Strona 271 z 286

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 1:02 pm
autor: Nari Orecev
Nari siedziała nad dokumentami, które otrzymała od tajemniczego ptaka. Do razu domyśliła się, że chodzi o Takaro w końcu poszli wysłać listy do kilku miejsc skąd pochodził. Nie sądziła, że otrzymają jakieś informacje zwrotne ale jednak mają. Była bardzo podekscytowana przeszukując wszystko co znajdowało się przed nią. Uniosła głowę szybko oblatując pomieszczenie wzrokiem aby raz powrócić do poprzedniej czynności - To jest... - mamrotała pod nosem. Jednak dokładnie wszystko czytając po kilka razy zerwała się z krzesła machając papierami w ręce. Z widocznym uśmiechem na twarzy podbiegła do Kanedy - Wiesz co to jest?! - nie potrafiła ukryć swojej radości - Wiesz? - nie czekając na odpowiedź zaczęłam mu wszystko wyjaśniać jak krowie na rowie. Pokazała mu dokumenty stukając się palcem w brodę - Teraz musimy to dobrze zorganizować aby nie było już żadnych niedomówień ale Twoja rodzina nadal żyje i masz siostrę! - ostatnie słowa prawie wykrzyczała. Kompletnie zapominając jak chłopak może się poczuć z tymi informacjami.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 1:09 pm
autor: Takaro
Miał zamiar wypić swoją porcję aby potem wypić zanieść tę druga kobiecie. Nim cokolwiek zrobił to kobieta armata przyleciała i nie mógł nie zauważyć jej ekscytacji tymi papierami. Nie rozumie co moze być ekscytującego w jakiś papierach. Nie zdążył jednak zadać żadnego pytani, trochę za wolno myśli. Kobieta mu wszystko powiedział i pokazała.
Jak on się czuł z tymi informacjami? Dziwnie to mało powiedziane ale nie wymiał sam określić tego jak to wszystko, no.
-Czyli, że co?- Może głupie pytanie ale jakoś trudno było mu to w głowie poukładać, a fakt siostry? W ogóle jak ma na to spoglądać. Nie bardzo wiedział jak powinien na te wieści zareagować.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 4:46 pm
autor: Nari Orecev
Dokładnie, Nari nie dała możliwości Takaro pochłonięcia obu porcji czekolady która za pewne już nie była taka ciepła jak na początku. Przyglądała się mu uważnie a na jego pytanie z uśmiechem powiedziała - Jak to co? Masz swoje miejsce w świecie, miejsce do którego należysz. Masz rodzinę, znaczy jej większą część ale jednak dalej ją masz. Do tego możesz odzyskać wspomnienia, które Ci tak bestialsko odebrano. Nie rozumiesz? Dzięki temu odzyskasz siebie jako człowieka i osobę na pełnych prawach - wyściskała chłopaka. Zapominając nadal, że ten będzie potrzebował więcej czasu na przetrawienie wszystkich tych wiadomości a przed wszystkim oswojenie się z nimi.
- Będę musiała podać więcej danych o sobie i o Tobie wysłać zdjęcie, jak chcesz możemy wysłać nasze wspólne zdjęcie aby już potrafili nas rozpoznać gdy uda nam się wszystko dopiąć na ostatni guzik - teraz czeka ich więcej pracy ale na pewno będzie owocna. A później? Później wystarczy zorganizować pozwolenie i przygotować dokładniej Takaro do spotkania.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 5:06 pm
autor: Takaro
No on pewnie by sie cieszył jakby do niego to wszystko dotarło i miał pełną świadomość wagi tych informacji. Z wyściskania był zadowolony ale nie wiedział co powinien myśleć dalej z tym wszystkim.
-No można takie wysłać- mówił o zdjęciu ale no nie ogarniał, nie wiedział co powinien myśleć o tym wszystkim. Dużo informacji i dużo rzeczy, które ciężko mu wchodzą do głowy, bo jak ma z tym żyć? Jak ma to zrozumieć wszystko.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 5:33 pm
autor: Nari Orecev
Spoglądała na niego - Co można takiego wysłać? - teraz to ona nieco się pogubiła. Powoli schodziła z niej ekscytacja informacjami zaczynają dostrzegać to, że chłopak nie wie co ze sobą zrobić. Takie przynajmniej odnosiła wrażenie.
Przekrzywiła głowę w bok - Nie cieszysz się? - zapytała spokojniej tym razem czekając na odpowiedź. Nie chciała mu przeszkadzać gdy chomiczki zaczną biegać po kołowrotku.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 6:33 pm
autor: Takaro
-No zdjęcie?-No bo o to pyta chyba nie? albo od tego natłoku wszystkiego już mu sie pomieszało. Może i cieszyłby sie jakby zdawał sobie większą sprawę z tego wszystkiego. Jakoś trudno było mu to pojąć.
-Ja nie wiem- Przyznał w końcu, bo nie wiedział jak ma zareagować na te wiadomości oraz co one w sumie tak na prawdę znaczą i czym są.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 6:38 pm
autor: Nari Orecev
- A zdjęcie, to musimy jakieś zrobić bo nie mamy wspólnego - jakoś nie mieli okazji do takich rzeczy. Za dużo wszystkiego wokół się działo aby zajmować się tak trywialnymi rzeczami.
Pomasowała go otwartą dłonią po plecach - To na spokojnie, jak czegoś nie będziesz mógł zrozumieć to zapytać. Postaram Ci się to wyjaśnić najlepiej jak mogę - odwróciła się do czekolady. W końcu sobie o niej przypominając - Na zdrowie - powiedziała weselej popijając już zimny napój.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 7:21 pm
autor: Takaro
-No właśnie- Nie maja i w ogóle no. Musiał znowu chwile pomyśleć nim.
Czy powinien teraz zawracać jej głowę pytaniami? Aż skrzyżował ręce na piersi myśląc nad tym. Bo z jednej strony dużo tego z drugiej to no ma dobry humor to na co go psuć.
-A dasz radę?- zapytał unosząc jeszcze brew i patrząc jak pije zimną czekoladę.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 7:27 pm
autor: Nari Orecev
Zaśmiała się - Nie mamy żadnego więc jakieś na pewno się przyda - powiedziała radośnie.
- Powiedziałam, że się postaram to chyba dam radę - na pewno da z siebie wszystko aby mu to wszytko wytłumaczyć. Nie jest chodzącą księgą wiedzy ale na tyle ile potrafi to mu wyjaśni. Dla niej sama wiadomość, że ktoś od niej przeżył ten straszny czas w tym kraju byłaby jak gwiazdka z nieba. Chciałaby chociaż raz jeszcze przytulić się do swoich rodziców.
Wypiła czekoladę do końca wtulając się w chłopaka, trochę zrobiło jej się przykro ale jednoczenie się cieszyła, że rodzina Takaro żyje i ma nowy początek do startu.

Re: Dom Nari i Mortena

: sob lut 14, 2026 7:44 pm
autor: Takaro
-No dobra- Skinął jej głową- To powiedz mi skąd oni mogą to wszystko wiedzieć- Tak bardzo skomplikowane pytanie.
-A i jeśli kiedyś ich spotkam to mam powiedzieć, że jesteś moją dziewczyną?- Zagaił i podszedł do niej aby potem poklepać ją po głowie.
-Nie pamiętam zbytnio tego co było tak dawno i nie wiem jak powinien się w ogóle zachować.- No po takim czasie to tak trochę obcy ludzie dla niego.