Strona 34 z 48

Dom Ketsueki

: pn sty 10, 2022 11:01 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Nie najmniejszy, ale też niezbyt duży dwupiętrowy dom, otoczony ogrodem. Sprawia wrażenie, jakby ogród zajmował większą przestrzeń, niż sam budynek - to jednak efekt powodowany bujnością ogrodu. Dom utrzymany jest w stylu japońskim, widać to zarówno od zewnątrz, jak i w środku. Za wejściem znajduje się miejsce na buty i nieduży korytarz, na którego końcu widać drzwi do łazienki. Drzwi obok prowadzą do niewielkiej toalety, która jest oddzielnie. W łazience znajduje się prysznic i wprowadzona w podłogę wanna z podgrzewaną wodą, mogąca pomieścić trzy osoby. Można tam znaleźć też umywalkę czy lustro. W łazience znajdują się drzwi zamykane na zatrzask od środka, które można otworzyć na ogród. Po prawej znajduje się izba pełniąca rolę salonu z wnęką na ołtarzyk. Znaleźć tam można kilka komódek, niski stolik czy poduszki. W miejscu stolika jest płyta, którą można zdjąć, pod spodem znajduje się palenisko kotatsu. Z salonu niego wyjść na ogród. Po lewej stronie korytarza jest kuchnia z jadalnią i paleniskiem.
Na piętrze po prawej znajduje się sypialnia Ketsueki z dużym łóżkiem, z jednej strony jest ścianka odgradzająca sypianie od niedużej garderoby. Obok jest jeszcze jedna sypialnia, przeznaczona dla gości. Po drugiej stronie korytarza Ket urządziła sobie coś pomiędzy gabinetem a pracownią. Rozstawiona jest tam sztaluga, stolik na farby, biurko z wieloma szufladami i szafa na przybory, wszystko jest tam poukładane w nienagannym porządku, chyba, że właścicielka domu pracuje. Po tej samej stronie znajduje się też niewielka łazienka z prysznicem i tym razem też razem z toaletą.

Re: Dom Ketsueki

: pt sty 27, 2023 8:26 pm
autor: Fenrir Labdakid
Chwilę słabości mają wszyscy, nawet dowódcy się one zdarzają. Nie skomentował w żaden sposób tego co powiedziała.
Nie wierzył ta też coś miała do jego wcześniejszego wyglądu, czy kobiety na prawdę są takie próżne? Fenrir powątpiewał - A co było z nią nie tak? - zapytał, był ciekawy czy kobieta odpowie mu podobnie jak Bjorn.
Wysłuchał przeprosin Ketsueki - Przyjmuję ale i tak poniesiesz konsekwencję - rzekł spokojnie odstawiając pusty kubek na stolik - A co do tego młotka - chodziło o Blondyna - Został oczyszczony z zarzutów, przez świadków - wytłumaczył.
Całkowicie olał szczekanie.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 6:16 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Zaśmiała się i pokręciła głową. Zaraz się za nią złapała, takie machanie nią nie poprawiało sytuacji.
- Zupełnie nic. Podobasz mi się z nią, ale brak zarostu Ci też pasuje i wiesz, to odmładza. - Uśmiechnęła się do niego. Szybko jednak ten uśmiech zniknął i znów oparła głowę na rękach. Powoli czuła się lepiej, ale to nie oznaczało, że było dobrze.
- Wiem Fen... Zaczynam wątpić czy nadaje się do tej roboty. - W końcu nie zachowała się jak strażnik, a teraz jeszcze zareagowała takim strachem jak jakiś młodzik wlazł jej do domu. Co z niej za strażnik, jak nie potrafi wywiązywać się z obowiązków, a w sytuacjach stresowych dostaje ataków paniki?
- Oczyszczony? Czyli nie zrobił tego? Na bogów... Całe szczęście. - Choć o jedną rzecz mniej musi się obwiniać. Słysząc szczekanie, poderwała głowę i spojrzała w kierunku tarasu.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 6:35 pm
autor: Fenrir Labdakid
Fenrir lubił swoją brodę a tym dwum kobietom chyba nie przypadła do gustu. Czy wyglądał na starszego czy młodszego dla niego nie miało to żadnej różnicy.
- To że masz chwilowe załamanie nie świadczy o tym, że się nie nadajesz. Musisz to przepracować sama, w tym Ci nie mam jak pomóc - chętnie by to zrobił ale niestety kobieta z tym musi poradzić sobie sama. Spojrzał na nią łagodnie - Dasz redę - rzekłem spokojnie.
Założył ręce na klatce piersiowej - Mnie to nie przekonało a dowody są jednoznaczne ale zeznania mówią co innego - nie mógł dłużej trzymać chłopaka w celi. Nie wierzył w niewinność młotka.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 6:48 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Jej się broda podobała, po prostu bez niej też dobrze wyglądał. Ale co ona się tam będzie kłócić z jego odbiorem.
- Zastanowię się... Ale nie czuje obecnie żebym się nadawała. Z resztą w tym stanie, nawet nie wiem kiedy choć fizycznie bylabym w stanie wrócić. - Trochę ją to załamywało. Nie lubiła tak siedzieć w domu, szybko łapała dola gdy nie mogła pracować, albo robić czegoś produktywnego. Do tego ostatnie wydarzenia mocno odbiły się na jej psychice, choć starała się robić dobra minę do złej gry.
- Ale domniemana poszkodowana też składała zeznania? - Nie pytała kim była, to nie jej interes, już i tak za dużo wsadzała nos w nie swoje sprawy. Pewnie nigdy jej taki nawyk nie minie, ale choć postara się tego nie robić.
- Fen... Możesz zobaczyć co to? - Ostatnio też szczękał tu pies, a potem wlazł jej do mieszkania, razem z tym facetem.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 6:54 pm
autor: Morten Karsten
Psiak może i kręcił się przy płocie ogradzającym dom Ketsueki ale na teren jej posesji tym razem nie wtargnął więc kobieta nawet kiedy drzwi od tarasu były otwarte nic tam nie ujrzała. Nie znaczyło jednak to, że Thor przestał kręcić się w pobliżu bo wciąż tam był i chyba całkiem dobrze się tam czuł. Wszak merdał wesoło ogonem, szorując nosem po ziemi.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 7:00 pm
autor: Fenrir Labdakid
Niektóre wydarzenia z życia odciskają mocne piętno na człowieku, nie tylko na samej psychice ale i fizycznie. Daje ograniczenia, które dla nas są w pewnym momencie niemożliwe do przekroczenia. Czas, czas pozwala to naprawić gdy się nie poddamy a będziemy przeć do przodu.
- Skup się na wyzdrowieniu, nie tylko fizycznym - zaznaczył ostatnie słowa. Póki nie wygra walki z samą sobą nie dojdzie do siebie - Zdrowiej - skwitował całą wypowiedź.
- Tak - przyznał rację, patrząc po zachowaniu podwładnej szczerze wątpił w cała tą akcję.
Skinął głową podnosząc się, jeśli znajdzie jakiego psa na posesji to biada mu a jego krwią wysmaruje płot dla przestrogi innym stworzeniom. Dość już przeszła a takie ostrzeżenie będzie skuteczne. Poszedł do drzwi wejściowych.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 7:26 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Wiedziała, że czas może poprawić sytuację, już to przerabiała. Bała się tylko, że znów zajmie to tyle czasu co poprzednio, a tym razem chyba nie starczyłoby jej cierpliwości. Skinęła tylko głową i podciągnęła kolana, opierając na nich czoło. Objęła kolana ramionami i tak czekała na Fena. Miała nadzieję, że to nie znów Morten, tym razem znów z psem. Nie chciała z nim rozmawiać,

