Strona 34 z 99

Sala jadalna

: śr wrz 02, 2020 12:52 pm
autor: Tkacz Losu
Duże pomieszczenie ze stołami i krzesłami. Za barem stoi wilkołak, Sylvan Vulkodlak. Przyjmuje zamówienia jak i rezerwacje noclegów. Posiłki nie są pierwszej klasy ale za te niedużą, kwotę jaką tutaj się płaci, są bardzo porządne.
Można tutaj skosztować domowej roboty mocniejszych trunków jak i za odpowiednią zapłatę spędzić ciekawie noc z kurtyzaną.

Płaci się tutaj za łóżko, nie cały pokój. Można więc nie wiedzieć, a dzielić pokój z kimś.

Re: Sala jadalna

: sob sty 07, 2023 2:05 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-No to dzielny z ciebie chłopak- Rozmowy z kobietami bywają.. trudne. Tak stanowczo. Warto ale bywają trudne. Najgorzej jak te mają jakieś dziwne humorki. Zauważył jego zakłopotanie i zaśmiał się. Poklepał go po ramieniu.
-Spoko-Tak wyczuł te jego napięcie. Sylvan był bardziej wyluzowany, we wszystkim.
-15 myntów- Rzekł widząc jak ten się zbiera. Nie ma nic za darmo. A nie jest, dął mu wodę. za słabo go zna aby mu podwójnie policzyć.

Re: Sala jadalna

: sob sty 07, 2023 2:28 pm
autor: Morten Karsten
To jakie bywają rozmowy z kobietami stanowczo bardziej wiedział Sylvan wszak Morten z reguły miał z nimi kontakt tylko w pracy i to tyle. Zatem ta rozmowa, którą miałby mogła okazać się pewnym wyzwaniem.
- No zobaczymy co z tego wyjdzie - bo owszem teraz mógł przyrzekać, że coś zrobi ale jak to mówią i tak zawsze wszystko wychodziło w praniu. Niemniej jednak ważniejszym niż zaproszenie na piwo wydało mu się dowiedzenie z jakimi problemami przyszło walczyć współlokatorce. Oczywiście on też je miał ale jego były błahe jak ten słodziak Syla.
- Proszę bardzo, masz nawet 16 - odparł z lekkim uśmiechem i położył forsę na blacie. Bogaty nie był ale tyle gadali o napiwkach, że niech już ma tego jednego mynta. Z resztą chyba wody mu nie policzył.

Re: Sala jadalna

: sob sty 07, 2023 2:38 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
-To taka rada, nie bądź nachalnym ale okazują zainteresowanie, słuchaj i no bądź czuły- No to zwykle działa i potem nie trzeba się ukrywać przed ów kobietą aż jej przejdzie gniew. Kobieta bywa gorszym wrogiem niż najgroźniejsza bestia.
Spojrzał na zapłatę- O napiwek- zaśmiał się lekko. Bo mu w gruncie nie zależało ale miło, miło, docenia gest. Lekko aż się skłonił do młodego. Czyli jest bliski lepszych kontaktów i podwajania opłaty. Tak, to dobra dogra byle się ten nie spłoszył czy coś.
-No to kolejna wizyta to coś ci postawię- No ba trzeb młodego uczyć jak się pije. Lekko wyszczerzy ząbki.

Re: Sala jadalna

: sob sty 07, 2023 3:02 pm
autor: Morten Karsten
Sylvan chyba trochę mylił pojęcia, to miała być zwykła rozmowa chłopaka z dziewczyną a nie żadna randka z czułostkami. No ale dobra niech już będzie, że przyjmie te jego rady.
- Zapamiętam - odparł krótko bo już naprawdę nie chciał ciągnąć tego tematu. Z resztą ta pełnia go goniła a nie chciał przemienić się w obecności mężczyzny. Przyjął jednak jego podziękowanie i dopiero potem zaczął się zbierać.
- Spoko, nic nie oczekuje - skwitował słowa towarzysza po czym skinął mu głową i ruszył w stronę wyjścia. - Bywaj - odwrócił się jeszcze na pożegnanie aby zaraz zniknąć za drzwiami.

/zt

Re: Sala jadalna

: sob sty 07, 2023 3:31 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Przytaknął mu lekko i pomachał mu ręką kiedy ten się zaczął zbierać. No miły chłopak. Liczy, że wpadnie. Tak trzyma z słowo. Po jego wyjściu wrócił do swojej pracy. Obsługiwał, mył, i tak dalej. Późnym wieczorem kiedy skończył porządki poszedł w końcu spać.

Re: Sala jadalna

: ndz sty 08, 2023 12:03 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Dzień jak co dzień, praca jak praca. Tak mijał czas przed pełnią. zaś na czas pełni zaszył się jak zawsze w swoim pokoiku. Nie miał tam co robić i nie było to najwygodniejsze miejsce ale chociaż nie było z nimi czym i nikim problemów. Po pełni trochę obolały wrócił do pracy. W końcu trzeba wszystko po ogarniać w ten czas. Z rana zabrał się za porządki nim otworzy lokal.

Re: Sala jadalna

: ndz sty 08, 2023 9:01 pm
autor: Fenrir Labdakid
Po ciężkim dniu w pracy, dowódca postanowił odwiedzić przyjaciela. Wypadałoby, dawno się nie widzieli, może pomoże mu w pewnej kwestii. Z tego co pamiętał zna się na tych sprawach.
Otworzył drzwi od tawerny podchodząc do baru tam gdzie był Sylvan - Witaj - powiedział siadają na jednym z wielu krzeseł. Gestem dłoni pokazał, że zamawia czystą.

Re: Sala jadalna

: ndz sty 08, 2023 9:07 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Dzień jak dzień. Nie spodziewał się, że po wielu miesiącach jego stary druh przypomnie sobie o jego istnieniu i wpadnie.
-Dzień dobry- Przywitał się z nim i nalał mu alkohol- Coś podać jeszcze?- Zapytał Fenrira- Co się stało, że po takim czasie przypomniałeś sobie o tym, ze jeszcze dycham?- Uniósł lekko brew. Wcale nie są to wąty i pretensje... wcale.

Re: Sala jadalna

: ndz sty 08, 2023 9:21 pm
autor: Fenrir Labdakid
Westchnął ciężej słysząc oficjalne przywitanie przyjaciela, jeszcze ten. Spojrzał na barmana - Nie to starczy - upił solidny łyk wódki, uniósł brwi do góry - Na prawdę? - przecież nie siedział na dupie i nic nie robił. Tak, mógłby czasem chociaż na chwilę do niego wpaść ale ta chwila z Sylvanem nigdy nie była krótka.
- Wiesz, że nie jest lekko w tym mieście - nie to, że dzięki niemu jeszcze żyje a on stara się wywiązywać ze swoich obowiązków aby nie stracić patrona.

Re: Sala jadalna

: ndz sty 08, 2023 9:33 pm
autor: Sylvan Vulkodlak
Westchnął i spojrzał po sali czy ktoś coś chce. Obsłużył innego klienta i wrócił do Fenka.
-Mogę się jedynie domyślasz, pracuje tutaj całymi dniami- Wzruszył ramionami i i zabrał się za mycie kufli.
-Co się stało, ze przyszedłeś?- No przecież od tak by nie wpadł, nie z takim grobowym nastrojem. Chociaż.. Sam już nie wiedział. Zatracił z nim kontakt i co on może wiedzieć.