Strona 30 z 71
Domek Mephisto
: śr gru 29, 2021 2:51 pm
autor: Mephisto Kudo
Mały domek, w którym były 4 pokoje, każdy z nich należał do kogoś innego. Było w nim wszystko czego potrzebowali, oczywiście pomieszczenia znajdowały się na piętrze a dół był pusty, nie licząc kuchni, łazienki i przestrzeni na imprezy.
Re: Domek Mephisto i innych
: ndz sty 08, 2023 9:37 pm
autor: Helion Kanavar
-Nie będę cię bił- No bez przesady. Słodko wygląda taki śpiący.
Puścił go w końcu i sam usiadł na łóżku.
Zaśmiał się i pomacał łóżko. No milusio tak. Nie to co te prycze. Aż się troszkę rozmarzył poprzez sprężystość tego łoża.
Re: Domek Mephisto i innych
: ndz sty 08, 2023 9:55 pm
autor: Mephisto Kudo
Gorzej niż matka mnie nie spierze ale dobra teraz nie to jest ważne.
Grzebałem w szufladzie wyciągając jedną wielką paczkę i kilka mniejszych. Z wyszczerzam na mordzie wręczyłem mu prezenty - Wszystkiego najlepszego z okazji świąt - przyłożyłem rękę do ust - Tak wiem, że spóźnione - byłem ciekawy czy mu się spodobają. Miał tam milusi, cieplusi koc, czekoladę w kształcie klucza francuskiego, no i kilka małych urządzeń do przerobienia a ich użytku nie znałem ale specjalnie je wziąłem żeby miał co robić jak będę w robocie.
Re: Domek Mephisto i innych
: ndz sty 08, 2023 10:04 pm
autor: Helion Kanavar
Obserwował Mefa i był zaskoczony, bo ona sam no nic nie ma. Nie licząc faktu, że i tak cały ten okres siedział w pace. Aż się trochę zawstydził i przejechał dłonią po karku.
Zaraz potem zabrał się za rozpakowywanie. No wszystko mu się podobało. Urządząnka zostawił sobie na biurku, będzie miał co robić. Klucz znaczy.. czekolada, jakie to słodkie aw... i kocyk. aż mordę w nim zatopił. No cieszył się jak dziecko.
-Dzięki stary-Taki był bardzo udarowy. Wstał i znowu przykleiła się do zielonka-Ja dla ciebie nic nie mam-No głupio mu było z tego powodu, bo tyle dostał, a on co? tylko problemy na święta zaserwował. No i znowu uścisk chłopaka i buziak w policzek i karczek i w ogóle, taki był nabuzowany blondyn.
Re: Domek Mephisto i innych
: ndz sty 08, 2023 10:12 pm
autor: Mephisto Kudo
Przyglądałem się jak rozpakowywał prezenty, no cieszyłem się widząc jego zachwyt. Trafiłem! Triumf!
Znowu przytulas, tłumaczmy to siedzeniem w pace i prawie utratą życia - Spoko Stary, prezentem jest to że wyszedłeś - no ja nie potrzebowałem rzeczy materialnych. Na tym jakoś nie specjalnie mi zależało.
Zaśmiałem się dostając pocałunki, jakieś to teraz dziwne było ale przyjemne. Do tego nie spodziewałem się, że będzie miał aż tyle energii po więzieniu. To pewnie radość, że stamtąd wyszedł.
Re: Domek Mephisto i innych
: ndz sty 08, 2023 10:19 pm
autor: Helion Kanavar
Tak uradowany jak dzieciak. Głupie ale no.
-Awuu- no i burka na mordzie. W końcu jednak puścił Zielonka, bo no. Wolałby nie ale no.
-Postaram się nie robić problemów- No już troche ochłonął. Będzie się starać, nie tylko z powodu strachu przed strażą. Nie chce znowu go zawieść i rozczarować.
-Mam tę bransoletę- Dodał siadając znowu na łóżku i pokazując ją Chłopakowi- z chęcią bym rozkręcił- Z ciekawości mechanizmów-ale myślę, że od razu by mnie napadli za to- zaśmiał się.