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 7:28 pm
autor: Morten Karsten
Kiedy Fenrir podszedł do drzwi wejściowych dokładnie w tym samym momencie Thor spojrzał w tamtą stronę i znowu zaszczekał. Trudno powiedzieć czy to dlatego, że wyczuł czyjąś obecność czy powód był zupełnie inny. Niemniej jednak jeśli ktoś wyszedł przed dom i dobrze się przyjrzał mógł zauważyć przez bramę jego sylwetkę. Nic jednak nie wskazywało by miał wtargnąć na posesję.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 7:53 pm
autor: Fenrir Labdakid
Przed wyjściem usłyszał szczekanie.
Wyszedł przed dom dokładnie się rozglądając i nasłuchując otoczenie. Dostrzegł ślepia pojawiające się między przerwami w ogrodzeniu. Nie zwlekając wyciągnął komunikator, zadzwonił - Od dzisiaj macie wyłapywać bezpańskie zwierzęta oraz te które błąkają się bez właścicieli. Jeżeli jeszcze jakiegoś spotkam będziecie ponosić za to konsekwencję i zacznijcie od dzielnicy Nieludzi. Nie obchodzi mnie w jaki sposób je złapiecie i czy będą żywe. Ma ich nie być rozumiecie? - rzekł ostro podając adres od którego mają zacząć akcje. Rozłączył się. Dość tolerowania nieodpowiedzialnych ludzi i ich głupoty. Każdy kto teraz nie będzie panował nad zwierzakiem będzie ponosił kary finansowe a do tego sam będzie musiał odrobić za swoje błędy. Widocznie był za miły dla mieszkańców. Poczeka na ekipę nim wróci do środka.

Re: Dom Ketsueki

: sob sty 28, 2023 7:57 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Chwilę go nie było, w końcu zaczęła się denerwować. Myślała, że zerknie na zewnątrz i wróci jej powiedzieć o co chodzi. Podniosła się niepewnie i powoli ruszyła do drzwi na korytarz. Nie szła jednak dalej i zatrzymała się w drzwiach, opierając o framugę.
- Fen? - Powinien ją słyszeć przez drzwi, stała w końcu blisko.