Strona 281 z 286
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 1:25 pm
autor: Nari Orecev
Długo siedziała pod bieżącą wodą próbując jakoś dojść do siebie. Nie myślał o niczym nawet o tym czy nie za surowo potraktowała Takaro. Wiedziała, że na swój sposób jakoś się stara tylko dlaczego dla niej było to wciąż za mało. Robił postępy bardzo wolne ale robił. Nie wiedziała czy jego pytanie tak ją rozbiło, że zaczęła zachowywać się mniej racjonalnie niż zazwyczaj. Tak, bał się związków jakichkolwiek to dawało jej poczucie bycia uzależnioną od kogoś a tego nie chciał. Bardzo nie chciała, uciekała od takich rzeczy a jednak pojęła próbę która średnio dziewczynie odpowiadała.
Z zamkniętymi oczami czuła jak letnią wodną spływa po twarzy a później po ciele nie dając w ogóle ukojenia. Zakręciła wodę, wytarła się ubierając. Opuściła łazienkę zatrzymując się w przestrzeni pomiędzy pokojami nie wiedząc co robić dalej.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 1:41 pm
autor: Takaro
Zalazł sobie kawę i zrobił dziewczynie. Nie zależnie czy wypije czy nie. Najwyżej on sobie dopije. Nie robiło mu różnicy czy będzie ciepła czy zimna, byle była. Zrobiło się trochę no. Siedział i chlał.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 6:59 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna stała tak pomiędzy pomieszczeniami nie wiedząc czy iść do łóżka czy zejść na dół. Wzięła głębszy oddech przez co wyczuła świeżo parzoną kawę. Skierowała kroki na dół do kuchni. Wzięła zaparzony czarny napój wchodząc do jadalni - To dla mnie? - zapytała się siadając do stołu.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 7:39 pm
autor: Takaro
Ten sobie pił kawę i słysząc pytanie, odwrócił głowę.
-No, ja swoją mam- No wypiłby i jej jakby na koniec dnia została ale tak to no.
-Wszystko w porządku? Długo cię nie było -No czasem siedziała w kiblu ale trochę jej nie było. Do tego słyszał, ze wyszła i jakoś nie ruszała się dalej.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 7:58 pm
autor: Nari Orecev
Podziękowała za napój opierając się wygodniej o krzesło.
- Tak, wszystko jest okej - powiedziała bez przekonania. Czuła sie dobrze ale samopoczucie już takie nie było. Popijała kawę po dłuższej chwili pytając - A Ty jak się czujesz po tym wszystkim? Tylko odpowiedz szczerze - poczekała na odpowiedź.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 8:20 pm
autor: Takaro
Skinął jej głową. Dopił kawę. Lubił to coś. Nie sądził, ze coś takiego może sprawić, ze polubi to.
-Po tym co z siebie wyrzuciłaś?- Bo o to pytała, ta? Tak uważał.
-A jak powinienem?- Wątpił aby takie słowa w jakikolwiek sposób ją zadowolą- Jak niewolnik, który spogląda na nocne niebo i podróżuje między gwiazdami tylko po to aby potem zostać zesłany za karę pod pokład aby siedział w ciemności i czekał na to, co zawsze następuje kiedy słysząc butelki- Może określanie emocji powinno byc proste. Wystarczy powiedzieć: źle, dobrze, do dupy czy coś. Blondyn miał problem z określaniem czasem tego co nim miota. A teraz żadne z znanych określeń takich jak, dobrze, źle, cudnie czy chujkowo nie było dobre. Znał więcej określeń ale trudno ciągle jest mu to wszystko łączyć i określać. Może miała jednak rację? Powinien jej to przyznać.
-Masz racje w tym co mówisz- Nawet jeśli nie godził się ze wszystkim, bo nie do końca to wszystko pojmował w taki sam sposób. Powinien wrócić na ziemie i robić to co powinien i nie oczekiwać niczego w zamian i tyle.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 8:30 pm
autor: Nari Orecev
Skinęła głowa po jego pytaniu.
- Wszystko zależy od tego co Ty czujesz a nie ja - powiedziała dodając - Nie jestem Tobą i nie wiem jak to wszystko odebrałeś stąd było moje pytanie - zaczęła słuchać całej jego wypowiedzi. Pokręciła głową na koniec - A co następowało po tym jak słyszałeś butelki? - nie opowiadał jej o tym.
- Dlaczego nie możesz pojąć, że tu masz prawo do odczuwania emocji i nie zgadzania się ze mną jeśli tak czujesz. Musisz zacząć ze mną rozmawiać o Ty co czujesz i myślisz nawet jak pewne słowa są dla Ciebie trudne. Jeśli tego nie zaczniesz robić nie ruszymy dalej a ja nie będę wiedziała jak Ci lepiej pomóc - przyznała nie mają żadnych złych emocji w głosie.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 8:51 pm
autor: Takaro
Po jej pytaniu spojrzał na nią badawczo. Mówiła dalej i powinien o tym chyba jej mówić.
-Mój pan przychodził, czasem sam czasem z kimś- Wspominanie tego budziło w nim pokłady agresji, której i nie wyładowywał i tak.
-Przychodzili..- Powtórzył próbując skupić myśli i jakoś to powiedzieć, co było dla niego to trudne- Czasem skuwali, bili- Ciężko mu było mówić te rzeczy- Dotykali, kazali robić różne rzeczy, mi robili różne rzeczy- Mówił i czuł jak w nim krew wzbiera- Nie ważne to czego chce, nie ważne czy boli, co czuje. Chciałem tylko by poszli. Nigdy nie odchodził ani ona ani inni. Liczy się tylko posłuszeństwo, wtedy nie ma kary i szybciej ... szybciej trochę to się kończyło- Nie patrzył na nią mówiąc o tym wszystkim.
-Nie chce aby mnie żaden dotykał w jakikolwiek sposób- Dlatego drażnił go dodatkowo zielona menda, która czerpała z tego satysfakcje.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 9:07 pm
autor: Nari Orecev
Nari słuchała uważnie wszystkiego co miał do powiedzenia Takaro. Nie przerywała mu dopóki nie skończył. Wzięła swoją kawę przesiadając się obok niego. Chłopak miał miejsce do wyładowania swojej agresji w domu. Worek treningowy, który kupiła i zawiesiła za pomocą życzliwych panów.
- Rozumiem, że miałeś ciężko i ciężko jest to wszystko poukładać. Szkoda, że zapominasz że masz mnie do przejścia tych przeszkód i teraz możesz znacznie więcej. Nie zamierzam Cię karać w żaden sposób a wydobyć Ciebie z Ciebie - mówiła szczerze masując dłonią plecy Takaro.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 9:29 pm
autor: Takaro
Spojrzał na nią kiedy ta się zbliżyła.
-Wiem, robisz dla mnie dużo, nie umiem oddać tego samego ze swojej strony.-Lekko uśmiechnął się czując jej dotyk.
-Nie ma innego mnie we mnie- Stwierdził i pokręcił głową- Nie umiem podejmować decyzji, to nie jest tak, że robię to bo mi się nie chce. Ja nie potrafię, próbuje ale nie umiem. Całe życie nie mogłem nawet pomyśleć o tym aby zadecydować o czymkolwiek. Dopiero u ciebie zaczynałem dostawać takie opcje- Zdawał sobie sprawę, ze to ja denerwuje, już nie raz to dostrzegał ale nic nie może z tym zrobić. Nie na tyle na ile tego sie od niego oczekuje.