Strona 274 z 286

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 10:26 pm
autor: Nari Orecev
Na chwilę się lekko uwolniła tylko po to aby się rozciągnąć po nocy i uwolnić drugą rękę z kokona. Wtuliła się ponownie mając zamknięte oczy.
Nie przeszkadzało jej to co robił blondyn dopóki nie zaczęło łaskotać. Nari zaczęła się śmiać - Łaskoczesz - przyznała próbując się lekko oddalić. Od zaspania do roześmiania.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 10:34 pm
autor: Takaro
Zaśmiał sie słysząc jej reakcję.
-no musze sie ogolić- Stwierdził, bo fakt wczoraj wieczorem nie zrobił tego i coś tam mogło sie pojawić ale no to jest ten no.... Dodatek taki no.. Nie umiał tego nazwać co. no ale pozwalał sobie na więcej, w końcu kobieta nie oponowała i nie uciekła mu wiec no!

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 10:49 pm
autor: Nari Orecev
- jak mogłeś - mówiła przez śmiech. Jak miała oponować jak wziął ją z takiego zaskoczenia a było tak miło ciepło i przyjemnie. Teraz żałowała, że uwolniła obie ręce spod kołdry. Nie miała jak się nią zakryć unikając łaskotek. Po tym jak wycisnął z niej łzy po przez śmiech próbowała jakoś go powstrzymać.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 10:59 pm
autor: Takaro
Się wybudziła już całkowicie i mając wolne ręce mogła bronić się. Misja sie nie udało, niech to. Będzie musiał poczekać na inną okazję. Wziął głębszy wdech- no dobra daje ci już spokój- No niech czuje się wygraną. Chłopak odpuszcza, nie ma siły na to ale aż przetarł sobie po brodzie dłonią. Faktycznie powinien się ogolić, kurde. Aż no opadł pokonany przez swój zarost. Zdradzony o świcie przez samego siebie!

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 11:05 pm
autor: Nari Orecev
Śmiała się jeszcze chwilę po tym jak przestał ją łaskotać. Wzięła kilka głębszych oddechów staracjac się uspokoić, otarła łzy z oczu - Dziękuję - zaraz zerwała się z łóżka biegiem lecąc do łazienki. Do jakiego stanu on ją doprowadził, że ledwo wytrzymała nie popuszczając. Z ulgą wróciła do pokoju nie siadając a wskakując na chłopaka okrakiem - To co idziemy robić kawę? - zapytała już całkowicie rozbudzona z dobrym humorem.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 11:12 pm
autor: Takaro
No maił chwile na no jak poszła. No przeciągnął się bardziej i no. Nie spodziewał sie, że kurde ta broda zrobi taki efekt. Jakoś nie bardzo zwracał na to uwagę. Będzie musiał teraz jakoś tak bardziej niż zwykle. Bardziej go to zaintrygowało niż się sam po sobie tego spodziewał. Jakby odkrył coś zupełnie nowego... Nim się jakoś ogarnął to już kobieta wrócił i hopnęła na niego. Nie umiał jej w tej chwili do razu odpowiedzieć, jakoś tak no nie mógł. Ciekawe dlaczego...
-No jak tego już chcesz to no- To sie postarał z odpowiedzią ale no trochę go tak trochę tak ciut wytrąciło to wszystko i widok jaki miał.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 11:17 pm
autor: Nari Orecev
Jakby nie patrzeć Takaro podobał się Nari z lekkim zarostem ale w obecnej chwili nie pomyślała o tym aby mu to powiedzieć. Była rozbudzona i pobudzona na wesoło, oparła obie ręce na klatce piersiowej chłopaka nachylając się do niego. Z szerokim uśmiechem - Dzięki za śmieszną pobudkę - powiedziała wesoło prawie dając mu całusa w usta ale ostatecznie się wyprostowała na nim - Czuję się pełna energii - przyznała zaczynając tańczyć wesoło. Do głowy jej nie przyszło aby zejść z niego i to robić.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 11:28 pm
autor: Takaro
No całej takiej sytuacji to sie on całkiem nie spodziewał i nie mógł. No niby skąd miał wiedzieć, że coś takiego się wydarzy! Do tego igrała z nim ! on z chęcią by no pocałował ale ta sobie tak okrutnie poszła. W sensie oddaliła. No aż mu głupio bo znając samego siebie to źle to zinterpretował, znowu. To co wyczyniał dodatkowo działo na niego bardziej niż by sobie mogła ona w głowie wyobrazić, a on co z tym zrobi? No ciężko bo różne scenariusze mu przez głowę zaczęły przechodzić ale nie był pewny żadnego, bo ta ruda potrafiła byc dość spontaniczna i nieobliczalna. Nie umiał przewidzieć pewnych jej zachowani!
No to chwycił ją i przewalił na łózko i sam znalazł sie nad nią. Teraz przynajmniej jedna rzecz została zatrzymana, tylko teraz trzeba szybko w łbie ułożyć co dalej.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 11:34 pm
autor: Nari Orecev
Dziewczyna nie spodziewała się, że to mogło być coś innego niż wygłupianie w łóżku. Nie miała pojęcia, że temu mogło chodzić o coś innego więc załapała bakcyla do zabawy. Nie spodziewała się też przewalenia, szybciej ze ją podniesie i pójdą razem do kuchni robić śniadanek i kawę.
Spojrzała rozbawiona na Takaro - I co teraz? - poruszyła brwiami kilka razy do góry a sama zaczęła poruszać się na boki całym ciałem pod nim - Nie zatrzymasz mnie - mówiła się śmiejąc.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 11:42 pm
autor: Takaro
No właśnie co teraz? Jakoś jego plan zakończył się na pierwszym punkcie, a ta już zaczynała się "wyślizgiwać". To totalnie go zaskoczyła i nie wiedział co zrobić.
-To ja idę sie ogarnąć- No taka taktyczna ucieczka nim cos wpadnie. Kobieta byłą dzisiaj bardzo kreatywna w tych swoich poczynaniach. Lepiej dmuchać na zimno nim coś wywinie. Wstał i udał sie do łazienki. Zamknął drzwi za sobą. Zabrał się za ogarnianie się tak konkretniej i nawet sie ogolił. odczeka aż będzie pewny, ze kobieta zeszła i wtedy sam zejdzie na dół. Trochę żałował, ze ma problem z byciem bardziej bezpośrednim i dosadnym i może bardziej męskim a nie taki uciekanie ale no cóż.