Strona 272 z 286
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 7:51 pm
autor: Nari Orecev
Spojrzała na niego podejrzliwe - Żartujesz? - badawczo przyglądała się mężczyźnie - Przecież wysłaliśmy Twoje dane z kartoteki niewolnika i na ich podstawie przeszukali swoją bazę danych obywateli. To jest jedyny kraj, który nam odpowiedział potwierdzając Twoje dane osobowe - trochę się wtedy napisali i szczerze nie wierzyła aby otrzymali jakąkolwiek odpowiedź a tu proszę.
Uniosła jedną brew do góry - A nie jestem? - zapytała dalej wtulając się w Takaro. To było jeszcze głupsze pytanie niż to pierwsze.
- Właśnie po to to robimy, abyś odzyskał swoje utracone życie - dała mu całusa w polik - A tym nie masz co się martwić, będziesz wszystko wiedział jak się spotkacie. Słowa same popłyną - na pewno nie tylko słowa ale i łzy radości. Taka przynajmniej miała nadzieję.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 7:57 pm
autor: Takaro
-A..- No było cos takiego ale mu to trochę już wyleciało z głowy. Było to trochę czasu temu chyba. No to teraz ja sobie objął- no jesteś- Tak i jest z tego bardzo dumny. Przekrzywił lekko głowę w bok kiedy mówiła dalej.
-No skoro tak mówisz- on nie był przekonany ale moze powinien uwierzyć skoro ona to mówiła.
-Nie pamiętam tamtego zżycia a obecnie moje życie jest tutaj z tobą- Przyznał kobiecie. W końcu nie pamiętał tego co było, moze było to gdzieś w jego głowie ale jednak.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 8:06 pm
autor: Nari Orecev
Furknęła pod nosem - Sam chciałeś wiedzieć skąd jesteś i czy Twoja rodzina żyje. Jak widać żyje i zgłosiła Twoje zaginięcie co świadczy o tym, że bardzo Cię kochali - gdyby był obojętny swoim rodzicom na pewno by to nie zgłosili. Ewentualnie uznaliby że mu się znudziło u nich i chce zacząć żyć na własny rachunek.
Uśmiechnęła się lekko gładząc go delikatnie po twarzy - Ale to nic nie zmieni z obecnego życia. A więcej zyskasz na tym, że odzyskasz swoją rodzinę, historię, wspomnienia. Oczywiście jak będziesz chcial tam zostać kilka dni zostaniemy a jak będziesz chciał ich odwiedzać albo oni nas to zawsze będzie droga otwarta - starała się go jakoś uspokoić. Oparła się broda o jego klatkę piersiową - I dobrze by było abyś mógł tam jechać już jako wolny człowiek a nie niewolnik. Pokazać rodzinie, że pomimo trudów życia dałeś sobie świetnie radę wychodząc z niedoli stwarzając dla siebie nowy kawałek domu - puściła mu oczko. Dla niej były to dobry dowód aby rodzina też mogłaby odetchnąć z ulgą, że pomimo złego losu jej syn się odbił od dna.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 8:19 pm
autor: Takaro
Słuchał ją nie wykazując na twarzy zmiennych emocji. Sam musi to jeszcze poukładać sobie w tym łbie. Na razie to nie wie jak to będzie. Uznał jednak, ze ruda ma racje w tym co mówi i powinien być bardziej nastawiony pozytywnie do tego wszystkiego. Przecież nie powie jej, ze obawia się takiego spotkania. No i tego wszystkiego.
-No tak masz racje. Muszę do tego pamiętać, że jestem zajebisty- Po tych słowach podniósł kobietę.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 8:31 pm
autor: Nari Orecev
Jego milczenie nieco ją zmartwiło ale póki nic nie powie nie będzie nalegała. Ma się uczyć bycia wolnym człowiekiem i tego, że nikt ma mu nie rozkazywać.
