Strona 269 z 286
Dom Nari i Mortena
: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 7:54 pm
autor: Nari Orecev
Obejrzała się na blondyna - Niby tak ale jak się nie ruszę to zaraz zasnę - przyznała się bez ogródek. Najchętniej w łóżku została by cały dzień a jednak niedługo wróci do pracy. Podniosła się całkowicie nie przeszkadzając Takaro a sama wzięła się za rozciąganie. Nie może pozwolić aby ciało jej się zastało. Po wszystkim zeszła na dół do chłopaka.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 8:02 pm
autor: Takaro
W czasie kiedy była na górze, on ogarniał już kawę. W tym czasie to się tam coś tam na patelni robiło. Nie spaliło sie jeszcze no to no. Mógł skupić się na innej czynności.
-Siadaj-Rzucił do niej i postawił kawę. Chwilę potem wrócił do robienia jajecznicy. Miał być kanapki ale odważy się an coś lepszego!
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 8:08 pm
autor: Nari Orecev
Usiadła przy stole a gdy zobaczyła kawę lekko się uśmiechnęła. Podziękowała. Wzięła kubek w obie ręce zaciągając się jej zapachem. Oj tak, tego jej brakowało. Napawała się smakiem i aromatem czarnego napoju.
- Co tam robisz? - zapytała spoglądając w napój.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 8:15 pm
autor: Takaro
-Jajka-Rzekł z dumą. No i postara się je ani nie spalić ani nie przesolić. Dodał do nich to co uznał za jadalne w komplecie z jajem. No on nie wie czy można czy nie więc no. Dodał... Pomidora pokrojonego, nie zmasakrowane, wcale nie. Dużo pieprzu mało soli. Szczypior, chyba szczypior. No ładnie pachniało. No i pokrojony boczek .. chyba to był boczek? a moze coś innego? Trudno. Kiedy było gotowe nałożył jej i podał, a dopiero potem sobie. No i jeszcze sztuczce. Bo zapomniał. Jest dumny z tego co zrobił...
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 8:22 pm
autor: Nari Orecev
- Ale nie swoje? - zapytała z przekąsem delikatnie dmuchając w powierzchnię kawy. Póki nie czuła spalenizny to nie było źle. Jak na razie jajecznice wychodziły mu dobrze to chyba nie ma co się martwić, prawda? Nie zamierza dostać zatrucia aby znowu opuścić kilka dni w pracy. I znowu się przypalała na tym, że za dużo myśli.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 8:38 pm
autor: Takaro
-No oczywiście, że nie!- No tak to nie było mowy o czymś takim.
-No samczego- Rzekł zadowolony ogólnie z tego co robił. No może to nie jest coś niewiadoma jakiego. Dla niego każda rzecz, która robił była czymś.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 9:02 pm
autor: Nari Orecev
Przyjrzała się jajecznicy na talerzu, tyknęła ją widelcem. Nałożyła odrobinę na sztuciec, powąchała i dopiero później spróbowała. Spróbowała, nie była zła. Zaczęła ją jeść - Mogę do niej poprosić kromkę? - nie lubiła jadać samej jajecznicy.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 9:20 pm
autor: Takaro
-A no tak!- Zapomniał o pieczywie. Wstał i podszedł do chlebaka. wyjął kilak kromek, tak na zapas. Położył je na osobnym talerzyku, który umieścił na stole.
-I jak?- Zapytał nie mogąc doczekać się jej reakcji i odpowiedzi.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 9:34 pm
autor: Nari Orecev
- Dziękuję - powiedziała widząc jak chłopak ruszył po chleb do kuchni. Mogła się nie pytać tylko od razu pójść samej, wyszło inaczej.
Jadła powoli, nie spieszyła się nigdzie. Sięgnęła po kolejną kromkę a po pytaniu uniosła wzrok na chłopaka. Uśmiechnęła się wracając do jedzenia, nie odpowiedziała mu dopóki nie skończyła posiłku. Upiła niewielki łyk kawy - Smaczna - składając przed sobą naczynia.
Re: Dom Nari i Mortena
: śr gru 17, 2025 9:41 pm
autor: Takaro
No i wyczekiwanie było katorga ale w koncu powiedział. No jest dumny z siebie i z tej okazji zabrał brudne naczynia i je umył.
Był jeszcze jedne powód jego... ciut nadpobudliwości.
-Widziałaś?- Zapytał lekko szczerząc ząbki- ile jest śniegu?- Dodał bo nie był pewny czy załapie o co mu chodzi.