Strona 270 z 286
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 9:46 pm
autor: Nari Orecev
Pokręciła głową, a że nie miała już kawy poszła nalać wody do szklanki.
Nim zdążyła odpowiedzieć na pytanie dostała odpowiedź. Upiła łyk podchodząc do okna - A to norma o tej porze roku - powiedziała niewzruszona ilością śniegu. Zamyśliła się jak ciepło będzie musiała się ubrać aby nie zmarznąć i czy zabrać Blondyna na dwór. Czy ulepić z nim bałwana?
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 9:57 pm
autor: Takaro
Ten to się podniecił. No powinna nią poczekać ale no. Otworzył drzwi i hej zmienił sie w wilka i skok w śnieg i zaczął się "tunelować" w zaspach.
-Nie widać mnie!- Rzucił będąc podjaranym zabawą w śniegu. Przy okazji pożerał śnieg bo to takie fajne.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw gru 18, 2025 10:39 am
autor: Nari Orecev
Nari zdążyła się tylko obejrzeć na Blondynka, który to właśnie wyparował z mieszkania. Mogłaby rzec "Jak dziecko" ale w końcu on jest wciąż dzieckiem, może nie fizycznie jak mentalnie, tak zdecydowanie. Nie wie jak zrobić z niego dorosłego bo to co robiła do tej pory nie przynosiło żadnych efektów. Wyjrzała zza drzwi przyglądając się poczynaniom Takaro, nic. Najczystsza radość jak widać po załączonym obrazku, uniosła jeden kącik ust do góry. Zarzuciła na plecy kurtkę opierając się plecami o futrynę - No może gdyby nie Twój żyroskop to faktycznie nie byłoby Cię widać - niestety kita wystawała mu ponad śnieg i czy chciał czy nie, widziała gdzie się zakopał.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw gru 18, 2025 11:26 am
autor: Takaro
No może jak dziecko ale czemu nie? Ona sam ostatnio szalała jak taki nadpobudliwy dzieciak. No a on się cieszy, bo śniegu tyle jest i to jest fajne. Usiadł i wyciągnął łeb znad śniegu.
-No co- Ukrył śmigło i patrzył na nią.
-No ja cię kocham, ty mnie kochasz i śniegu dużo wokół....- Zawył i nadal ogon latał ale pod śniegiem. Spoglądał na nią z wyczekiwaniem czy cos zrobi czy też nie. Co jakiś czas ukradkiem podjadał śnieg.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw gru 25, 2025 1:36 pm
autor: Nari Orecev
Nie przeszkadzało jej, że ten szaleje jak dziecko. Ona może nie pamięta swoich ostatnich szaleństw ale dzisiaj nie miała ochoty na kąpieli w śniegu a mu nie zamierzała tego zabraniać.
Zaśmiała się widząc jak schował śmigło pod śnieg - Dobra, chodź się ubrać cieplej i pójdziemy się przejść - rzuciła do chłopaka a sama poszła się szykować na ten chłód. Miło, że w tym roku spadł śnieg na święta.
- To nie ma nic do rzeczy - powiedziała nim znikła w domu bardzo ciepło się ubierając. Nie chciała zmarznąć czy się rozchorować, gdy była już gotowa wystarczyło poczekać na chłopaka.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw gru 25, 2025 2:41 pm
autor: Takaro
No cieszył się, pewnie później już tak nie będzie i zacznie narzekać ale to taki pierwszy śnieg. No ale skoro tak mówiła, tka zrobił. Otrzepał się ze śniegu i poszedł do domu. Tutaj przebrał się i ubrał konkretniej, bo wypada.
-Gotowy- Powiedział będąc już gotowy do wyjścia a nie wygłupiania się.
Re: Dom Nari i Mortena
: czw gru 25, 2025 3:35 pm
autor: Nari Orecev
Przyglądała się poczynaniom Takaro czekając na niego w ciszy.
- To teraz możemy się przejść - powiedziała z uśmiechem widząc gotowość mężczyzny. Dobrze, że ubrał się odpowiednio do pogody. Nie będzie się martwić czy nie zmarznie podczas spaceru. Święta już się rozpoczęły to i ulice są pewnie przyozdobione co na pewno też zauroczy Blondyna.
- Nie marnujmy już czasu i chodźmy - wyszła z domu czekając aż to samo zrobi partner a później zamknęła dom ruszając główną ulicą. Pewnie ta będzie najlepiej udekorowana.
2xzt
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 12:05 pm
autor: Nari Orecev
Nari dosłownie zrzuciła z siebie całe okrycie wierzchnie jakie miała, buty rozrzuciła ściągając je w pośpiechu chcąc jak najszybciej otworzyć kopertę. Drzwi do domu były otworzone na oścież, wypadałoby zaczekać na Takaro nim otworzy kopertę ale ciekawość wygrała. Usiadła przy stole otwierając grubą pocztę zaczynając dokładnie czytać i przeglądać wszystko co się w niej znajdowało. Nie zwróciła uwagi czy Blondyn jest już w domu czy jeszcze idzie z zostawioną czekoladą. W ogóle zapomniała, że w ogóle ją kupia.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 12:32 pm
autor: Takaro
No poleciała jak z armaty. Aby nie stracić towarów jakie miał został z tyłu. Nie na tyle jednak by ja stracić ze wzroku. Wszedł do mieszkania i zamknął drzwi, bo jak to tak zostawiać je na oścież. Zanim podszedł do kobiety to poszedł odłożyć towary i no bo szkoda jakby się zmarnowały czy coś.
Re: Dom Nari i Mortena
: sob lut 14, 2026 12:51 pm
autor: Dariusz Wyrm
Po otwarciu listu było tam kilka papierów w tym odpis urodzenia Kanedy, dane szpitalne, grupa krwi, jakie przeszedł badania czy szczepienia. Dane, które są dostępne i możliwe do przekazania po dość długi procesie otrzymywania zgód i zbierania informacji o adresacie. Dokładne dopasowanie nie jest możliwe bez bezpośrednich badań.
| | |
|
Szanowana pani Nari Orecev, informacje na temat Kanedy Morano urodzonego w waszym 25 roku kwietnia i dnia 25 zostały zebrane. Autoryzacja i sprawdzania danych, które mogą zostać udostępnione osoba nieautoryzowanym zajęło spory okres czasu. Dbamy jednak po bezpieczeństwo naszych obywateli, z tego powodu sprawdzania pani zajęło więcej czasu niż zwykle.
Na dzień otrzymania przez Pania tego listu możemy poinformować iż matka Rourth Morano nadal żyje i mieszka w jednej z miejscowości przymorskich.
Ojciec Keovi Kaneda Morano nie żyje.
Siostra Liliana Maria Morano żyję i ma status panny.
Kaneda Morano ma status zaginionego.
Rodzina Morano nie została poinformowana o pani zapytaniach. Póki nie można potwierdzić zgodności, nie chcemy martwić naszych obywateli złudnymi nadziejami.
| |
| | |