Strona 276 z 286

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 1:01 am
autor: Nari Orecev
Pokiwała głową na odpowiedź i pewnie tego nie widział bo jak? Przecież skupiał się na krojeniu.
- Moja też nie, obie mam tutaj - pokazała wyciągając przed siebie.
Nari wróciła do kuchnia widząc jak Takaro kończy kawy mieszając je znowu złapała za jego dłoń pomagając mu lekko tak zmysłowo. Po tym jak chlapała kawa na jej palce teatralnie wziął go do buzi oblizując z napoju - dobra - nachyliła się w stronę chłopaka ze znaczącym uśmiechem. Wzięła swoją kawę i resztę rzeczy na słono do omleta wracając do stołu gdzie usiadła na jednym z krzeseł. Odchyłka się zaglądając za Kaneda - Idziesz?

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 8:29 pm
autor: Takaro
No okrutnik jeden. No i jak blondyn ma normlanie przygotowywać posiłek czy coś.
no menda kusiła i dobrze się przy tym bawiła, a on co ma z tego? Nic. Zasiadł do stołu ale nie utrzymywał kontaktu wzorkowego. nie da się jej tak łatwo nie ma tak dobrze! Da radę a potem się ogarnie i sobie ulży czy coś i tyle.
-Musisz uważać- Tak bardzo odpowiedzialny pan.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 8:36 pm
autor: Nari Orecev
Nari nie rozumiała dlaczego nie chce spojrzeć w jej stronę a później te słowa. Poruszyła nosem na boki po czym się chytrze uśmiechnęła dosuwając do stołu. Ściągnęła ze stopy kapcia i tak powolutku smyrała nogę chłopaka swoją. Robiła to coraz wyżej i wyżej. Jak gdyby nigdy nic jadła posiłek dalej manewrując rękami gdyby nic innego nie robiła. To za olewanie jej.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 8:51 pm
autor: Takaro
Jakie olewanie, stara się walczyć o przetrwanie a nie. W pierwszym momencie myslał, ze jest wszystko dobrze i można skupić się na posiłku nie na innych rzeczach. Za to czując jej nogę aż przeszły go dreszcze. No próbował jeść ale trochę mu to nie szło przez to co ona robiła, pełna radości i satysfakcji. Zaczął rozmyślać czy powiedzieć jej coś w tej sprawie czy jednak po prostu jakoś sobie poradzić i przetrwać.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 8:57 pm
autor: Nari Orecev
Nie widząc sprzeciwu z jego strony kontynuowała swoją zabawę dochodząc aż do krocza chłopaka. Delikatnie to tu to tam go masując stopą. Po zjedzonym posiłku zaczęła popijać kawę kładąc łokcie na blacie.
Wpatrywala się w niego z nie małą satysfakcją - Czy coś jest nie tak? - tak dalej udawała, że nic kompletnie nie robi i jest grzeczna. Chociaż jej twarz była poważna to w środku miała nie małą radochę.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 9:12 pm
autor: Takaro
No nie ma tak silnego umysły aby ze spokojem wszystko tak przyjmować. No ile można? Po jej pytaniu wziął głębszy wdech.
-Czy mogłabyś się mną nie bawić?- Zapytał starając się oczywiście zachować zimną krew. Czuł sie niekomfortowo z tym co robiła, tym bardziej, że jest pobudzony i ma ochotę na zbliżenie, a ona tylko go podpuszcza w tym wszystkim.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 9:19 pm
autor: Nari Orecev
Ze spokojem piła kawę i macanie chłopaka stopą a kiedy się odezwał odłożyła kubek na stół - Przecież rączki mam tutaj - pokazała obie dopijając poranną kawę.
Puściła do chłopaka oczko po dłuższej chwili zabierając nogę aby móc wynieść brudne naczynia. Wracając do jadalni przerzuciła ręce przez jego barki przytulając się do niego od tyłu. Delikatnie dmuchnęła mu w ucho smyrajac je ustami dołączając dłonie, które miziały mu tors.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 9:39 pm
autor: Takaro
-No ta- Uniósł lekko jedna brew i kiedy dała mu trochę spokoju to zaczął w końcu jeść. Był trochę głody a przez to wszystko część żarełka zdążyła już ostygnąć.
-Nari przestań- Rzucił bo no czy ona zaczynała na nowo swoje gierki?- Jeśli nie chcesz iść ze mną do łózka to nie rób tak- No i to jest chyba konkretna informacja dla niej? No miał nadzieje, bo no on nie umie tak ni ukrywać, no.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 9:46 pm
autor: Nari Orecev
Kiedy powiedział żeby przestała zatrzymała się odchylając się tak aby na niego spojrzeć - Ale o co Ci chodzi? Nic mi o tym wcześniej nie wspominałeś - zdziwiła się i to bardzo. Myślała, że ten chce się tylko trochę po wygłupiać a tu taka nowość. Zaśmiała się cicho przypominając sobie poranek w łóżku - Aaaaa - dała mu buziaka w policzek - To zjedz abyś miał siłę - tak trochę ją to bawiło ale sama mu obiecała aby jej to powiedział kiedy będzie gotowy. Szczerze to nie sądziła, że to się kiedykolwiek zdarzy. Na chwilę włożyła mu ręce pod koszulkę szepcząc do ucha - Abym nie musiała długo czekać - od tak sobie go zostawiła a przy wejściu na schody puściła do niego oczko po czym się po nich wspięła na górę.

Re: Dom Nari i Mortena

: ndz lut 15, 2026 10:11 pm
autor: Takaro
Nie było mu to łatwo tka po prostu powiedzieć. No ale dało to jakiś tam efekt. No i znowu przeszły go dreszcze czując jej dłonie. Coś tam zjadł i wypił kawę, bo to ważne. Wstał i poszedł na górę. Później pozmywa naczynia. Teraz miał co innego w głowie. Nadal nie był pewny czy kobieta sobie nie robi z niego żartów ale jak nie ogarnie to trudno. Wszedł do pokoju.