Strona 4 z 17

Re: Sala jadalna i balowa

: czw paź 29, 2020 11:11 am
autor: Liadon Ichimaru
Przez chwilę jeszcze zastanawiał się czy przypadkiem dziewczyna go nie oszukuje by nie wpędzić go w kłopoty. Ciężko jednak było mu to rozstrzygnąć a i nie widział powodu dla którego miałaby to robić. No i ciężko było nie skorzystać z wymówki do porzucenia pracy tak więc również wstał. Tym samym powolnym krokiem co wcześniej podążył za kobietą.
Czego potrzebujesz od ogrodnika? Zapytał czując że po wstaniu mdłości powoli mu przechodzą.

[mention]Erin Wyrm[/mention]

Re: Sala jadalna i balowa

: czw paź 29, 2020 1:55 pm
autor: Erin Wyrm
Dotarli do drzwi. Nim je otworzyła, odwróciła się jeszcze do Liadona i szczelniej opatuliła peleryną. Na zewnątrz było już chłodno, choć w sumie po ubiorze mężczyzny można by uznać cos innego.
- Od ogrodnika nic. Łowczy mieli zostawić coś dla mnie. - Chata była blisko stajni, więc było to dość wygodne miejsce. Wolała za to by nie wchodzili z tym do stajni, dlatego wybrała to miejsce.


[mention]Liadon Ichimaru[/mention]

//zt Chata Ogrodnika

Re: Sala jadalna i balowa

: czw gru 31, 2020 7:10 pm
autor: Los
Obrazek
Sala był wykwintnie przygotowana aby każdy kto zaszczyci swoją obecnością Lorda i Lordową miał przyjemne i niezapomniane wspomnienia z urządzonej uczty

Re: Sala jadalna i balowa

: pt sty 01, 2021 11:16 pm
autor: Erin Wyrm
Wkroczyła na salę spokojnym krokiem. Nie kierowała się na swoje miejsce, spacerowała z gracją tak by goście mieli do niej łatwy dostęp i by mogła przywitać te ważniejsze i mniej ważne persony. Większość dopiero się pojawi, ale pierwsi goście z pewnością już byli. Nie dostrzegła natomiast męża, czyli pojawiła się przed nim. Nie ustalali wspólnego wejścia, Ruda też nie widziała takiej potrzeby. Liczyła jednak, że pojawi się wcześniej niż później. Zdawała sobie sprawę, że ten bal nie obchodzi go zbyt wiele, a jego znajomość ludzkiego postrzegania, choć już dużo bardziej rozwinięta, nadal nie jest zupełnie kompletna.

Re: Sala jadalna i balowa

: sob sty 02, 2021 11:10 am
autor: Los
W kącie sali rozbrzmiały instrumenty delikatnie oplatając uszy przybyszy muzyką, w ten sposób goście mogli się wyciszyć po podróży. Służba cały czas dopatrywała czy nikomu niczego nie brakuje, a w razie takiej potrzeby od razu uzupełniali braki.
Goście schodzili się w mniejszych lub większych grupkach, witali się z Lordową. Jednak też nie każdy nowo przybyły podszedł do Erin z powitaniem, kobieta mogła zauważyć piorunujące spojrzenia z nienawiścią. To dawało czarodziejce dosłowne odczucie tego, że gdyby nie fakt że jest gospodarzem mogłoby to się skończyć dla niej źle. Upłynie dużo wody w rzece za nim ludzie zapomną krzywdy jakie spłynęły na nich przez parę panującą na zamku.

Re: Sala jadalna i balowa

: sob sty 02, 2021 4:38 pm
autor: Erin Wyrm
Witała się z osobami, które miały na to ochotę. Nie spodziewała się wszechogarniającej serdeczności i ciepła. Każdy chyba zdawał sobie sprawę, że ten cały bal to farsa. Mieli się dobrze bawić i udawać, że wcale nie są do siebie wrogo nastawieni. Nie był to dwór królewski, choć był tu zamek, nie było to średniowiecze, a atmosfera idealnie pasowała to tamtej epoki. Uśmiechała się serdecznie, choć zdecydowanie wyglądała jak pani tych włości, nie gość. Nie reagowała na wrogie spojrzenia, nie pierwszy i nie ostatni raz ktoś tak na nią spoglądał. Z resztą kto nie chce to wypad, niech tylko ktoś spróbuję wszcząć jakąś burdę.

