Strona 267 z 286

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr lis 12, 2025 3:36 pm
autor: Takaro
-Tak po prostu- No nie powinien był chyba pytać- no nie ważne- Machnął dłonią. Co ma utonąć to nie będzie pływać i tyle. Wzruszył ramionami i wyszedł za nią. W końcu nie ma sensu czekać na niewidomo co.
2xzt

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 12:42 am
autor: Takaro
Dotarł z nią do domu, jakoś otworzył drzwi i wszedł.
No teraz trudna sprawa. Musi ją obudzić i aby się no przebrała. Nie będzie mokra spać, bo mokre będzie łózko i będzie nie fajnie no. No ale jak to zrobić. Posadził ja na krześle w kuchni i nalał wody do miski i wylał na kobietę. Jest już mokra to tego no. A moze sie ocknie i będzie dobrze od co.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 6:37 am
autor: Nari Orecev
Była tak zmęczona, że nie zarejestrowała nic z drogi powrotnej. Zdążyło jej się chrapnąć co jakiś czas, przez sen wygodniej się wtuliła do bijącego ciepłem chłopaka.
Posadzona na krześle lekko się przechyliła w jedną stronę ale to co stało się później… Czując zimną wodę na sobie obudziła się z podskokiem na krześle. Teraz była przerażona nie wiedząc co się z nią dzieje i dlaczego tak się stało. W panice przelotnie rozejrzała się po pomieszczeniu w którym się znajdowała.
- Co się stało? - zapytała z lękiem w głosie.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 3:06 pm
autor: Takaro
Nie pamięta? To dobrze.
-No zasnęłaś nad jeziorem, ja cię tutaj zaniosłem a no mokra spać nie możesz iść to musiałem cię obudzić- Mało dyskretnie ale obudził? No tak wiec tego no. Nie był dumny ze sposobu ale skoro mu wyszło to nie może przecież narzekać jakoś na to.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 3:23 pm
autor: Nari Orecev
- Zasnęłam? - ostatnie co pamięta to chlapanie w wodzie. Słuchała go dalej a lęk ustąpił zaś się zdenerwowała na Blondyna - Zwariowałeś? Mogłeś mnie normalnie zanieś na górę rozebrać i dać spać dalej a nie budzić w mało ludzki sposób - wstała z krzesła ale zaraz na nim z powrotem usiadła bo się poślizgnęła. Zamknęła oczy biorąc głęboki wdech powoli wypuszczając powietrze - Jak byłeś taki mądry to teraz posprzątaj co żeś narobił - wskazał na rozlaną wodę. Tym razem wstała powoli kierując się na górę, poszła do łazienki. Ściągnęła z siebie mokre ciuchy wskakują pod prysznic. Puściła ciepłą wodę ale nie gorącą, umyła się, wytarła kierując kroki do pokoju. Wciągnęła na siebie kradzioną koszulkę Takaro i szorty po czym usiadła na łóżku.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 3:39 pm
autor: Takaro
No chciał dobrze o co jej chodzi no...
-Rozebrać? No co ty- No tak domyślał się, ze pewnie cos takiego powie ale no nie. No nie mógłby zrobic cos takiego. No ale gdzie tam no po prostu nie byłby w stanie zrobic coś takiego.
Nic nie powiedział więcej. Zabrał się za szukanie ścierki. Kiedy ją odnalazł, zabrał sie za wycieranie wody z podłogi. Tak w pierwszej kolejności.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 4:53 pm
autor: Nari Orecev
- Bo byś pierwszy raz mnie nago widział, co? - stwierdziła idąc na górę. Ona nie widziała w tym nic dziwnego.
Siedziała na łóżku zastanawiając się co ona dokładnie robiła w parku ale co by nie robiła… Pustka, kąpletnie nic. Jak to mogło się stać? Westchnęła kładąc głowę na poduszkę, wpatrywała się w sufit.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 5:02 pm
autor: Takaro
Nie no widział ale jakoś tak no nie. No to przecież nie byłoby dobre i w porządku. No jakby w trakcie by sie ocknęła? To jakby się jej wytłumaczył? No.
Skończył ogarniać to co nabroił, ogarnął kuchni i sam skierował się do łazienki by jakoś wyglądać. Sam był mokry. Może już nie aż tak ale jednak. Wszedł do pokoju.
-Przepraszam, nic innego nie ruszyło mi do głowy- No przyszło ale uznał to za zły pomysł. Bardziej niż to.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 5:12 pm
autor: Nari Orecev
Spokojnie leżała starając się oczyścić umysł ze wszystkiego. Uniosła głowę gdy się odezwał, wyciągnęła ręce w jego kierunku. Tak, chciała się przytulić - Nie przepraszaj tylko więcej tak nie rób - skwitowała ponaglając chłopaka. Złość jej już jako tako minęła a teraz chciała się tylko przytulić. Poleżeć na spokojnie, bez niczego.

Re: Dom Nari i Mortena

: pn gru 08, 2025 5:18 pm
autor: Takaro
Skinął jej głową. No dobrze, że nie gniewa sie już. Nie chciał no nic złego. Położył się obok niej i przytulił ją do siebie. Po tym okrył aby mimo wszystko nie marzła czy coś.
-Mam nadzieję, że nie będziesz chora potem no- No bo w sumie nie pomyślał, ze no moze tak się stać. Musi częściej myśleć niż działać, a potem myśleć.