Re: Domek Mephisto i innych
: pn sty 09, 2023 9:03 am
autor: Mephisto Kudo
- O to były jeszcze lepszy prezent - powiedziałem rozbawiony do kumpla. Nie byłem nim rozczarowany, Reno powiedział że to nie będzie proste na początku mu nie wierzyłem ale teraz to co innego.
Przyjrzałem się uważnie bransolecie - Ty wiesz co? Ja to bym jej nie ruszał, cholera wie jak zareaguje na grzebanie przy niej. W końcu masz ją do straży -no i zgodziłem się z nim, na bank zaraz tu by wparowała jakaś zgraja chorych pojebów. Nie chciałbym aby znowu go zabrali do więzienia a jak widać po części Helionowi mało. Zaśmiałem się zaraz po nim - W sumie to też bym chętnie zobaczył jak ona działa - taaaa zamiłowanie do sprzętu czasem jest silniejsze.
Re: Domek Mephisto i innych
: pn sty 09, 2023 10:48 am
autor: Helion Kanavar
No i będzie starała się no. Jak wyjdzie to się przekona dopiero.
-No w sumie racja- Ale i tak aby z chęcią sprawdziło jak ją zrobiono. Nie aby uciekać czy coś. Po prostu to ciekawość.
-No nie miałem okazji nigdy niczego bardziej skomplikowanego ruszać- Nie licząc silników na kryształy. To jednak całkiem inna bajka. Darował sobie jednak ruszanie tego.
-Kurator tutaj może wpadać jakoś raz na miesiąc- Tak to było tak, dobrze pamięta? Bo Heli już od tej endorfiny nie pamięta czy dobrze zapamiętał.
Re: Domek Mephisto i innych
: pn sty 09, 2023 11:02 am
autor: Mephisto Kudo
Dalej przyglądałem się tej bransolecie - Nie tylko Ty, weź przez Ciebie teraz sam mam ochotę to rozkręcić - zaśmiałem się - Dobra to ja się idę ogarnąć - wziąłem ręcznik i no siup do łazienki.
Wróciłem owinięty ręcznikiem - Kurator? Po co Ci on? - odpowiedziałem zastanawiając się. No bo wypuścili po co mieli jeszcze tego kuratora na niego nasyłać? Mniejsza już oto jak przyjdzie to przyjdzie i tyle. Przebrałem się w spodenki od piżamy i ległem się na łóżku obok Puchatka - Nie masz pojęcia jak się cieszę, że Cię wypuścili i pewno szef też się ucieszy - przeczołgałem się do podusi.
Re: Domek Mephisto i innych
: pn sty 09, 2023 11:09 am
autor: Helion Kanavar
-Jasne, spoko- Przytaknął kumplowi. Sam w tym czasie walnął się na łóżku. czuł się o wiele już lepiej. Odczuwał zmęczenie i bolało go ale to już nie to samo. No i warunki lepsze a to też ważne.
-Nie wiem czym zajmuje się kurator- Taka prawda, nie interesował się i sumie nie wie kim to jest- Może sprawdzić czy nie wiem... nie ćpam w domu czy coś?- Taka propozycja. Sam nie wiedział. No ale wolał to niż siedzenie w ciupie. Odwrócił się w jego stronę sam mają ze sobą kocyk.
-No szef pewnie tak, może no jak wrócę na nogi jakoś to też z nim się umówię na jakieś pogadanki czy coś- Trochę bał się pokazywać teraz po tym wszystkim.
-Ah czyli faktycznie zatęskniło ci się- No i lekki wyszczerz.
Re: Domek Mephisto i innych
: pn sty 09, 2023 11:17 am
autor: Mephisto Kudo
Zastanowiłem się - No ja też nie za bardzo - taka prawda, jakby ktoś się mnie zapytał o naprawienie jakiegoś sprzętu szybciej bym odpowiedział niż wiedział coś takiego - No ma to sens - chyba dobrze mówił.
- Myślę, że się ucieszy - powiedziałem w skrócie a o czym to już oni będą gadać to ich sprawa, ziewnąłem byłem trochę zmęczony po robocie. Tym bardziej, że musiałem odrobić obite dni przez matkę bo nie wyrabiałem się z robotą.
Strzeliłem mu mukę w ramię - Śmiałeś wątpić - zaśmiałem się widząc jak się przykleił do tego kocyka. Chociaż? No fajny był ale ja wolę swoją podusię.