Re: Sala jadalna i balowa

: sob sty 02, 2021 5:10 pm
autor: Los
Osoby wrogo nastawione nic złego nie robiły, być może jeszcze nic złego nie robiły, inni goście nie robili z niczym problemu chętnie wdawali się w dyskusję z nimi. Służba idealnie wykonywała swoją pracę, dobrze radząc sobie z każdym napotkanym problemem.
Do Erin podeszła starsza kobieta wspierająca się o laskę - Dobry wieczór - uśmiechnęła się do dziewczyny - Dziękuje za zaproszenie - mówiła spokojnym głosem. Ręce staruszki trzęsły się ale nie ze strachu tylko wieku.

Re: Sala jadalna i balowa

: sob sty 02, 2021 5:29 pm
autor: Erin Wyrm
Cały czas miała salę na oku, choć skupiała się raczej na witaniu gości, resztę pozostawiając służbie. Po krótkiej wymianie uprzejmości z pewnym mężczyzną odeszła kawałek. Dostrzegła zmierzającą w jej kierunku staruszkę i przystanęła.
- Dobry wieczór. - Spojrzała łagodnie w oczy kobiety i uśmiechnęła się.
- Cała przyjemność po naszej stronie. - Spojrzała na dłonie staruszki oraz laskę, na której się wspierała. Ciekawe ile miała lat? Przybyła tu sama?
- Może zachciałaby Pani usiąść? - Odszukała wzrokiem jedno z wygodniej usytuowanych miejsc i wskazała na wolny stolik.

Re: Sala jadalna i balowa

: sob sty 02, 2021 6:04 pm
autor: Los
Starsza Pani uniosła brwi do góry ze zdumienia - Moje dziecko, dziękuję Ci bardzo za troskę ale te stare kości jeszcze są wstanie potańczyć - odrzekła chwytając laskę w rękę lekko szturchając nią Lordową. Sędziwy wiek kobiety było widać gołym okiem ale ona wolała nie przyznawać tego przed samą sobą. Staruszka była nieszkodliwa dla otoczenia - Proszę wytłumacz mi jedną sprawę - mówiła z uśmiechem na twarzy - Jak to się stało z tym Cross? Jak w ogóle oboje doszliście do tego żeby tak potraktować jego mieszkańców? - na pewno to nie była pora na takie pytania. Jednak tak to już jest ze starymi ludźmi i ich dociekliwości.

Re: Sala jadalna i balowa

: sob sty 02, 2021 6:27 pm
autor: Erin Wyrm
Nie planowała jej do niczego przymuszać. Skwitowała więc jej wypowiedź jedynie szerszym uśmiechem i skinieniem głowy. Oczywiście jeśli miała ochotę, może tańczyć. Ruda miała nadzieję, że nie skończy się to przykrą kontuzją. Kolejny poruszony temat nie przypadł Erin do gustu, nic jednak po sobie nie pokazała. Wciąż uśmiechała się życzliwie, choć w jej oczach pojawiła się nuta smutku. Ciężko stwierdzić czy ta reakcja była celowa czy może nie zapanowała nad emocjami.
- To niestety temat na bardzo długą rozmowę. - W końcu kobieta nie spodziewała się chyba, że Ruda odpowie coś w rodzaju "bo nie lubimy Cross".
- Wspieram męża w jego działaniach, zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim one odpowiadają. - Ruda właściwie wolałaby by ta sprawa miała inny finał, ale co zrobić? Rozumiała też pewne powody takiego, a nie innego działania.
- Czy Pani jest z tego miasta? - Ten bal miał pokazać, że nie są wrogo nastawieni do świata. Zapewne mieszkańców miasta i tak nie przekonają zastawione stoły i przyjemna atmosfera.