Strona 280 z 286
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 07, 2026 11:38 pm
autor: Nari Orecev
Teraz to ona nie wiedziała jak ma mu odpowiedzieć - Tak - rzuciła krótko. Nie sądzi, że kiedykolwiek będzie gotowa do złożenia przysięgi. Nie tego sama chciała.
Przytuliła się do niego ukrywając swoją twarz - To prawda. Większość kobiet lubi kwiaty ale nie wszystkie - wyjaśniła, dobrze, że się chociaż zapytał.
Wzruszyła ramionami - Na chwilę obecną nic mi nie przychodzi do głowy - była tak zbita z tropu, że ciężko było jej odpowiedzieć na to pytanie.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob mar 07, 2026 11:43 pm
autor: Takaro
Obejmował ja a kiedy schowała swoja twarz, przytulił ją starając się ją wesprzeć samym sobą.
-No dobra- Dodał, bo no jak teraz nie to kiedyś na pewno. No jest czas na to. Któregoś dnia po prostu zapyta ja ponownie.
-A nauczysz mnie tańczyć- o to ona umiał i to bardzo dobrze.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 11:45 am
autor: Nari Orecev
Siedziała tak wtulona w Takaro, poszukała dłonią pościel zaciągając na siebie i częściowo na chłopaka. Jak ona ma mu odpowiedzieć na te pytania? To wszystko było za szybkie.
Kiedy zmienił temat pytając się o to po raz kolejny nie zmieniła pozycji - Tak, powiedz kiedy będziesz chciał zacząć lekcję? - tak czy inaczej obiecała mu to. Odbyli już co prawda pierwszą lekcję, której chłopak niestety nie pamiętał. A wszystko przez to co wie wówczas wydarzyło.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 12:05 pm
autor: Takaro
Mu to takie tulenie sie podoba. Może przez takowe braki kto tam wie.
-No kiedy ty będziesz chciała- No on się przecież dostosuje do tego w końcu od tego jest nie?
-No a jak mam ćwiczyć swoją wytrzymałość bo no- Głupio mu było kończyć to zdanie ale no. Wspomniała o tym.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 12:17 pm
autor: Nari Orecev
- Jak chcesz może zacząć wieczorem po kolacji - zaproponowała wygodniej układając głowę na barku chłopaka. I jak zawsze sam nie potrafi podjąć decyzji tylko wszystko zostawia jej.
- Chodzi Ci w tym co robiliśmy przed chwilą? Czy o ogólną? - wolała się dopytać nim zacznie mówić dalej. Wypalił jak zawsze ni z gruchy ni z pietruchy i teraz odgadnij o co mu chodzi.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 12:26 pm
autor: Takaro
-O to świetnie-Tak uważał, będzie super. Taki ruch przed spaniem to dobrze robi.
-O to wcześniej, bo ogólnie jestem wytrzymały i mam kondycje- No i moze napiąłby się ale na razie w pozycji jakiej byli to było mu dobrze.
-No i jestem silny jak beton- No dodał z pewną dumą, ze znalazł takie określenie w swojej łepetynie.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 12:33 pm
autor: Nari Orecev
Ruch przed snem to dobra rzecz. Ona lubiła pozytywnie się zmęczyć a dzięki tańcowi było to możliwe.
Podniosła dłoń na wysokość torsu Takaro palcem po nim jeżdżąc - Musisz częściej to robić i nie skupiać się tylko na sobie kiedy dojdzie do połączenia - nie wiedziała czy dobrze mówi. Tak jej się wydalało ale czy była to prawda?
- Bardziej tępy jak beton - mruknęła pod nosem.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 12:45 pm
autor: Takaro
-Jak to częściej- Trochę go to przeraziło w jakimś takim dziwnym stopniu. Nie to aby nie było no fajnie ale brzmi to trochę dla niego strasznie. Nie potrafił tego wytłumaczyć. No i nie myśleć? To trochę trudne, będzie musiał myśleć by nie myśleć. Duże wyzwanie.
-Jak tępy? Powinienem się chyba pogniewać- No ale beton jest twardy też.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 1:00 pm
autor: Nari Orecev
- To powiedz mi, jak chcesz nabrać wprawy robiąc to tak rzadko, że zapominasz to co Ci mówię za każdym razem? - powiedziała z pretensją, ile można powtarzać to samo i prowadzić za rączkę jak dziecko? Rozumie, jest zacofany coś tam się stara, ma swoje lęki i przeżycia nim trafił do niej ale póki nie chce się wszystkim podzielić ona nie ma mu jak pomóc.
- Normalnie, jak Ci mówię abyś o czymś zdecydował to idziesz na łatwiznę zwalając wszystko na mnie. Gdy masz pomyśleć mówisz że to trudne bez podjęcia chociaż próby. Nie mówię że tak jest cały czas ale jest częściej niż rzadziej. Plus masz się uczyć aby zdać testy, egzaminy na wolego człowieka to uciekasz od nauki. Jak na prawdę myślisz o ślubie ze mną to Cię rozczaruje bo wolny człowiek nie może wyjść za niewolnika plus dowiadujemy się o Twojej rodzinie gdzie podróżowanie jako wolny człowiek jest łatwiejsze niż Niewolnika a Ty się wiecznie temu opierasz - furknęła podnosząc się z kolan chłopaka i z łóżka z rzucając z siebie pościel. Zabrała swoje rzeczy idąc do łazienki, zatrzymała się przy wyjściu - Powiedziałabym abyś to przemyślał ale jak można się po Tobie spodziewać jedynym uchę wejdzie a drugim wyjdzie a za jakiś czas zapytasz się oto ponownie - nieco się zirytowała.
Opuściła pokój, weszła do łazienki od razu pod prysznic. Puściła wodę stojąc tak pod nią.
Re: Dom Nari i Mortena
: ndz mar 08, 2026 1:17 pm
autor: Takaro
Słuchał jej i nie przerywał, za dużo aby mógł tak szybko odnaleźć odpowiedź i móc cokolwiek powiedzieć, poprowadzić dialog czy zaprzeczyć. Siedział nawet jak poszła. Nie powinien w ogóle się odzywać no ale było co było i jakoś tak rzucił tekstem, którym nie powinien i powinien sobie zdawać z tego sprawę. Brak podejmowania większych inicjatyw i w ogóle podejmowania decyzji nie wynikało z lenistwa czy nie chcenia mężczyzny. Próbował jakoś takie rzeczy robić. Całe swoje życie, które bardziej pamięta nie miał po prostu prawa do tego aby decydować o czymkolwiek z życiu, o sobie w szczególności. Nigdy nie liczyło się to czy coś mu się podoba czy nie czy coś chce czy nie. Myślał, że robi jakieś postępy i idzie z tym wszystkim do przodu. Jak widać był w błędzie. Wstał i ubrał sie aby zejść na dół i wstawił wodę na kawę. może mu się przyda a potem sie zobaczy co dalej.