Strona 265 z 286

Dom Nari i Mortena

: pn gru 06, 2021 1:07 pm
autor: Tkacz Losu
Niewielki dom.
Pierwsze co wita gości to mały przedpokój z wieszakiem i szafką na buty. Kawałek dalej na całej dolnej powierzchni umiejscowiona została kuchnia z całym umeblowaniem, która jest połączona od razu salonem/jadalnią. Mieści się w niej stół, 4 krzesła i kanapa.
Na pierwszym piętrze zaraz koło schodów są dwie pary drzwi, po lewej wchodzi się do Mortena a po prawej do Nari. Oba pomieszczenia są tak samo umeblowane i tej samej wielkości. Łóżko, szafa, biurko, krzesło i szafeczka nocna. Na wprost schodów idą kawałek dalej znajduje się niewielka łazienka z prysznicem, toaletą i umywalką.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw lip 31, 2025 10:49 pm
autor: Takaro
Spojrzał na nią i jej twarz- Wszystko w porządku?- Zapytał widząc, ze kolor jest bardziej żywy.
-Dzisiaj jesteś pełna energii- Nie miał nic rpzeciwko! Ale taka energiczna i żywa to nie jakoś coś co jest często. Oparł dłonie trochę z tyłu pleców.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw lip 31, 2025 10:54 pm
autor: Nari Orecev
- Oczywiście, dlaczego miałby być inaczej? - przecież mu nie powie dlaczego skakała po łóżku. Sama tego nie wiedziała, zrobiła to pod nadpływam chwili.
Przekrzywiła głowę w bok - A to źle? - czekała na odpowiedź - Z resztą nie zrozumiesz jeśli sam nie spróbujesz - wstała z łóżka idąc do chłopaka. Stanęła za nim pchając go w stronę spania, ciężko było ale jakoś dała radę - No dalej spróbuj - stanęła z boku Takaro wskazując ręką na posłanie.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw lip 31, 2025 11:08 pm
autor: Takaro
No nie rozumiał co co jej chodzie.
-Nie wiem- no nie miał nic przeciwko no- Ale co spróbuje?- no nie łapał przesłania. Dał sie powalić i no leżał. No ale nie raz leżał. O co jej chodzi. Patrzył na nią pytająco.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw lip 31, 2025 11:12 pm
autor: Nari Orecev
- Jak to o co? żebyś poskakał na łóżku - zrobiła wielkie oczy domyślając się, że mógł nic nie widzieć. Zamknęła oczy zaczynając się śmiać, sama siebie sprzedała. Weszła na łóżku łapiąc za ręce Takaro - Wstawaj - próbowała go podnieść. A kiedy ten sam się nad nią zlitował i pomógł jej podnosząc się. Skoczyła raz, później drugi wybijając się na miękkim materacu do góry - No dalej! - zawiała śmiejąc się.

Re: Dom Nari i Mortena

: czw lip 31, 2025 11:15 pm
autor: Takaro
-Jak to skakać po łóżku?- No patrzył na nią ciągle jakoś tak dziwnie. No kto skacze po łóżku?- Ale dlaczego- No po co robić coś takiego? Wstał ale ciągle nie rozumiał sensu takiego czegoś. Patrzył jak ta skacze próbując zrozumieć po co to?

Re: Dom Nari i Mortena

: pt sie 01, 2025 11:34 am
autor: Nari Orecev
- Normalnie - dalej próbowała podnieść chłopaka aby stanął na łóżku.
- Jak zaczniesz skakać to zobaczysz - skoczyła raz - Dla zabawy - skoczyła drugi raz aby podbić Takaro. Dla niej to był dobry pomysł aby miał nieco inne doświadczenie. Nie miął normalnego dzieciństwa to nie rozumie dlaczego to jest takie fajnie. Logika w tym momencie nie jest potrzebna.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt sie 01, 2025 2:55 pm
autor: Takaro
No i stanął na tym łóżku. Było to jednak dziwne. No nie rozumiał co w tym może być takie fajne. No ale zachęcony skoczył z trzy razy. Nie rozumiał jednak co w tym jest takiego co ja tak bawi. Próbował to zrozumieć.

Re: Dom Nari i Mortena

: pt sie 01, 2025 2:59 pm
autor: Nari Orecev
Ona skakała w najlepsze śmiejąc się a widząc jego konsternację klepnął go w ramię - Przestań próbować to zrozumieć tylko się baw - podskoczyła robiąc pełny obrót. Dzisiaj miała dobry humor zapominając o ich niedawnym nieporozumieniu. Nie miała ochoty myśleć o czymś tak nieprzyjemnym.
Skakała bawiąc się świetnie.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr sie 06, 2025 10:56 am
autor: Takaro
No niby nie zrozumieć. No ale ciężko mu pojąć. dobra ma nie myśleć. Trochę jakoś ciężko było mu się jakoś nakłonić do skakania. No skoczył kilak razy, no poodbijał sie i w ogóle. No ale nie umiał czerpać z tego taką frajdę jak kobieta.

Re: Dom Nari i Mortena

: śr sie 06, 2025 8:30 pm
autor: Nari Orecev
Widząc, ze to nic nie daje przestał skakać po łóżku siadając na nim. Jeśli nie widać efektów to nie ma sensu kontynuować, może kiedyś jeszcze do tego wróci. Powinna zająć się obiadem ale średnio jej się chciało cokolwiek - Kaneda - zwróciła się do chłopaka - Pójdziesz po coś do jedzenia ciepłego albo zrobisz? - zapytała. Odchyliła się do tyłu kładąc na pościeli.