Strona 311 z 313

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw wrz 03, 2026 10:51 pm
autor: Nari Orecev
- Normalnie, ujdą. Ciesz się, że nie powiedziałam że ujdą w tłoku - roześmiała się nie mogą się powstrzymać.
- Tak, tak na pewno - poklepała Heliona po ramieniu mając znaczącą minę.
- No to patrz teraz - już nie napinała ale dalej był przyjemna - No dawaj napnij swoje - klepnęła go po dupie. Czekała, chciała zobaczyć jak teraz mu pójdzie.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw wrz 03, 2026 10:55 pm
autor: Helion Kanavar
-Jesteś okrutna- Zaśmiał się, bo on tam uważał, ze ma dobra dupę.
-wiesz inni nie narzekają na mój tyłeczek. Umiem się dobrze wypiąć- oj nastrój ma za dobry, chyba coś za mocno weszło lub zadziałało z opóźnieniem. No jak nie napinała się to pomacał.
-Lubię twój tyłeczek, mógłbym się do niego przytulic i użyć jako poduszeczka- Skwitował swoje macanko. No ale sam napiął swoje żelazne poslady- no dawaj- Rzucił wyzwanie kobiecie.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw wrz 03, 2026 11:01 pm
autor: Nari Orecev
Zrobiła gest palcami - Tak tyci tyci - śmiała się dodając - Ale i tak mnie kochasz - wyszczerzyła się. Z nim zawsze mogła pożartować.
- Hymmm inne mówisz? Koleżanki kwiatuszki? One na pewno się znają - pokazała mu język. Nie wątpiła, że na koleżanki a niczego mu też nie brakowała więc dziwne by było gdyby takowych nie posiadał.
Złapała się za swoje pośladki - No wiem, są super ale nie pożyczę - jeszcze jej się przydadzą.
Poczekała aż napnie te swoje żelazne pośladki, pomacała - No nie powiem teraz lepiej - dała mi buziaka w policzek.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw wrz 03, 2026 11:12 pm
autor: Helion Kanavar
-No wiesz co- No jak tak może.
-No nie zaprzeczę, mendo jedna- No bo jakoś tak. Zresztą co sie przejmować czy coś.
-Nie mam koleżanek- No to moze powinno jej wystarczyć do domysłów- No szkoda, ze nie pożyczysz, na pewno wygodnie by sie na nich spało- a co moze sobie tka mówić i wyobrażać różne tam rzeczy.
-No i tak dobrze- Był z siebie dumny ale no jak mu dała tego buziaka, to ją objął, bo nie ma, że tak będzie mu teraz uciekać. No i był tak do niej przytulonym, po prostu.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt wrz 04, 2026 9:29 pm
autor: Nari Orecev
- No właśnie nie wiem, co takiego? - droczyła się z przyjacielem.
Pokiwała się na boki z zadowolenia, wiedziała. Jej się nie da nie kochać, zażartowała sobie w myślach - Jak ja Cię znam - uśmiechnęła się czochrając włosy blondynowi.
- Jak to nie masz? - spojrzała na niego krzywo - A ja? - powiedział nim ten zdążył cokolwiek wymyślić na odpowiedź. Spojrzała ponownie na swoje pośladki - Wiesz mogłabym ale jeszcze mi się przydadzą - w klubie to na pewno do zagarnięcia większej puli klientów. Im więcej ich odwiedza tym większą mają sprzedaż w barze a i czasem coś na scenę rzucą.
- A nom - nie broniła się przed tulasem do niego. A dokładniej też się do niego przytuliła kiedy ten to zrobił, to takie ładowanie akumulatorka.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt wrz 04, 2026 10:00 pm
autor: Helion Kanavar
-Tak bardziej niż tyci- No przecież no!
-Może ale ja lubię twoje pośladki i nie tylko je, z chęcią bym je no- No chyba nie musisz mówić co i jak no. Zaśmiał się. Dobrze mu było w takiej pozycji. Dawno sie nie tulił do nikogo i czuł się dobrze z tym.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt wrz 04, 2026 10:45 pm
autor: Nari Orecev
- No nie wiem, kłóciłabym się - wykorzystywanie słabości innych na swoją korzyść wcale nie jest okrucieństwem.
Uniosła jedną brew po jego drugiej wypowiedzi, zaplotła mu ręce za karkiem - No co byś chciał? - rzuciła mu wymowne spojrzenie. Doskonale wiedziała o co mu chodziło albo przynajmniej mogła się domyślać co temu o tutaj przed nią chodzi po głowie. Tak subtelnie ale tak z wyczuciem przesunęła stopą po nodze chłopaka.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt wrz 04, 2026 10:55 pm
autor: Helion Kanavar
-Dlaczego?- Zapytał się jej i no tak jakoś.
Milczał po jej pytaniu. No jest on przewidywalny i w ogóle. No i miała racje ale tak trochę mu głupio to przyznać. Nie chciał aby myślała, że tylko z tego powodu przyszedł czy coś. Mocniej tylko ją przytulił. Przeszły go lekkie ciarki. No tak jakoś. Nie mógł jakoś trzeźwo myśleć co robić dalej w tej lekko dziwnej sytuacji. Może powinien coś wziąć na odwagę czy coś.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt wrz 04, 2026 11:17 pm
autor: Nari Orecev
- Bo nie jestem okrutna - pokazała język.
Zaśmiała się czując mocniejszego przytulasa, przysunęła się bliżej Heliona dmuchając delikatnie w ucho. Dziabnęła go później w nie szepcząc - Ja wiem czego pragniesz - ledwo mogła powstrzymać się od śmiechu. Odchyliła się próbując jakoś się wydostać z objęć Blondyna. Nie to, że jej się nie podobało ale po tym co zrobiła może nie być później odwrotu.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt wrz 04, 2026 11:26 pm
autor: Helion Kanavar
-Czasem jesteś- Stwierdził, bo teraz to najlepszy przykład. Powinien ją puścić i no czuł, ze ta próbuje chyba sie uwolnić. Z jednej strony chciał ją puścić z innej chciał czegoś więcej. Taka mieszanka.
-Przestań- Mruknął jej ale koniec końców, puścił ją
-Już późna pora lepiej będę szedł- Zaśmiał się i ubrał oczywiście, nie będzie tak paradować. Do tego już schodzi wszystko z niego i zaczyna iść w druga stronę.