- Ale że tylko Ty? Wiesz co? To jest oburzające - odkleiła się od niego stając tyłem. Zaplotla ręce pod biustem oburzona faktem, że tylko on jest taki zajebisty - Ide spać - odwróciła się do niego pokazując język. Udała się na górę.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 8:46 pm
autor: Takaro
Co miałby jej odpowiedzieć? Sam musi jakoś to sobie w głowie poukładać a nie jest to prosta sprawa. Dużo informacji. No ta mu sie wyrwała i strzeliła focha, chyba, bo tak to wygląda trochę. no ale oczywiście poszedł za nią. Nie ma tak łatwo! Nie można tak uciekać z jego uścisku i w ogóle.
-No niestety musisz sie pogodzić z tym, ze tylko aj mogę być zajebisty- Rzucił w jej stronę kiedy dostał do niej.
-Ty za to jesteś... -Zaczął chwile myśleć nad odpowiedzią-ruda!- Tak rzekł to z istna dumą, że na to wpadł.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 8:55 pm
autor: Nari Orecev
Będąc na górze zaczęła się przygotowywać pod prysznic, wzięła piżamę. A to co powiedział sprawiło, że zaczęła jej chodzić brew - Ruda? To wszystko co udało Ci się wymyśli? - podeszła do loża. Chwyciła za poduszkę zaczynając nią okładać Blondyna od pasa w górę. Tak, wiedziała że to nie będzie bolało bo nie miało. Rzuciła puchatą rzecz zabierając piżamę - To było chamskie i bezczelne. Myślałam, że na więcej Cię stać - z oburzeniem poszła do łazienki. A gdy tam skończyła wróciła do pokoju bez słowa kładąc się na łóżku, owinęła się kołdrą jak w kokonie idąc a przynajmniej starać się spać.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 9:09 pm
autor: Takaro
-No tak- Rzekł zadowolony z siebie. chwile potem został nikczemnie zaatakowany i to z zaskoczenia. Nie bolało ale no... Potem poszedł i tyle. Stał i spoglądał za nią rozmyślając trochę bardziej nad wszystkim. No Jak wróciła sam poszedł szybko sie ogarnąć i wrócił do pokoju. Jak wrócił to położył sie obok niej. objął ten kokon i przysnął do siebie aby nic się z niego nie wykluło.
-Jesteś ruda i wredna- Przyznał ze szczerością- No ale też silna, odważna czasem niewyżyta ale kochana- No teraz postarał sie bardziej wysilić w tym co mówił, bo nadal zdarzało mu się palnąć coś durnego. Tak więc no teraz starał się lepiej dobrać słowa.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 9:16 pm
autor: Nari Orecev
Gdy chłopak położył się obok niej i ją objął chciała się od niego jakoś uwolnić ale przez swój czyn nie miała takiej możliwość. A gdy zaczął mówić zrobiło jej się przykro, nic co później powiedział nie poprawiło jej humoru. Nie odezwała się do niego tylko leżała z zamkniętymi oczami udając, że śpi. Gdzieś jej tam łezka poleciała.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 9:25 pm
autor: Takaro
Chciał byc miły ale chyba cos mu nie wyszło, bo kobieta nie odezwała się. Może lepiej by było jakby się czasem nie odzywał? No trochę za późno na takie wnioski. Nie puścił jej a bardziej ją do siebie przytulił. kokon to kokon. Się zawinęła w nim.
-Przepraszam- Powiedział, bo no chciał dobrze za nie wyszło- Nie wychodzi mi robienie komplementów- No przyznał bo nie wyszło to tak jak trzeba no- Od lat nie spotkałem nikogo kto tak bardzo chce dobrze dla kogoś innego a nie dla siebie. Doceniam wszystko co robisz dla mnie nawet jeśli palnę coś zupełnie innego. Nie chce byś czuła się źle przeze mnie- No nie chciał by ta tak milczała, wiedział, ze nie śpi a jest dość ekspresyjna i rozgadana ogólnie.