Strona 4 z 59
Dom Fenrir'a i Bjorn
: ndz lis 13, 2022 9:12 pm
autor: Fenrir Labdakid
Spory dom z dużą ilością pokoi na dole jak i na górze, łazienkami, sporą kuchnią i salonem. Ze specjalną nadbudową dla ptaka gromu i gryfa. Altaną, tarasem, garażem i budynkiem gospodarczym.

Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 2:19 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Gdy zdjął jej spodnie, podciągnęła nogi, chowając je pod kołdrę. Podczas gdy on rozwieszał jej mokre ubrania, położyła się i naciągnęła nakrycie pod samą szyję.
- Fen... Zostań. - Wyciągnęła do niego rękę. Jeśli stał na tyle blisko by mogła go chwycić, to to zrobiła. Jeśli nie, po prostu leżała z ręką wyciągniętą w jego stronę.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 3:52 pm
autor: Fenrir Labdakid
Mężczyzna już prawie był przy drzwiach gdy odezwała się Ketsueki, odwrócił się do niej - Nie wiem czy to dobry pomysł - rzekł spokojnie ale widząc jak wyciągną dłoni podszedł do kobiety. Chwycił ją za rękę stojąc przy łóżku, nie uważał tego za dobry pomysł ale dziwnie ciężko było mu odejść. Była to dla niego inna sytuacja niż zwykle, do tego jej lęk przed dotykiem mężczyzn dodatkowo go hamował a to że jest pijana nic nie zmieniało. Fakt, że w straży powiedzieli sobie kilka słów za dużo, gdzie wciąż on ma to do siebie, że w ogóle powiedział to kobiecie.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 4:09 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Myślała, że wyjdzie, a jednak zawrócił. Uśmiechnęła się czując jak chwyta ją za dłoń i pociągnęła go bliżej siebie.
- A co w nim złego? - Ona nawet nie dostrzegała możliwej dwuznaczności sytuacji, miała krystalicznie czyste intencje. Chciała jedynie by był obok. Dotyk kogoś innego już dawno by ją spłoszył, nawet gdy była w takim stanie. Kto wie, może nawet zaczęłaby histeryzować. Przy Fenie czuła się jednak inaczej. A jego kontrola i przyzwoitość tylko zwiększały jej zaufanie.
- Proszę. - Spojrzała na niego trochę zaspanymi już ślepiami i przytuliła głowę do jego ręki.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 4:25 pm
autor: Fenrir Labdakid
Fenrir nie wiedział czy na prawdę musi jej tłumaczyć, dlaczego nie jest to dobry pomysł aby on miał z nią zostać do tego półnagą. Westchnął spoglądając na nią, zacisnął mocniej szczękę bijąc się z własnymi myślami - No dobrze - rzekł na chwilę uwalniając dłoń od niej. Poszedł do szafy wycinając z niej koc, rozścielił przykrycie siadając na drugiej stronie łóżka. Nie czuł się komfortowo ale już obiecał - Śpij już - polecił, miał nadzieję że Ketsueki zaraz zaśnie a on sam pójdzie na dół przespać się na kanapie.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 4:29 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Może na trzeźwo sama by na to wpadła. Z resztą w takim przypadku zapewne czułaby się zbyt zawstydzona by proponować coś podobnego. Teraz jednak miała wystarczająco odwagi, a i Fen wcale się za bardzo nie stawiał.
Gdy usiadł, odwróciła się do niego i zarzuciła mu rękę przez nogę. Nie trzeba było długo czekać, aż wykończona alkoholem i chłodem zaśnie. Nim jednak zupełnie zapadła w sen, przysunęła się bliżej wilkołaka i położyła głowę i ramiona na jego nogach.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 4:41 pm
autor: Fenrir Labdakid
Plan dowódcy poszedł na panewkę to co chciał zrobić a co się stało to całkiem inne sprawy. Widząc i czując ją na swoich kolanach nic mu innego nie pozostało, przyciągnął Białowłosą do siebie kładąc się obok niej. Objął ją ramieniem obtulając ją kołdrą tak aby nie zmarzła a sam nakrył się kocem.
Nie mógł zasnąć, przez większość czasu wpatrywał się w sufit co jakiś czas patrzył na śpiącą kobietę obok. Nie mniej jednak przed porankiem udało mu się przysnąć.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 5:08 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Ona zmarzła, a on był niczym żywy grzejnik. Gdy położył się obok, wtuliła twarz w jego tors i po jakimś czasie też, owinęła jego nogę swoją. Przez większość nocy mógł czuć jak się spina i czasem skomli przez sen. Koszmary miewała teraz trochę rzedziej niż kiedyś, ale nadal zdarzały się dość często. Po wizji jaką zobaczyła w parku, nie było szans na spokojną noc. Widziane w wizji obrazy przeplatały się z traumatycznymi wspomnieniami w jedną przerażającą masę.
Dopiero dwie godziny przed świtem, przestała tak nerwowo reagować, jednocześnie jeszcze mocniej wczepiając się w ciało Fena.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 5:28 pm
autor: Fenrir Labdakid
Za każdym razem kiedy kobieta zaczynała się nerwowo ruszać czy skomleć przytulał ją mocniej do siebie pocierając ramię i szepcząc cicho słowa zapewniając, że wszystko będzie dobrze. Fenrir nie zamknął oczu dopóki wilczyca nie zasnęła spokojnym snem a w tym czasie spoglądał na sufit czy podczas jej napadów na kobietę.
Uciął krótką drzemkę nie poruszając się zbytnio, nie chciał obudzić Ketsueki. Sądził, że dzisiaj nie będzie miała najlepszego dnia po wczorajszym wyskoku. Jednakże gdy zbliżała się pora aby pójść do pracy pocałował ją w czoło - Wstawaj śpiochu - rzekł spokojnie cicho.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 5:34 pm
autor: Ketsueki Ōkami
Ciężko powiedzieć by była niewyspana, w końcu sporą część nocy jednak spędziła śpiąc. Nie była jednak odpowiednio wypoczęta z powodu alkoholu i koszmarów. Gdy ją pocałował zamruczała coś niewyraźnego i niechętnie rozchyliła powieki. Niemal od razu je zamknęła czując ostry ból spowodowany jasnością. Wtuliła głowę w jego pierś z żałosnym jękiem i nagle się odsunęła, choć jedynie o kilka centymetrów, zdając sobie sprawę gdzie i z kim się znajduje. Wspomnienia z ostatniej nocy zaczęły do niej wracać, co spowodowało oblanie się przez Ket szkarłatnym rumiencem. Czym więcej sobie przypominała tym bardziej była zawstydzona. Rozchyliła ostrożnie powieki i spojrzała na Fena. Nawet nie wiedziała co ma powiedzieć.
Re: Dom Fenrir'a
: pn lis 21, 2022 5:48 pm
autor: Fenrir Labdakid
Uśmiechnął się lekko na dźwięk wydobywając się z ust Ketsueki a reakcja na światłowstręt była jak najbardziej do przewidzenia. Gdyby aż tak się nie spiła, na pewno przeszłoby jej po nocy. Pogłaskał kobietę po głowie kiedy się w niego wtuliła a po tym jak się odsunęła spojrzał na nią - Dzień dobry - rzekł spokojnie nie ruszając się z miejsca - Jak się czujesz? - nie musiał pytać, było po niej to widać.
Przeciągnął się w łóżku - Co zjesz? - odkrył się podnosząc, nie mógł tracić czasu przecież on sam musi dawać przykład innym. Nie przepadał za swoją pracą ale była jaka była.