o coś pytała i sam na nią mówił same nieprzyjemne rzeczy o wilkach z nowiu.
Na wspomnienie o Helionie sama się zaśmiała - Nie jestem lepsza od niego jak widać - jak widać też nic nie wie o sobie i przodkach.