Strona 4 z 4

Gdzieś tam w porcie

: czw lis 02, 2023 2:45 pm
autor: Mephisto Kudo
Jak to ja i nie ja ale w szczególności ja. Nudziłem się w domu po lekkim treningu o ile rozciąganie się w domu można nazwać treningiem wybrałem się do portu. Zamierzałem odwiedzić gościa od piercingu, pomyślałem że też sobie zrobię kilka dziurek w uchu. Nie było za wcześnie czy tam za późno a w sam raz. Jak dla mnie bomba, kurczę nie ważne o której tu człowiek przyjdzie wiecznie jest ruch. Gdybym był inny to bym się demotywował, darował i wrócił do domu ale nie! Lubię wyzwanie tylko portfel muszę trzymać bliżej po pewnie będą tu śliskie rączki co chętnie zanurzą łapkę w moich spodniach. A tak nie wolno w sensie w celu wydobycia portfela a tak to... Ho, ho, ho... Rozmarzyłem się na chwilę a później jeb w mordę na ocucenie, nie czas na takie rzeczy. Założyłem ręce na klatce piersiowe przytakując sobie samemu.
Dobra, wlazłem w te tam uliczki szukając no tego salonu. Szedłem i szedłem aż w końcu nie chcąc kogoś zahaczyłem - Sorki - powiedziałem wesoło starając się namierzyć ziomeczka, którego potrąciłem.

Re: Gdzieś tam w porcie

: czw lis 02, 2023 10:50 pm
autor: Mephisto Kudo
No nie mogłem zaprzeczyć, że konkretnie zawaliłem sprawę - To może kiedyś się spotkamy i wyrównasz rachunek - no to byłoby sprawiedliwe.
- Nie chciałem bawić się w bohatera - nawet mi to do głowy nie przyszło a powinno? Myślałem, że to co robię jest oczywiste bez żadnych pobudek czy podtekstów, ziomek był nawet spoko a język? Każdy wyraża się jak umie. Nie wiem, który to raz się dziwiłem tej rozmowy ale ja wolałbym unikać takich rzeczy. Chociaż? Kurczę ciężko się postawić w takiej sytuacji jakiej jest ten wilczek.
Tak sobie myślę, że chyba całkowicie jesteśmy z innych światów - Dlaczego wolisz jak Cię biją? - nim odejdę chciałbym to wiedzieć.

Re: Gdzieś tam w porcie

: czw lis 02, 2023 10:59 pm
autor: Takaro
Wątpił w taką możliwość ale nic nie mówił. Nie wiedział w końcu co będzie dalej.
Nie chciał być? To musiał być na prawdę głupi. Tak to można było jeszcze jakoś wytłumaczyć. Po jego kolejnym pytaniu spojrzał na niego, potem na handlarza, a zaraz potem na ziemię.
-Jestem towarem. Nie mogą mi połamać kości. Ból minie, siniaki znikną- Tak w skrócie, pewnie i jeszcze jakieś maści dadzą aby je ukryć, by klient się niczego nie połapał.
-Są gorsze rzeczy niż bicie- Rzucił jeszcze do zielonego. Ten co jednak może wiedzieć? Robi co chce i nie musi się pilnować i uważać na nic.

Re: Gdzieś tam w porcie

: czw lis 02, 2023 11:06 pm
autor: Mephisto Kudo
No to wygląda na to, że na prawdę ale to na prawdę mało wiem o świecie. Ten to musiał swoje przejść, niejedno widzieć i nie jedno przeżyć.
Coś gorszego niż bicie? To chyba tylko tortury, zerknąłem ukradkiem na właściciela Takaro. Kilka rzeczy będę musiał sobie przemyśleć na poważnie.
Oj to prawda, chodzę tam gdzie mnie nogi poniosą nie musząc się pytać czy mogę. Jedynym obowiązkiem jaki mam to robota i nieszczęsne treningi. Jak tak na niego patrzę to powinienem przestać narzekać na swoje życie - Dobra, to już Cię nie będę męczył - powiedziałem normlanie bez wesołości w głosie - I dużo szczęścia życzę - rzuciłem nim odszedłem od chłopaka. Na prawdę chciałem mu pomóc a wyszło odwrotnie od zamierzonego efektu. Zniknąłem gdzieś.